Pomóżcie, bo nie wiem co robić

30.07.07, 16:12
Mama młodego wróciła do Polski. Zdziwiliśmy się, że skróciła swój pobyt, ale
w sumie to i dobrze, bo młody bardzo tęsknił za matką. Po powrocie,
przywitaniu z synem, poprosiła nas o spotkanie bez dzieci, w ważnej sprawie.
Słuchajcie, ja nie wiem nawet jak to opisać. Ona dostała propozycję
dwuletniego kontraktu tam i spytała nas, czy młody może zostać z nami te dwa
lata. Mężowi kamień spadł wyraźnie z serca, bo rzeczywiscie brał pod uwagę
scenariusz, że eks będzie chciała tam zostać, ale bał się, że wywiezie syna.
A tu się okazało, że chce, żeby syn został w Polsce, bo praca jest bardzo
absorbująca i jej nie ma całymi dniami i wieczorami w domu. Poza tym młody ma
tutaj cały swój świat. Mąż odetchnął z ulgą, ja też w sumie się cieszę.
Problem to powiedzienie o tym synkowi, który jest przekonany, że mama wróciła
na stałe. Nie wiem, jak na to zareaguje, ale mogę się tylko domyślać sad Dla
niego to będzie dramat. Eks przyleciała na 3 tygodnie, potem wraca,
zapowiedziała, że chciałaby spędzić z synem Boże Narodzenie. Matko, ale się
porobiło, jak to powiedzieć 10 latkowi?
    • nsc23 Re: Pomóżcie, bo nie wiem co robić 30.07.07, 16:31
      Morskie_oko,
      Ja mam 10 letniego brata, jak wyjezdzalam z kraju mial lat 6. Po pierwsze
      trzeba mu powiedziec, ze taka jest koniecznosc, ze mama musi wyjechac, bo tam
      ma lepsze warunki, bedzie zarabiac wiecej pieniedzy, etc. Troch przyslonic
      krotkoterminowa strate dlugoterminowymi zyskami. Po drugie, dac mu konkretna
      date powrotu mamy (chociazby to Boze Narodzenie) i wytlumaczyc mu, ze to szybko
      minie. Po trzecie moze dac mu jakas szanse odwiedzenia mamy. Nie wiem, gdzie
      sie przeprowadza, ale moze niech mlody sie raz wybierze (niech ona go zabierze,
      nie wiem, to pewnie trudne do zgrania logistycznie), odwiedzi ja, zobaczy jak
      jej tam jest.
      Po czwarte zapewnic, ze beda w stalym kontakcie, nie wiem jakie macie
      mozliwosci, ale skype czy inne takie wiele teraz oferuja, sa kamery internetowe
      etc (ja wiem, ze to nie to samo, ale zawsze cos).
      Po piate to nie wiem. Na pewno bedzie Wam na poczatku ciezko, ale jakos trzeba
      dac rade. Moj brat za mna i za bratem bardzo teskni, ale im ma wiecej kontaktu
      z rowienikami, tym mniej o tym mysli. Nie wolno mu pozwolic, zeby siedzial w
      pokoju i ciagle plakal, ze nie ma mamy, niech jak najmniej o tym mysli.
      Wiecej nie umiem Ci doradzic (i wiem, ze sytuacja z bratem jest inna niz z
      dzieckiem, ale tyle moge Ci powiedziec z wlasnego doswiadczenia).
    • m-jak-magi Re: Pomóżcie, bo nie wiem co robić 30.07.07, 16:39
      mysle ze powinna to zrobic matka a wy jak juz chlopiec bedzie wiedzial
      upewnijcie go ze bardzo sie cieszycie ze z wami zostaje.
      wazne zeby nie czul sie odrzucony.
      jestem pewna ze z twoim pozytywnym nastawieniem do chlopca poradzcie sobie.
      • babe007 Re: Pomóżcie, bo nie wiem co robić 30.07.07, 17:08
        Właśnie miałam to napisac!
    • marusia1 Re: Pomóżcie, bo nie wiem co robić 30.07.07, 17:48
      > Problem to powiedzienie o tym synkowi, który jest przekonany, że mama wróciła
      > na stałe. Nie wiem, jak na to zareaguje, ale mogę się tylko domyślać sad Dla
      > niego to będzie dramat.

      Kiedy syn mojego M. chciał z nami zamieszkać, miał straszne poczucie winy
      (pomimo tego, że było mu tam strasznie źle), że zostawi matkę i siostrę.
      Wytłumaczyłam mu, że mamie samej trudno jest opiekować dwójką dzieci, będzie jej
      lżej, będzie mogła więcej czasu poświęcić na rehabilitację siostry. A chłopcy
      bardziej potrzebują tatusiów do męskich zajęć (teraz mu mówię, że mamusie
      rozpieszczają synków, a ojcowie ich wychowują) i mama na pewno nie będzie się na
      niego gniewała. Sytuacja trochę inna, bo u Was dziecko nie ma wpływu na to co
      się dzieje, ale musicie znaleźć pozytywne aspekty dla dziecka wyjazdu matki i
      zamieszkania z Wami.
    • nangaparbat3 Re: Pomóżcie, bo nie wiem co robić 30.07.07, 20:00
      Ależ to akurat należy do jego mamy - to jej decyzja i ona musi ją dziecku
      przekazać. I sądzę, ze jak najprędzej, bo skoro wszyscy już wiedzą (dorośli),
      dziecko zacznie sie domyślać, a nie ma gorszej rzeczy niż niepewność.
      Szczęsliwa ta pani, ze ma komu powierzyć synka smile
    • morskie_oko Re: Pomóżcie, bo nie wiem co robić 03.08.07, 11:55
      Młody już wie, popłakał się okropnie sad Ale bardzo wyraźnie stwierdził, że nie chciałby jechać z mamą do Stanów, że woli zostać z nami. Oczywiście najbardziej by wolał, żeby mama została w Polsce. Mam nadzieję, że uda nam się wszystko jakoś dobrze poukładać, mąż chce pogadać z mamą młodego o uregulowaniu formalności związanych z opieką taką umową notarialną, o jakiej pisała marusia. Takie nerwowy ten półmetek wakacji nam się zrobił sad
Pełna wersja