coccolona
22.07.07, 09:53
Stosunek macoch do pasierbow jest zazwyczaj bardzo mocno krytykowany. Krytyka
pochodzi prawie zawsze z ust osob, ktore macochami nie sa i uzurpuja sobie
prawo do oceniania innych w tej kwestii.
Pamietam, gdy bylam mala dziewczynka i czytalam, badz ogladalam bajke o
Kopciuszku czy inne temu podobne, to zawsze myslalam sobie, jaka okrutna, jaka
glupia i zla jest ta macocha. Jak mozna byc tak zlym czlowiekiem. Oczywiscie
macocha z bajki to bardzo skrajny przypadek. A ten Kopciuszek jest taki
biedny, tak mi go zal bylo.
I tak bylo przez bardzo dlugi czas. Do momentu, w ktorym sama nie zwiazalam
sie z dzieciatym mezczyzna. Moja percepcja przestawila sie o 180 stopni.
Doznalam czegos na ksztalt iluminacji

Dzis wiem, za nie nalezy NIGDY
osadzac postepowania innych, bo nigdy nie wiemy jakie motywy, swiadome lub
nie, kieruja ludzmi.
Dzoszlam do wniosku, ze stanowisko macochy jest jak najbardziej
usprawiedliwione. To biologia, instynkty, na ktore nie mamy wplywu. Z ktorymi
nie ma sensu walczyc. Tak jak poped seksualny, uczucie glodu itd. Mozna
oczywiscie kontrolowac te instynkty w pewnym stopniu, mozna je stlumic na
pewnien okres czasu ale natura i tak zwyciezy.
Podobnie jest ze stosunkiem do cudzych dzieci. To instykt samicy, ktora chce
bronic wlasnego gniazda, gdzie kazdy obcy osobnik stanowi zagrozenie dla jej
potomstwa. Nawet, gdy kobieta nie ma wlasnego dziecka, to pewnie bierze pod
uwage maciezynstwo w przyszlosci. Naturalny instynkt kaze samicy dbac jak
najlepiej o swoje potomstwo, zeby nic im nigdy nie zabraklo, zeby nie utracily
nic kosztem innego, obcego osobnika. Zeby nic, co moze nalezec do jej
potomstwa nie padlo nigdy lupem obcego osobnika. Najlepiej widac to na
przykladzie macoch, ktore urodzily dziecko. Stosunek do pasierba zmienia sie
czasem diametralnie. Byly takie przypzdki na forum.
Tak wiec drogie macoszki, jestescie rozgrzeszone przez sama nature. Nie dajcie
sobie wmowic, ze jestescie zle, jako ludzie, bo czujecie niechec do obcych
osobnikow w Waszym gniezdzie. To natura tak wszystko urzadzila. Mamy to w
genach. I pomyslcie, jakie to w rzeczywistosci jest cenne dla Waszych
dzieciaczkow.