rozwodnik-konkubina- .............

11.08.07, 00:17
wiecie tak mnie natchnęło po przeczytaniu wątku anny-z11 z forum
RICD aby Wam
wszystkim coś uświadomić.Pisze te słowa do wszystkich osób z tego
forum jak i do osób z forum RICD i NR II.
Anna-z11 przeczytała słowa które napewno mogły Ją zaboleć,zakłuć
itp,jak sądzę nie ona pierwsza i nie ostatnia.Pisząc tu należy być
przygotowanym na ostre riposty.
Wiecie tak poczytałam to co ona pisze i myślę że można ją zaliczyć
właśnie do grona tych naiwnych zapatrzonych w swoich Misiów kobiet
które winią cały świat za swoje niepowodzenia -tylko nie swoich
Misiów.
Zapewne pamiętacie mnie i moje wątki,również narzekałam na pasierba
i na cały świat tylko nie na mojego M.
To właśnie ludzie z tego forum i w/w uświadomili mi że problemu
należy szukać w mężczyźnie z którym żyję,że to z nim coś jest nie
tak.
Rzecz jasna ,sprzeczałam się,wdawałam w awanturę,wiedziałam lepiej.
Doszło do tego że już sama nie mogłam wytrzymać w tym moim
bigosie,poszłam do specjalisty,diagnoza?-depresja.
Zaczęłam brać leki ,wytonowałam się,nabrałam dystansu.
I wiecie co? To dzięki Wam tym wszystkim dziewczynom (i nie tylko)
które mi tu dokopały i uświadomiły że czepiam się różnych rzeczy a
to z moim chłopem jest problem itd.
A z moim "Misiem" również postanowiłam "zrobić porządek" -
zaciągnęłam go na terapię,zobaczymy co z tego wyjdzie?
Wiem jedno ,mi psycholog pomógł ,lecz chyba bardziej leki ?
Co wyjdzie z naszego związku -niewiem.Narazie jest dobrze,.
Lecz najważniejsze teraz dla mnie jest to że odzyskuję siły by
zajmować się małą córeczką i mogę pogodniej patrzeć na świat.
Kobieta której ciężko jest zaakceptować pewne obciążenia swojego
patrnera z przeszłością -szuka różnych usprawiedliwień dla jego
irracjonalnych zachowań .
Często niestety jest tak że to właśnie na pasierby przechodzi dużo
złych emocji które powinny być wymierzone w partnera (jak w
przypadku annyz-11)
Wiążemy się z nieodpowiedzialnymi facetami a swoje frustracje potem
przelewamy na dzieci -i jego - i wspólne ...
Chciałam Wam wszystkim podziękować za to że w porę wylałyście na
mnie kubeł zimnej wody
tym wrednym macoszkom które nieraz dopiekły też dzięki smile
wniosek -wasza "praca na forum" nie idzie na marne


    • chalsia Re: rozwodnik-konkubina- ............. 11.08.07, 01:37
      > Chciałam Wam wszystkim podziękować za to że w porę wylałyście na
      > mnie kubeł zimnej wody

      uffff, nareszcie ktoś mnie docenił za mój ciężki i mało przyjemny
      trud smile)

      PS. Powodzenia.
      • reksia Re: rozwodnik-konkubina- ............. 11.08.07, 10:19
        chalsia napisała:

        > > Chciałam Wam wszystkim podziękować za to że w porę wylałyście na
        > > mnie kubeł zimnej wody
        >
        > uffff, nareszcie ktoś mnie docenił za mój ciężki i mało przyjemny
        > trud smile)
        >
        > PS. Powodzenia.


        hehehe Chalsiu zapomniałaś dodać iż jesteś Exią i nie masz pojecia o
        bycia macochą wink
        • reksia Re: rozwodnik-konkubina- ............. 11.08.07, 10:24
          twój trud chalsiu jest trudem exi w uświadomieniu nexi jaka to
          tragedia ją spotkała za karę, że zabrała z piaskownicy misia, który
          jest przecież brudny i ma rozdarte ubranko
        • m-jak-magi Re: rozwodnik-konkubina- ............. 11.08.07, 11:27
          ale ja jestem tylko nexia i macocha od kilku dobrych lat reksiu i
          uwazam ze mis moniki wyjatkowo wylenialy i za swoja depresje autorka
          postu moze wlasnie podziekowac swojemu misiowi.
          • jayin Re: rozwodnik-konkubina- ............. 11.08.07, 11:45
            m-jak-magi napisała:
            > za swoja depresje autorka postu moze wlasnie podziekowac swojemu misiowi.

            oj, to prawda.
            tego typu Misie - nie tylko ten Moniki - bywają okropnie depresjogenne.
          • reksia Re: rozwodnik-konkubina- ............. 11.08.07, 14:49
            misia nie znamywink)) znamy tylko opinię jednej ze stronsmile))a prawda
            zawsze jest pośrodku tongue_out
        • chalsia Re: rozwodnik-konkubina- ............. 11.08.07, 12:10
          > hehehe Chalsiu zapomniałaś dodać iż jesteś Exią i nie masz pojecia
          o
          > bycia macochą wink

          ani bycie nexią, ani macochą nie są warunkami niezbędnymi do tego,
          by umieć wyciągać wnioski (z tego co sie widzi, czyta, słyszy,
          przeżywa) i logicznie myśleć/
          W związku z tym fakt, ze jestem eksią (nota bene - Ty też Reksiu)
          nie ma najmniejszego znaczenia w tym kontekście.
    • reksia Re: rozwodnik-konkubina- ............. 11.08.07, 10:29
      życie z osobą w depresji tez do rajskich przyjemności nie należywink
      sama mam ten problem i wiem na ile moja choroba komplikuje zycie
      rodzinne,

      współpraca w każdym związku musi leżeć po OBU stronach, z problemów
      i trudności które stwarza się samemu też trzeba sobie zdawać sprawę,

      ale przyznaję rację tezie ogólnej którą głosisz-dużo wiecej wnosi
      konstruktywna krytyka niż zagłaskiwanie
      • monikaj1980 Re: rozwodnik-konkubina- ............. 11.08.07, 16:42
        tak
        macie słuszność że współpraca musi być po obu stronach a życie z
        osobą w depresji łatwe nie jest.
        i jedno prawda i drugie
        Z tym że ja uważam tzn,.wiem że tą okropną przypadłość "załapałam"
        właśnie dzięki mojemu kochanemu Misiowi
        Teraz to widzę że on wielokrotnie zachowywał się jak gówniarz a ja w
        efekcie kręciłam się za własnym ogonom i nie mogłam z tej kołomyji
        wyjść.
        Bo pętla się apętlała,
        już wcześniej zaczynałam dostrzegać pewne aspekty tego że to za
        mojego Pana trzeba się wziąć ale Wy mi to uświadomiłyśćie dobitnie

        Macie rację że ten moj Misio jest wyleniały ,niestety taki jest i
        klapki spadły mi zupełnie
        Wy ,terapeuta,leki

        zobaczymy co z tego wyjdzie albo zacznie postępować uczciwie i w
        porządku albo?...... w sumie to młoda jeszcze jestem wink
        • natasza39 Re: rozwodnik-konkubina- ............. 12.08.07, 09:28
          monikaj1980 napisała:
          > zobaczymy co z tego wyjdzie albo zacznie postępować uczciwie i w
          > porządku albo?...... w sumie to młoda jeszcze jestem wink

          I tak trzymać!
          Dopisz sobie jeszcze, że "tego kwiatu jest pół światu".
          Lepiej być samotnym i z tego powodu nieszczęśliwym, niż męczyć się w związku, w
          którym i tak się jest samotnym i nieszczęśliwym.
          Pierwsza opcja daje bowiem nadzieję, druga opcja nie.
          ---------------------------------------------------------------------
          Szarańcza jest plagą, chociaż jeden owad nie stanowi plagi. Podobnie jest z
          głupcami.
          • chalsia Re: rozwodnik-konkubina- ............. 12.08.07, 11:37
            > Lepiej być samotnym i z tego powodu nieszczęśliwym, niż męczyć się
            w związku, w
            > którym i tak się jest samotnym i nieszczęśliwym.
            > Pierwsza opcja daje bowiem nadzieję, druga opcja nie.

            amen
Inne wątki na temat:
Pełna wersja