Supermama i jej posunięcia

16.08.07, 12:18
Dawno mnie u Was nie było.
jak wiecie niektóre z Was mój m. wygrał sprawę o przejęcie opieki
nad synem. Młody mieszka z nami od pażdziernika ubiegłego roku.
Supermama oczywiście średnio tym faktem sie przejeła bo na 10 m-cy
mieszkania z nami nie interesuje sie wogóle dzieckiem.
Nigdy nie zadzwoniła do mojego m z zapytaniem co u młodego, wiemy z
relacji młodego że będąc u babci czasem widzi sie z mamą ale to
przez ten cały okres tych spotkań może było ze 4.
Od grudnia ma zasądzone alimenty po 400 zł! - nie zapłaciła do tej
pory ani złotówki. sprawa u komornika ktory tez nie może ściągnąc
kasy. No i jakiez było moje wielkie zdziwienie kiedy dzis dostalismy
wezwanie na sprawę 13 wrzesnia z powództwa supermamy która napisała
o obniżenie alimentów. wogóle jest biedna i nieszczęśliwa bo
wychowuje jeszcze dwójkę dzieci( prawda jest taka że są w rodzinie
zastępczej u jej matki) i nie może znaleźć żadnej pracy.
Wiecie co, krew mnie zalewa
    • reksia Re: Supermama i jej posunięcia 16.08.07, 13:58
      moja EX-ia twierdzi, że nie może podjąć pracy, bo pracodawcy
      określają iż jest "niewydajna" rzekomo z powodu posiadania dwójki
      dzieci (8 i 13 lat)i też nie może znaleźć żadnej pracy od ponad 12
      latsmile)))))))nie chcę się przechwalać, ale mam "ambitniejszą"wink Exię
      niż Twoja;PP

      i tez sobie myslę ze fajnie by było gdyby sad potrafił odróżnić
      biedę od lenistwa czy bylejaczenia
    • nsc23 Re: Supermama i jej posunięcia 17.08.07, 02:16
      A czemu konkretnie Cie krew zalewa? Ze kobieta nie ma 400zl?
      Mnie krew zalewa jak czytam, ze te eksie to same swinie, dziwki i
      szmaty, w dodatku brzydkie jak noc i leniwe. Dziwne, ale nigdy nie
      slyszalam o takiej macosze.
      Proponuje troszke wiecej dystansu, a mniej jadu i zawisci.
      • natasza39 Re: Supermama i jej posunięcia 17.08.07, 09:02
        nsc23 napisała:

        > A czemu konkretnie Cie krew zalewa? Ze kobieta nie ma 400zl?
        > Mnie krew zalewa jak czytam, ze te eksie to same swinie, dziwki i
        > szmaty, w dodatku brzydkie jak noc i leniwe.

        Akurat exia wioli jest wyjątkowa świnia i te inne epitety, co
        napisałaś zasadniczo też do niej pasują.
        Poczytaj archiwalne wątki wioli, to zrozumiesz.

        ---------------------------------------------------------------------
        Szarańcza jest plagą, chociaż jeden owad nie stanowi plagi. Podobnie
        jest z głupcami.
      • m-jak-magi Re: Supermama i jej posunięcia 17.08.07, 09:47
        troszke wyskoczylas ze swoja wypowiedzia. poczytaj watki violi a
        dowiesz sie dlaczego chlopiec do nich trafil i jaka matka jest eksia.
        mniej kasliwosci - przynajmniej nie wtedy kiedy nie masz zielonego
        pojecia o sprawie.
    • dalia3 Re: Supermama i jej posunięcia 17.08.07, 05:53
      KAZDY ma PRAWO zlozyc do sadu wniosek jaki tylko uwaza za stosowny.
      mam nadzieje ze ,,za posuniecia'' supermamy nie bedziesz sie mscic
      na jej synu. najwazniejsze jest dziecko.starajcie sie dobrze go
      wychowac co nie xnaczy ze macie byc poblazliwi i na wszystko mu
      pozwalac. absolutnie nie.
      • reksia Re: Supermama i jej posunięcia 17.08.07, 07:26
        obowiązek utrzymania pasierbów posiadają jego rodzice, jeśli ich nie
        stać to kto powinien przejąc ten obowiązek?

        macocha czy państwo?

        bo problem polaga na takim obwarowaniu prawnym w którym macochę
        pośrednio zmusza sie do łożenia na "cudze dzieci"
        • reksia Re: Supermama i jej posunięcia 17.08.07, 07:53
          a żeby było zabawne moim dzieciom , na które Ex tatuś nie łozy
          pieniędzy ODMÓWIONO np wypłacenia zasiłku rodzinnego, ponieważ
          stwierdzono iż dochód ojczyma podnosi średnią w rodzinie wink)))))))
          przy czym nikt nie uwzględniał sytuacji w której całość dochodu
          ojczyma idzie na pasierbów i długi Exiary i M z poprzedniego
          małżęństwa. Tzw .dochodu utracony w przypadku rodzin drugich jest
          policzalny jako dochód rodzinysmile

          Na wskutek tego moje dzieci na swoje utrzymanie dostają 150 zł na
          miesiąc na dwójkę (bo ich tatuś znów nie płaci) zaś pasierbowie
          1280zł plus pomoc z MOPsu. Moje dzieci TEŻ POSIADAJĄ BRZUSZKI.
          Brzuszki moich dzieci sąd PO WNIKLIWEJ OCENIE SYTUACJI wycenił na 75
          zł na głowę, a brzuszki pasierbów PO WNIKLIWEJ OCENIE SYTUACJI na
          640zł , czyli prawie 10 razy tyle.

          NIE POGODZE SIE Z TYM NIGDY.NIE JESTEM W STANIE.
          • tricolour Dysproporcje wynikają przede wszystkim... 17.08.07, 09:32
            ... z tego, że Twoje dzieci nie dostają alimentów i to jest jedyna rzecz, z
            którą nie można się pogodzić.
          • natasza39 Co do brzuchów reksia.... 17.08.07, 10:40
            Ty napełniasz przecież w kwocie 640 + 75 zł od exa (przynajmniej
            teoretycznie) brzuchy swoich dzieci, bo zarabiasz.
            Twoja exia nie zarabia, więc te 640 zł, są tylko od jej exa, czyli
            Twojego M.
            Matematycznie zatem wszystko gra.

            A, że żaden sąd nie zmusza bab do pracy, a facetom karze do tej
            roboty chodzić, to już inna sprawa.
            Choć nawet z tym kłopot, bo Twojego exa jakoś nie zmusił.
            Dobraliście się po prostu z tym swoim eM-em jak w korcu maku.
            Oboje macie exów uczulonych na pracę.

            ---------------------------------------------------------------------
            Szarańcza jest plagą, chociaż jeden owad nie stanowi plagi. Podobnie
            jest z głupcami.
            • reksia Re: Co do brzuchów reksia.... 17.08.07, 11:43
              nawiązując do wątku wioli chciałam wyrazić iż w tym właśnie problem
              w lenistwie, bo nie wierzę by mając 3 dzieci nie móc przez ROK CZASU
              znaleźć pracy,
              są kraje gdzie podstawą by otrzymać opiekę nad dzieckiem jest
              wykazanie PODSTAWOWEJ ODPOWIEDZIALNOŚCI
              • reksia Re: Co do brzuchów reksia.... 17.08.07, 11:47
                dodam że podjęcie pracy, uważam za taką podstawę
                • wiola101 Supermama i jej posunięcia 17.08.07, 12:07
                  Dziewczyny, to nawet nie chodzi o tą kase bo od momentu zasadzenia
                  jej alimentów nie zapłaciła ani jednej złotówki, nie zadzwoniła ani
                  razxu aby zapytać jak sie to dziecko czuje. mnie najbardziej poraża
                  to że nie płacąc i nie interesując się jest tak bezczelna że chce
                  obniżyc alimenty. Nie zna potzrb tego dziecka, nie wie co mu
                  potrzeba ale piszę że nie wydoła płacić takich pieniędzy bo od kilku
                  lat ma problemy z pracą. No żesz kur.... Do tego w beszczelny sposób
                  piszę że ma dwójke dzieci na utrzymaniu. Czyzby zapomniała że od
                  marca 2006roku te własnie dzieci sa w rodzinie zastepczej?
                  Jej głupota mnie paraliżuje.
              • chalsia Re: Co do brzuchów reksia.... 17.08.07, 12:30
                > w lenistwie, bo nie wierzę by mając 3 dzieci nie móc przez ROK
                CZASU
                > znaleźć pracy,


                wiesz, mój eks już przez dwa lata szuka pracy i jakoś mu to nie
                idzie uncertain
                • reksia Re: Co do brzuchów reksia.... 17.08.07, 12:57
                  chalsia napisała:

                  > wiesz, mój eks już przez dwa lata szuka pracy i jakoś mu to nie
                  > idzie uncertain

                  hmmm... wiedziałam, że coś nas łączywink

                  a tak poważnie ja właśnie w tym tygodniu po tym jak po raz kolejny
                  moje dzieci nie otrzymały alimentów, udałam się do adwokata by
                  zwrócił sie do sądu o zasądzenie alimetów od rodzeństwa Exa,
                  dziadkowie są chorujący, za żadne skarby nie będe z nich ściągać
                  większych alimentów,

                  może rodzeństwo jak zostanie pozwane zmobilizuje mojego Pana Luzaka,
                  może ktoś z Waszych Exów posiada rodzinę, która bedzie w stanie
                  zmobilizować Luzaka, czy Luzaczkę do minimum wysiłku jakim jest
                  podjęcie pracy

                  i ja nie mówie tu o pracy za jakieś ogromne kwoty , ot zwykłej,
                  regularnej pracy umożliwiajacej opłatę podstaw

                  innych rozwiązań zgodnych z prawem ja nie dostrzegam...buuuu....nie
                  wiem jak Wy, ale ja gdy i tym razem ta droga zawiedzie...załamię
                  się, dokonam samozapłonu, zacznę mordować... nie wiem co jeszcze
                  (#$^^%#$@#%!!!!$%^^)

                  wiola dołączam do twojego grona tych których coś trafia(#$^$$##@!)
                  $#@#)
                  • natasza39 Re: Co do brzuchów reksia.... 17.08.07, 13:26

                    Szkoda Twojej energii, reksia, na wzywanie rodzeństwa exa.
                    Skoro dziadków już pozwałaś i są zobowiązani, to nawet nie licz na
                    to, że sąd obciąży alimentami za Wasze dzieci wujków i ciotki.
                    W pierwszej kolejności są bowiem matka i ojciec, potem dziadkowie
                    dopiero.
                    Wujkowie, to gdzieś w dalszej kolejności i dopiero jak dziatki są na
                    drugim świecie.
                    NA SM był taki wątek.
                    Panienka miała dziecię z bratem, który był dziadem, a chciała o
                    alimenty skarżyć brata, który było bogaty.

                    Bez przesady, ja rozumię, reksia, że może Cie na exa szlag słuszny
                    trafiać, ale gdyby takie numery przeszły okazałoby się, że jak jeden
                    w rodzinie uczciwy znalazłby się, pracujący i miałby krewnych
                    nierobów, to musiałby alimenty i inne długi za całą hołotę spłacać.
                    ---------------------------------------------------------------------
                    Szarańcza jest plagą, chociaż jeden owad nie stanowi plagi. Podobnie
                    jest z głupcami.
                    • reksia Re: Co do brzuchów reksia.... 17.08.07, 14:57
                      natasza39 napisała:

                      > Bez przesady, ja rozumię, reksia, że może Cie na exa szlag słuszny
                      > trafiać, ale gdyby takie numery przeszły okazałoby się, że jak
                      jeden
                      > w rodzinie uczciwy znalazłby się, pracujący i miałby krewnych
                      > nierobów, to musiałby alimenty i inne długi za całą hołotę spłacać


                      no i tu masz rację , nie spojrzałam na to z tej strony, faktycznie
                      dzieje się to wtedy z krzywdą dla tych osób które starają się żyć
                      uczciwie i normalnie,

                      Wilou w takim razie ja nie wiem co Ci poradzić, bo moim zdaniem nie
                      ma rozwiązania na takich jak mój Ex,Ex Chalsi czy Twoja Supermamawink

                      a ja pozew i tak złoże, na pieniążki nie liczę, ale gdy pozwy
                      dostaną to moze jakoś wpłyną na Exa...bo inaczej pozostaja mi juz
                      tylko działania poza prawem:/lub ostentacyjny samozapłon;P
                      • reksia Re: Co do brzuchów reksia.... 20.08.07, 12:12
                        www.praca.wp.pl/kat,18453,wid,9126478,wiadomosc.html?T%5Bstr%5D=1&rfbawp=1187604323.734&ticaid=1450c

                        tak sobie czytam powyższy artykuł i myślę, że nie jestem
                        osamotniona;P
Inne wątki na temat:
Pełna wersja