monikaj1980
28.07.07, 18:34
Rozbrajają mnie wątki w stylu "- lubię swojego pasierba-"
Co taka macocha -od przypadku- może wiedzieć jak naprawdę wygląda życie z
takim nastolatkiem który myśli że jest pępkiem świata i jest na
tyle "dorosły" by mieć świadomość że mamusia i tatuś mi nie dali "normalnego"
domu -to teraz tatuś mi za to zapłaci,kasą-uwagą i czasem swoim.!
Wiem że bardzo dużo zależy od rodziców jak go przygotują do nowej roli,tylko
z reguły mamusie już wiedzą co zrobić by małolata podszkolić jak dać w kość -
ojcu i jego nowej rodzince.No a tatuś -przecież synkowi trzeba wynadgrodzić
wszelkie niełaski związane z "rozpadem rodziny".
I w taki sposób przychodzi Ci codzień do domu ni to dzieciak ni to dorosły
(niedługo 15 lat) i tylko patrzy czego by się czepnąć -aż włosy się jeżą co
znowu wymyśli.
A macocha nie może za wiele się wtrącać co by nie została posądzona o złe
intencje w stosunku do "chłopięcia"
i weź tu człowieku zaakceptuj i POKOCHAJ