coccolona
30.07.07, 09:33
Nie jest tajemnica, ze nie lubie pasierbow i ze ciezko mi jest, gdy musze sie
z nimi spotykac raz na jakis czas. Wiem, ze sa macochy calodobowe, ktore maja
bardzo zle stosunki z pasierbami, nie cierpia ich. Zastanawiam sie, jak owe
macochy radza sobie z ta sytuacja. To musi byc bardzo ciezkie zycie pod jednym
dachem z osoba, ktorej sie nie znosi. Szczerze mowiac trudno mi sobie cos
podobnego wyobrazic.
Jak radzicie sobie w takich sytuacjach macochy calodobowe? Co sprawia, ze nie
dostajecie swira?
Gdyby ktos chcial napisac, ze zznowu trolluje, to niech sobie odpusci.
Odpisywanie na posty nie jest obowiazkowe.