wiola101
16.08.07, 12:18
Dawno mnie u Was nie było.
jak wiecie niektóre z Was mój m. wygrał sprawę o przejęcie opieki
nad synem. Młody mieszka z nami od pażdziernika ubiegłego roku.
Supermama oczywiście średnio tym faktem sie przejeła bo na 10 m-cy
mieszkania z nami nie interesuje sie wogóle dzieckiem.
Nigdy nie zadzwoniła do mojego m z zapytaniem co u młodego, wiemy z
relacji młodego że będąc u babci czasem widzi sie z mamą ale to
przez ten cały okres tych spotkań może było ze 4.
Od grudnia ma zasądzone alimenty po 400 zł! - nie zapłaciła do tej
pory ani złotówki. sprawa u komornika ktory tez nie może ściągnąc
kasy. No i jakiez było moje wielkie zdziwienie kiedy dzis dostalismy
wezwanie na sprawę 13 wrzesnia z powództwa supermamy która napisała
o obniżenie alimentów. wogóle jest biedna i nieszczęśliwa bo
wychowuje jeszcze dwójkę dzieci( prawda jest taka że są w rodzinie
zastępczej u jej matki) i nie może znaleźć żadnej pracy.
Wiecie co, krew mnie zalewa