lilith76
22.07.07, 19:34
Z "opowieści z krypty"
Jesteśmy na wakacjach u teściowej, gdzie mamy własny, oddzielny domek. Domek jest urządzony przez matkę M (wybudowała i wykończyła go za własne pieniądze) i w jednym z pokoi wisi na ścianie... ślubne monidło M. Ignoruję to, bo może starsza pani ma swoje dziwactwa. Żyje nam się we czwórkę fajnie pod zgrzebłem po tamtym małżeństwie.
Ale...
Dziś była w odwiedzinach rodzina, miło się siedziało, aż tu nagle teściowa wyskoczyła z tesktem "Chcecie zobaczyć jak wygląda jego żona?". Dzieci pobiegły po zdjęcie, odbyło się oglądanie ślubnej fotografii, a ja tylko siedziałam i starałam się uśmiechać.
Nie wiem skąd taki bezmyślny pomysł u starszej pani

Szczególnie, że na co dzień dogadujemy się ok.
Rodzina wyjechała, a M nakrzyczał na matkę za jej pomysł. Jak ją znam uzna, że zrobił to, bo ja mu się poskarżyłam
I tyle.
Ale 99% urlopu jest fajne.