zaprosiłam swoją next na urodziny Rurki

02.08.07, 10:05
ex, mnie walił w rogi 3 lata, zanim sprawa wyszła na jaw. Rurka nexię moją
lubi, chcę dziecku zrobić przyjemność i nexię na niedzielę na tort i kawę
siedmiolatki zaprosiłam.

OK, chyba dam radę, bo nigdy wcześniej jej na oczy nie widziałam live... ale
czy ja dobrze robię?

co o tym myślicie?
    • marta_kasia Re: zaprosiłam swoją next na urodziny Rurki 02.08.07, 10:08
      Jestes wielka!!!!!
    • braktalentu Re: zaprosiłam swoją next na urodziny Rurki 02.08.07, 10:17
      No niby normalna sprawa, ale aż nie wiem co napisać tak mi zaimponowałaś swoją
      postawą-smile
      • khaldum Re: zaprosiłam swoją next na urodziny Rurki 02.08.07, 10:23
        dziewczyny , ja tu nie po hołd dziękczynny, ja ino jakieś porady jak przetrwać
        • babe007 Re: zaprosiłam swoją next na urodziny Rurki 02.08.07, 10:26
          Z dumom, i godnościom osobistom smile
    • marioladabr Re: zaprosiłam swoją next na urodziny Rurki 02.08.07, 10:41
      a czy potwierdziła przybycie? Ja nie wiem czy skorzystałabym z zaproszenia
      eksi, chyba sama dziwnie bym się czuła.
      U mnie takiej sytuacji nie było, ani ja jako nexia nie zapraszałąm exi ani exia
      nie zapraszałą mnie - nie pałamy sympatią do siebie i nie wiem jak mogłaby się
      skończyć taka wizyta...
      Trudno poradzić. To zależy co czujesz do exa i nexi. Jeśli nadal jakiś żal, to
      będzie trudno, ale jeśli już są Ci obojętni, to potraktuj ją jak znajomą
      znajomych... podaj herbatę, ale nie musisz nadskakiwać, jakoś specjalnie się
      starać. Skup się na dziecku. Ale nie zaszkodzi zrobić sie na bóstwo... Napisz
      później jak to wszystko wyglądało - bardzo jestem ciekawa.
      • khaldum Re: zaprosiłam swoją next na urodziny Rurki 02.08.07, 10:45
        z nexią jestem bezkontaktowa, tzn, córka mi mówi Kasia to, Kasia tamto itd.
        Zaprosiłam ja przez swego ex, z którym stosunki mam przyjacielskie, po prostu
        powiedziałam, w niedzielę Rurka ma urodziny, o 16 jest przyjęcie zapraszam was,
        tzn Kasię i ciebie, Rurka będzie zachwycona jak przyjedziecie.

        co do bóstaw.... siedzę i myślę w co się ubrać, stateczna matka polka, młódka z
        gołym brzuchem, klasa elegancko, czy może "samica" ...
        w każdym bądź razie manicurzystkę mam na jutro zamówioną.
        • kalina81 Re: zaprosiłam swoją next na urodziny Rurki 02.08.07, 10:54
          oddaję głos na klasa eleganckosmile

          napisałabym coś jeszcze w tym poście osobistego, ale nie bardzo lubię czytać
          swoje wypowiedzi w światłych artykułach "wysokich obcasów"sad
    • kicia031 Super 02.08.07, 11:45
      W A wiesz co w tym wszystkim jest najwspanialsze? Ze twoje zachowanie oznacza,
      ze Ex i jego wyczyny wisza ci kalafiorem.

      Podziwiam, bo ja do takiego stanu dochodzilam 8 lat.
      • marta_kasia Re: Super 02.08.07, 13:17
        Moja przyjaciolka spotkala sie z Ex i Next na slubie swojego syna. O ile wiem,
        rozwod byl koszmarem, a z Next w pewnym momencie o malo sie nie pozabijaly.
        Minelo jednak pare lat...
        Na slubie to moja przyjaciolka podeszla do Exa i Nexi, przywitala sie i dalej
        zajmowala sie gosci, bez specjalnej uwagi w strone Ex, ale i bez jakiegos
        ostentacyjnego omijania ich.
        Zaimponowala chyba wszystkim. A sama opowiadala, ze najbardziej zdumiewajace
        bylo to, ze to spotkanie ja tak malo obeszlo... okazalo sie, ze to naprawde
        OBCY ludzie. Bez emocji, czego i Tobie zyczesmile)))
    • swieta_1 Re: zaprosiłam swoją next na urodziny Rurki 02.08.07, 15:53
      A nie możesz połączyć - elegancko+samica+"goły brzuch"? Absolutnie nie-matka polka.
      Oprócz manicurzystki- jeszcze fryzjera ; frywolnie= elegancko.
      I baw się dobrze.. tylko o to chodzi, mnóstwo uśmiechów wookół rozsiewaj
    • golden_fish Re: zaprosiłam swoją next na urodziny Rurki 02.08.07, 16:05
      Witam,

      Jestem next i kiedyś "moja" Eksowa zaprosiła mnie na imieniny corki mojego M.,
      a jej Ex. Żałowałam, że poszłam. Gości było niewielu, Exowa solo, babcia,
      dziecko-solenizantka i my. Exowa klasy niestety nie ma i przy deserze zaczęła
      opowiadać jak to było, jak byli razem. Jacy znajomi do nich przychodzili, itp.
      itd. Zapadłam w milczenie podczas tych "miłych chwil wspomnień" i od tej pory
      przestałam się KATEGORYCZNIE spotykać z Exową. Uważam, że urodziny dziecka
      można uczcić niezależnie od tego, co jego mama zorganizuje w domu.

      Domniemam, że celem, jaki przyświecał jej w zorganizowaniu takich urodzin, był
      taki jak Twój : chęć zrobienia przyjemności dziecku. Jeśli tak, to ok., ale nie
      rób tej przyjemności kosztem Next.

      Rybka
      • khaldum Re: zaprosiłam swoją next na urodziny Rurki 02.08.07, 16:53
        skład taki bardzo pro exowy: jego siostra z mężem i dziećmi, z która mam cool
        relacje, moja siostra z mężem, przyjaciel exa - chrzestny mojej córki, ja z
        chłopem, dziadków nie ma, wyjechali, a była teściowa nie utrzymuje ze mną
        kontaktów. Raczej wspominać nie będę, nie ma czego wink
        ale za ostrzeżenie przed ewentualnym koszmarem dla nexi dziękuję
        • golden_fish Re: zaprosiłam swoją next na urodziny Rurki 02.08.07, 17:09
          Skoro tak, to Neksia nie ma się czego obawiać. Spoko, myślę, że nie obrazi się
          na Ciebie po wszystkim. Można spotkać się w takim pachworkowym gronie, ja też
          chciałam, ale z moją Exową się nie da i już, a próbowałam nie raz.

          Życzę udanego spotkania oraz Happy Birthday dla Twojej Córki.
    • reksia Re: zaprosiłam swoją next na urodziny Rurki 02.08.07, 16:06
      hehehe;P skoro jest Ci obojętny to po co ta samicza rywalizacja?
      • khaldum Re: zaprosiłam swoją next na urodziny Rurki 02.08.07, 16:54
        raczej próżność kobieca....
    • nangaparbat3 Re: zaprosiłam swoją next na urodziny Rurki 02.08.07, 18:15
      Swoja Next bardzo lubie i chetnie sie z nia spotykam, ale przyznam się, ze
      unikam spotkań we troje - jednak jakos mi to haremem trąci i robie się sztywna,
      Next zreszta podobnie. Moze dlatego, ze jestem sama.
      Wydaje mi się, ze jeśli Twoja Next ma klasę, to doceni Twój gest - uważam, ze
      dobro, podobnie jak zło, nakręca sie w taką spiralę - powodzenia smile))
    • m-jak-magi Re: zaprosiłam swoją next na urodziny Rurki 02.08.07, 20:49
      zachowalas sie bardzo elegancko a co do wygladu ubierz sie tak jak ubralabys
      sie na urodziny rurki niezaleznie od wizyty nexi.
      mysle ze nie musisz sie obawiac zadnych porownian smile
    • marusia1 Re: zaprosiłam swoją next na urodziny Rurki 02.08.07, 23:25
      jesteś fajną exią, jeśli stać Cię na taki wyczyn. Gdy mój pasierb zaczął
      opowiadać o mnie i jeszcze na dodatek zwrócił się do mamy moim imieniem - nie
      mogłam liczyć nawet na obojętność z jej strony. Zadbane, ładne paznokcie są jak
      najbardziej OK, fryzjer - jeśli nie przesadzisz z fryzurą - też. Po prostu bądź
      sobą, ubierz się tak, abyś była naturalna i ciesz się szczęściem córki. smile
    • glonik Re: zaprosiłam swoją next na urodziny Rurki 02.08.07, 23:46
      Jednak trudne to jest.
      Ale bardzo in plus dla Ciebie, bo się wyzbyłaś małostkowości.
      Wyglądaj jak tylko możesz najlepiej, opcję sama wybierzesz.
      A tak z doświadczenia, to marnie się czułam na ślubie Córki Glonikowego.
      Bo tam była tzw. "stara gwardia", ale Ex miała kindersztubę, więc nic przykrego
      mnie nie spotkało.
    • morskie_oko Re: zaprosiłam swoją next na urodziny Rurki 03.08.07, 11:50
      Na urodzinach mojej córki, również siódmych, był eks ze swoją next. To było bardzo udane spotkanie i bardzo się cieszę, że do niego doszło właśnie w takich okolicznościach. Myślę, że u Ciebie będzie podobnie smile
    • khaldum NIE PRZYJECHAŁa... za to ... 05.08.07, 15:06
      mój były mąż, poinformował mnie 2 minuty po wejściu, po tym jak włączył Polsat
      bo kubica...

      "żebyś się od osób 3 nie dowiadywała, to ci powiem, że się ożeniłem"....

      noż ku....r a mać, znalazł sobie i czas i moment

      do tego zatwardziały ateista ślub kościelny w Rzymie bierze, ale własna jego
      córka na nim nie będzie bo to koszty.

      Mój były to PALANT
      • dominika303 Re: NIE PRZYJECHAŁa... za to ... 05.08.07, 15:24
        Moze to i lepiej, ze nie przyjechała- przynajmniej bez dodatkowych stresów sie
        obeszło smile

        Co do ślubu- hmm moze mu się zmieniło - wiesz mnie po latach też się zmieniło w
        tej kwestii- kiedyś byłam zagorzałą przeciwniczką przysięgania nawet w USC ,
        ale czas zrobił swoje .

        Odnośnie zabrania waszej córki na ślub - hmm nie wiem co ci napisać.
        Bo ja wyznają zasadę , że slub to imprezka tylko młodej pary i oboje wybierają
        gości. Ale tutaj gdy ex ma córkę - to trochę kwestia się komplikuje.......
        Dodam tylko, ze NM tez nie ma zamiaru zapraszać/zabierać swojej córki na nasz
        ślub - i o pieniądze nie chodzi.
      • tropicana Re: NIE PRZYJECHAŁa... za to ... 05.08.07, 16:42
        Wybacz, jeśli urażę uczucia Twoje i Córki, ale wasz Ex, to PRZYGŁUP i PROSTAK!!!
        Nie pierwszy to ateista, który przysięgał w Rzymie i nie pierwszy, który
        dziecku nawet nie zaproponował udziału w takiej uroczystości (albo innego
        wakacyjnego ekwiwalentu). Chciał mieć wejście, artysta z Bożej łaski, to je
        zrobił.Albo zapomniał, czyje to święto, albo nigdy nie umiał się znaleźć w tego
        rodzaju sytuacji.
        Ale Polsat i Kubica - no nie, tego bym już nie zniosła. Wsadziłabym mu cały
        telewizor w sam środek d....
        • chalsia Re: NIE PRZYJECHAŁa... za to ... 05.08.07, 17:45
          > Ale Polsat i Kubica - no nie, tego bym już nie zniosła. Wsadziłabym mu cały
          > telewizor w sam środek d....

          fakt. ja bym po prostu podeszła i wyłączyła telewizorze słowami, że ptzyjechał
          na urodziny córki a nie na oglądanie TV.
          • dominika303 Re: NIE PRZYJECHAŁa... za to ... 06.08.07, 09:48
            chalsia napisała:

            > > Ale Polsat i Kubica - no nie, tego bym już nie zniosła. Wsadziłabym mu ca
            > ły
            > > telewizor w sam środek d....
            >
            > fakt. ja bym po prostu podeszła i wyłączyła telewizorze słowami, że
            ptzyjechał
            > na urodziny córki a nie na oglądanie TV.

            No chyba, ze tatuś zawsze tak dziecko odwiedza . Na samodzielnych kiedyś
            czytałam o tym jak to jeden ojciec z drugim przychodząc do dziecka rozkładał
            sie na kanapie przed tv a dziecko bawiło się na dywanie.
            • natasza39 Re: NIE PRZYJECHAŁa... za to ... 06.08.07, 09:54
              Są tacy faceci.
              Jak mają Sport w tv, to jak naćpani sie zachowują.
              Pal sześć jak dotyczy to wybranych dyscyplin. Gorzej jak oglądają cięgiem
              wszystko co leci na Eurosporcie, łącznie z golfem!
              Też wyłączyłabym tatuńciowi tv.
              Kurna, albo urodziny dziecka, albo oglądanie tego bzykania w tv.


              ---------------------------------------------------------------------
              Szarańcza jest plagą, chociaż jeden owad nie stanowi plagi. Podobnie jest z
              głupcami.
            • chalsia Re: NIE PRZYJECHAŁa... za to ... 06.08.07, 13:38
              > No chyba, ze tatuś zawsze tak dziecko odwiedza . Na samodzielnych kiedyś
              > czytałam o tym jak to jeden ojciec z drugim przychodząc do dziecka rozkładał
              > sie na kanapie przed tv a dziecko bawiło się na dywanie.

              i to jest przykład nieumiejętności stawiania granic przez wiele kobiet.
              Oglądanie wspólnie z dzieckiem np. dobranocki jest OK, od czasu do czasu przy
              zlej pogodzie spojrzenie wspólnie z dzieckiem na np. sport też jest OK. Ale nie
              jest OK notoryczne gapienie się w ekran zamiast zajęcia się dzieckiem, a już
              zwłaszcza nie Ok jest to w sytuacji bycia na przyjęciu urodzinowym - nawet u
              dorosłych.
              Ja po prostu prosiłam o wyłączenie TV, a jeśli nie było skutku (bo czasami
              był), to sama po trzeciej prośbie wyłaczałam. Raz czy dwa moje dziecko ojcu
              powiedziało, żeby zgasił TV bo mama prosi i samo zgasiło gdy nie było odzewu.
              Muszę przyznać, że z czasem konsekwentnego powyższego działania eks zaprzestał
              właczanie TV.
              A później zaprzestał też wizytowania dziecka w domu. Ciekawa jestem, czy to o
              to TV poszło wink))
      • natasza39 Re: NIE PRZYJECHAŁa... za to ... 06.08.07, 09:55
        khaldum napisała:
        > Mój były to PALANT


        Hehehehe, ja nawet miałam byłego tak zaszyfrowanego w komórcesmile



        ---------------------------------------------------------------------
        Szarańcza jest plagą, chociaż jeden owad nie stanowi plagi. Podobnie jest z
        głupcami.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja