zona mialam byc ...

18.08.07, 06:00
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24087&w=67536505
    • jowita771 Re: zona mialam byc ... 18.08.07, 07:29
      przeczytałam tamten wątek. byłabym przerażona, gdyby mój M zrobił cos takiego i
      jeszcze udawał, że sie nic nie stało. niedobrze to o nim świadczy.
      szukając dla niego usprawiedliwienia, dajesz mu sygnał, że to, co zrobił, nie
      jest takie złe. a jest złe i tu nie ma usprawiedliwienia.
    • m-jak-magi Re: zona mialam byc ... 18.08.07, 09:09
      jestem porazona tym co przeczytalam.
      sex z dzieckiem bo 16latka to dziecko, sex przed samym slubem z
      kobieta z ktora ma dziecko.
      to obrzydliwe i niemoralne.
      bardzo szczerze wspolczuje ci joanno, bo sytuacja w jakiej sie
      znalazlas jest wyjatkowo trudna i bolesna.
      nie wiem co zrobisz - ja moge jedynie domniemywac co moglabym zrobic
      na twoim miejscu.
      malzenstwo usankcjonowaloby to co on zrobil - tym bardziej ze on nie
      widzi w swoim postepowaniu nic zlego. jak twierdzi kazdy mezczyzna
      tak by zrobil. nie kazdy bo nie kazdego mezczyzne podnieca sex z
      lolitka bez wzgledu na to jak zalotna by nie byla. nie kazdy bo nie
      kazdy daje sie poniesc emocjom przed slubem z ukochana kobieta, nie
      kazdy bo nie kazdy jest takim skonczonym glupcem zeby na szali klasc
      seks i reszte swojego zycia z matka swojego dziecka.

      nie wierz w histeryczne zapewnienia ze popelni samobojstwo - zeby
      odebrac sobie zycie trzeba miec duzo duzo odwagi ( moim zdaniem )
      albo tak rodzierajacy bol w sercu i poczucie winy ze nie mozna sobie
      poradzic z dalszym zyciem............. albo gleboka depresje ......

      on nie ma ani jednego ani drugiego ani trzeciego.

      dla dobra swojego dziecka i siebie wycofaj sie.
    • chalsia Re: zona mialam byc ... 18.08.07, 09:38
      pewnych rzeczy NIE da się wytłumaczyć i usprawiedliwić, ani nawet
      zrozumieć.

      Zgadzam sie z przedpiszczyniami - wyrwij chwast z serca.
    • nsc23 Re: zona mialam byc ... 18.08.07, 09:43
      Jak dla mnie facet nie powinien byl dopuscic do tej sytuacji.
      Dojrzaly facet, ktory chce byc wierny swojej zonie jest w stanie sie
      opanowac.
      Wyrzucilabym za drzwi i zadne pomysly z 3 miesiacami by mi nie
      chodzily po glowie niezaleznie od ilosci wspolnych kredytow.
    • mamba30 Re: zona mialam byc ... 18.08.07, 11:46
      przeczytałam cały tamten wątek i naprawdę nie wiem, co
      powiedzieć.... Bardzo współczuję, ale wierzę, że podejmiesz mądrą
      decyzję. Nie mnie Ci radzić, co powinnaś zrobić. Przemyśl to
      wszystko sama, tak na spokojnie...

      Trzymaj się ciepło i bądź dzielna.
    • reksia Re: zona mialam byc ... 18.08.07, 15:34
      za gwałt na nieletniej to chyba odsiadka mu się należy, czy ktoś z
      dorosłych zaznajomiony ze sprawą w tym Ty sama macie pojęcie co sie
      dzieje z tym dzieckiem? to chyba zdecydowanie jest sprawa do
      zgłoszenia na policje przez kogos dorosłego
      • reksia Re: zona mialam byc ... 18.08.07, 15:42
        on powinien iść siedzieć więc o jakiej przyszłości tu mowa
      • joanna9969 Re: zona mialam byc ... 18.08.07, 15:47
        gdyby dziewczyna nie zglosila tego podobno gwaltu na policje
        ta sprawa nigdy by nie wyszla , przeczytaj watek reksiu i moj
        wczesniejszy na forum
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24087&w=67500519
        bo
        mi sie nie chce pisac wszystkiego od poczatku
        • reksia Re: zona mialam byc ... 18.08.07, 17:49
          później doczytałam resztę komentarzy i szczerze współczuję, ale nie
          Tobie i nie jemu...najbardziej dziewczynie

          bo są obrazy których nie można wymazać z siebie latami, są noce
          gdzie po latach człowiek budzi sie pełen lęku i czuje zimny pot na
          plecach i takie napięcie mięśni że nie mozna sobie poradzić z
          brakiem powietrze, tak silna niemozność oddychania

          i jesli została zgwałcona to bedzie się z tym lękiem męczyć latami,
          jemu należy się odsiadka a już tym bardziej potępiony powinien
          zostać za pedofilstwo,

          dorosłe kobiety nie radzą sobie z życiem po gwałcie, nie wyobrażam
          sobie jak z czymś takim miało by funkcjonować kiedykolwiek dziecko,
          ją już zawsze będzie prześladował jego zapach, masz pojęcie jakie to
          piekło

          co by nie mówić 16 lat to dziecko, nawet jeśli w wyuzdanym stroju i
          pyskate to jednak dziecko , może bardziej manifestujace swój problem


          jeśli zastanawiasz się nad życiem z kryminalistą pedofilem..to je
          się wcale nie dziwię, że nie masz ochoty na sex z nim,

          wiem i rozumiem ze jest Ci bardzo trudno ale dziwię się ,że jeszcze
          sie wogóle nad czymkolwiek zastanawiasz

          Życzę Ci jak najszybszego otrząśnięcia się z szoku i stresu i siły
          byś dała sobie radę zorganizować życie i byś nie musiała być
          zmuszona przez życie do życia z krzywdą tego dziecka
          • reksia Re: zona mialam byc ... 18.08.07, 17:52
            joanno wybacz że tak ostro ,ale ja nigdy nie zaakceptuję żadnego
            pedofila, nie jestem w stanie
            • joanna9969 Re: zona mialam byc ... 18.08.07, 18:00
              reksiu masz racje wiesz do mnie cala ta sprawa dochodzi
              bardzo powoli ..
              Moj maz napewno mial sex z ta dziewczyna i to juz jest
              jego bardzo powazna wina , ktorej nie da sie wymazac
              czy ja zgwalcil , mam nadzieje ze kiedys sie to okaze
              na 100%
            • tricolour Sąd nie jest potrzebny... 18.08.07, 18:58
              ... wystarczą forumowe wyroki: gwałt, pedofilia...
              • m-jak-magi Re: Sąd nie jest potrzebny... 18.08.07, 19:19
                tricolour - sorki za szczerosc ale pieprzysz jak potluczony.
                czy byl to gwalt w doslownym tego slowa znaczeniu czy nie - nie nam
                ocenic bo wersji co najmniej 2 ( dziewczyny i partnera joanny ) sa
                jednak prawdy niezaprzeczalne i niepodwazalne - a tym jest wiek
                dziewczyny - 16 lat. dla mnie i mam wrazenie dla wiekszosci to
                dziecko. czymze jest zatem wspolzycie z dzieckiem jak nie
                pedofilia ??
                • tricolour Współżycie z 16-latką nie jest pedofilią... 18.08.07, 19:29
                  ... ale rozumiem, że jako matki podchodzicie do tego tak emocjonalnie, że aspekt
                  prawny i medyczny nie jest ważny.

                  Pedofilią jest obcowanie z dziećmi poniżej 13 roku życia. O gwałcie niech
                  wypowie się sąd, bo niektóre 16-latki to trzeba kijem od rozporka odganiać.

                  Poza tym uważam, że facet Joanny postąpił podle i ohydnie. Zapracował sobie na
                  kopniaka won...
                  • m-jak-magi Re: Współżycie z 16-latką nie jest pedofilią... 18.08.07, 19:35
                    z tego co ja wiem to magiczna granica to wiek 15 lat a nie 13 tak
                    wiec 16latka jest dzieckiem.

                    zgadzam sie ze obecnie masa lolitek - czasami trudno nawet
                    stwierdzic czy to dziecko czy dorosla kobieta ( stroj, makijaz itd )
                    ale nie zapominajmy o fakcie ze partner joanny znal wiek dziewczyny
                    i mimo tego zdecydowal co zdecydowal.

                    ja jestem w stanie zrozumiec buzujace hormony u nastolatkow - trudno
                    wtedy o rozum ale po czterdziestoparoletnim facecie mozna a nawet
                    trzeba oczekiwac wiecej niz tylko reakcji na swoj wzwod.
                    • tricolour Też potępiam gościa... 18.08.07, 19:41
                      ... bo zdradził żonę. Nieważne czy z młodą dziewczyną czy kimś dojrzalszym.

                      Chodziło mi tylko o to, by nie nakręcać się "gwałtem i pedofilią". Gdyby mi sie
                      to przydarzyło, to wywaliłbym faceta na zbity pysk...
                      • m-jak-magi Re: Też potępiam gościa... 18.08.07, 19:44
                        gwaltem sie nie nakrecam bo jak pisalam na dzien dzisiejszy "prawdy
                        sa dwie" natomiast zgadzam sie z reksia ze mozemy mowic o pedofilii.

                        co do samej zdrady wypowiedzialam sie w swoim 1szym poscie.
                        • lilith76 Re: Też potępiam gościa... 19.08.07, 14:16
                          Sama zdrada jest niezaprzeczalna, ale przesadzacie z tą pedofilią.
                          16-to latka to już całkiem młoda kobieta - niedojrzała emocjonalnie, naiwna, niedoświadczona, łatwy łup czasem. I tu wkurza dodatkowo czyn 45-cio latka.
                          Ja wiem, że 100% forumowiczek w wieku 16 lat trzymało się tylko za ręcę, ale nie bądźmy tak do końca hipokrytkami wink
                          Ja na przykład mając 16 lat nie byłam DZIECKIEM.
                          • m-jak-magi Re: Też potępiam gościa... 19.08.07, 14:40
                            a ja bylam lilith jeszcze dlugo dlugo bylam i dlatego pewnie roznimy
                            sie w podejsciu do sprawy.

                            dla 20latka 16 latka moze byc juz panienka powiem wiecej nawet i
                            dojrzala kobieta jesli ma cycki i niezly tylek ale dla 45latka to
                            powinno byc dziecko - jesli nie jest to znaczy ze ten pan ma duzy
                            problem.
                            ja to nazywam sklonnosciami pedofilskimi.
                            • nsc23 Re: Też potępiam gościa... 19.08.07, 14:48
                              Nie wiem, na ile doczytalyscie watek na Rozwod i co dalej, ale ta
                              dziewczyna w wieku 14 lat byla zgwalcona (po uzyciu pilgulki gwaltu)
                              i maz Joanny o tym wiedzial. Moim zdaniem to przesadza cala sprawe i
                              dla mnie ten facet bylby skreslony. Moze dlatego, ze mialam kiedys
                              podobne przejscia.
                              • nangaparbat3 Re: Też potępiam gościa... 19.08.07, 15:03
                                Nie powiedziano tego wprost, ale w jednym z postow na tamtym forum mozna sie
                                doczytać, ze prawdopodobny gwałt sprzed dwoch lat i terapię psychologiczna
                                dziewczyny facio uznal za argumenty swiadczace PRZECIWKO NIEJ.
                                Z pedofilia rzeczywiscie nie mamy tu do czynienia, ale z paskudztwem jak
                                najbardziej.
                                • nsc23 Re: Też potępiam gościa... 19.08.07, 15:06
                                  Tez odnosze takie wrazenie. A kobieta czy dziewczyna po gwalcie ma
                                  prawo do dziwnych zachowan seksualnych, szczegolnie, ze dwa lata w
                                  takim wypadku to nie jest duzo czasu na zagojenie ran. Facet
                                  powinien chociazby ze wzgledu na wiek i doswiadczenie zyciowe miec
                                  na tyle rozumu i przyzwoitosci, zeby tej dziewczyny nawet nie
                                  dotykac.
                                  • lilith76 Re: Też potępiam gościa... 19.08.07, 22:30
                                    Masz rację nsc23 i tu facet zachował się obrzydliwie, jak kretyn w dodatku. Dziewczyna po takiej inicjacji może miec instrumentalne, zimne podejście do seksu z jednej strony, z drugiej wygórowane oczekiwania emocjonalne wobec mężczyzn. A to zabójcza mieszanka.
                                    Chodziłam do liceum z dziewczyną zgwałconą jako 12 latka (czy wymyszono na niej seks na prywatce jak kto woli) i widziałam jakie miała zachowania seksualne - była w stałych związkach, ale chłopcy ją wylęknieni opuszczali. To było jak tępienie bólu emocjonalnego seksem sad
                      • reksia Re: Też potępiam gościa... 18.08.07, 20:20
                        tricolour napisał:

                        > ... bo zdradził żonę. Nieważne czy z młodą dziewczyną czy kimś
                        dojrzalszym.
                        >
                        > Chodziło mi tylko o to, by nie nakręcać się "gwałtem i pedofilią".
                        Gdyby mi sie
                        > to przydarzyło, to wywaliłbym faceta na zbity pysk...



                        ale w tym wypadku nie mamy chyba do czynienia ze zdradą tylko z
                        popełnieniem przestępstwa,

                        ten facet przekroczył granice nie do zaakceptowania przez normalnych
                        ludzi

                        zdrada dzieje się za zgodą obu stron (w pełni świadomych swych
                        czynów) i przy aprobacie obu stron na flirt lub sex,

                        a facet dopuścił się PRZESTĘPSTWA
                        -albo wymusił sex na nieletniej,
                        -albo skorzystał z okazji za zgodą nieletniej co niezmienia faktu że
                        dziecko pozostaje dzieckiem,

                        pomijam fakt, że róznica wieku między nimi jest porażajaca, na tyle
                        że trudno uwierzyć by małoletnia z chęci poznawczej chciała
                        uczestniczyć w sexie z kimś w tym wieku


                        dla dużej grupy 18-latek, 30-latek to już starszy pan, a niestety 45-
                        latek to już dziadek

                        są wśród nas sado-maso, nekrofile, co nie zmienia faktu, że
                        zboczenie jest zboczeniem,

                        a gdyby skorzytał z sexu zamiast z małoletnią z kobietą chorą
                        psychicznie to jakbyś to nazwał zdradą czy przestępstwem?

                        każdy ma prawo do własnego zdania, ale pozwól, że ja sie z Twoim
                        tricolour nie zgodzę, bo moim zdaniem przestępstwo jest zdarzeniem
                        cięższym gatunkowo niż zdrada

                        • tricolour Przestępstwo to nie jest kwesta własnego zdania. 19.08.07, 21:10
                          ... ale zapis w Kodeksie Karnym.
                          • la.felina w kwestii formalnej - Art. 200 kk 21.08.07, 09:08
                            § 1. Kto obcuje plciowo z maloletnim ponizej lat 15 lub dopuszcza
                            sie wobec takiej osoby innej czynnosci seksualnej lub doprowadza ja
                            do poddania sie takim czynnosciom albo do ich wykonania, podlega
                            karze pozbawienia wolnosci od lat 2 do 12.

                            W kwestii moralnej - sprawa jest oczywista.

                            F.
                            • reksia Re: w kwestii formalnej - bez artykułu 21.08.07, 09:26
                              a czy to nie jest przypadkiem tak, że o ile nie każdy z gwałcicieli,
                              to większość z nich twierdzi "że sama tego chciała", "sama się o to
                              prosiła"?
                              bo wiekszość kobiet po gwałcie przechodzi jeszcze jedno piekło,
                              kiedy wmawia jej się "że sama sie o to prosiła"i robi z niej
                              publicznie idiotkę,

                              przy czym największy udział mają wówczas w takim przedsięwzięciu sam
                              zainteresowany, jak i jego rodzina której trudno się pogodzić z
                              faktem że jednym z jej członków jest ów pan "nieskazitelny"

                              chociaż fakt , faktem dopóki wina nie zostanie komuś udowodniona nie
                              powinien być oskarżany

                              a ja w związku z tym mam pytanie do autorki wątku : Czy ta młoda
                              dziewczyna wykazywała wczesniej jakieś zainteresowanie twoim facetem?
                              (tak by można było podejrzewać że czyni coś teraz z zemsty) i czy
                              Twój facet wyglada jak Johny Deep? czy Jack Nicolson?
                              • lilith76 Re: w kwestii formalnej - bez artykułu 21.08.07, 10:56
                                > chociaż fakt , faktem dopóki wina nie zostanie komuś udowodniona nie
                                > powinien być oskarżany
                                >

                                Ciężko będzie dojść teraz prawdy.
                                Przeciwko facetowi są oskarżenia dziewczyny + pewnie badanie lekarskie, a nawet jeśli seks odbył się za obopólną zgodą, to z 16-letnim ciałem spokojnie można mieć takie obtarcia, że dają podejrzenie braku zgody (sorry za dosłowność). Młoda dziewczyna, to nie kobieta z regularnym życiem intymnym.

                                Co nie zmienia faktu, że kuszenie się na młodą dziewczynę, tuż przed ślubem, będąc w stałym związku, to głupota.
                                • natasza39 Re: w kwestii formalnej - bez artykułu 21.08.07, 15:09
                                  lilith76 napisała:
                                  Co nie zmienia faktu, że kuszenie się na młodą dziewczynę, tuż przed ślubem, bę
                                  > dąc w stałym związku, to głupota.

                                  No właśnie!
                                  Współżycie z 16-stolataka, to na pewno nie jest pedofilia.
                                  W sensie prawnym rzecz jasna. Moralnie już jest inaczej, bo 16-stolatka
                                  16-stolatce nie równa. Jedna w tym wieku będzie myślała o lalkach jeszcze, a
                                  druga o seksie.
                                  Natomiast ponad 40-letni facet powinien być na tyle rozumny, aby wiedzieć, że to
                                  co zrobił jest naganne.
                                  Dla mnie facet byłby skreślony.
                                  A jego tłumaczenia o tym, ze "to ona go zgwałciła" dowodzą, że myśli pewna
                                  częścią ciała, bo rozumu to na pewno nie używa.
                                  ---------------------------------------------------------------------
                                  Szarańcza jest plagą, chociaż jeden owad nie stanowi plagi. Podobnie jest z
                                  głupcami.
                              • joanna9969 Re: w kwestii formalnej - bez artykułu 21.08.07, 15:56
                                wiec po pierwsze on twierdzi ze ona w ten dzien caly czas go prowokowala , nie
                                przy mnie ale mnie tez caly czas nie bylo (ok to jego slowa),
                                po drugie wiemy i to potwierdza jej rodzina ze to ona koniecznie chciala do nas
                                przyjsc ,prawie zameczyla swojego brata o telefon do mojego meza , do meza !!nie
                                do mnie czy do nas do domu ale konkretnie do niego ,Po drugie ani on ani ona nie
                                posiadaja zandych sladow walki , a ona
                                podobno kopnela go w twarz (zadnych sladow) , zaznaczam przy tym
                                ze moj maz ma 190 cm wzrostu i 100kg wagi a ona 165 cm i chudzinka ,
                                to nawet mnie kobiete postura duzo wieksza on nie jak maz chwyci czasem mocniej
                                to mam siniaka przez pare dni , ona nic choc byla podobno przetrzymywana sila za
                                rece przez pol godziny ?.
                                Pozatym na drugi dzien po zdarzeniu ona byla wesola smiala sie i opowiadala te
                                historie jak gdyby nigdy nic wszystkim dookola kto tylko chcial sluchac.
                                I zanaczam jeszcze ze ze strony jej rodziny tez jej nikt w ten 'gwalt' nie wierzy .
                                Ja nie wiem naprawde dlaczego ona go oskarzyla jedyne czego moge sie domyslac to
                                to ze moze i 16 sa fizycznie gotowe na sex ale psychicznie i emocjonalnie
                                napewno nie.
                                Nie zebym bronila meza bo tak jak juz pisalam to on jest tu glownym winnym ale
                                zapytana odpowiadam .
                              • joanna9969 Re: w kwestii formalnej - bez artykułu 21.08.07, 16:01
                                i czy
                                > Twój facet wyglada jak Johny Deep? czy Jack Nicolson?
                                no coz nie jest moze supermodelem ale kobiety zwracaja na niego
                                uwagei starsze i mlodsze
    • skarbeniek1 Re: zona mialam byc ... 23.08.07, 19:08
      A mnie się wydaje że te 3 miesiące nic w waszym życiu niezmienią. Z
      treści twoich wypowiedzi przenika niestety chęć pozostania w tym
      związku sad Może się mylę! Po takich numerach i rewelacjach, kazda
      kobieta ktora ma choć troche godności wystawiłaby facetowi walizki
      za drzwi. A tłumaczenie że dom, że życie, że dziecko to tylko
      usprawiedliwianie siebie. Nawet wypowiedzi o tej dziewczynce,
      przedstawianie jej jako lolitki, chorej psychicznie świadczy że się
      usprawiedliwiasz i starasz sie umniejszyć jego winę. Nie wprost ale
      jednak...
      Zdrada jest zdradą, można wybaczyć lub nie. Ale wykorzystanie
      dziewczynki niezrównoważonej psychicznie, pod opieką lekarza tego
      niemozna przełknąć. Facet jest ostatnią świnią i tyle.
      • joanna9969 Re: zona mialam byc ... 23.08.07, 20:03
        nie zycze nikomu zeby znalazl sie w tej sytuacji co ja
        i nikt tak naprawde nie wie jak by sie w takiej sytuacji zachowal
        to jest publiczne forum gdzie ludzie oceniaja sie tylko po
        tym co jest im dane poznac ,
        tak wiec nikt tu nie zna mnie , meza ani tej dziewczyny , ani naszego
        zwiazku .
        W tej sytuacji mozna wybrac tylko mniejsze lub wieksze zlo
        ,ja jeszcze nie wybralam nic,ale prosze cie nie oceniaj mnie , ani na przyszlosc
        nikogo
        jesli nie znalazlas sie w dokladnie takiej samej sytuacji jak
        ta osoba i wiesz jak to jest a nie tylko teoretyzujesz bo zycie
        moze zwerifikowac twoje poglady czego nie zycze.
        • skarbeniek1 Re: zona mialam byc ... 23.08.07, 20:26
          Ale ja cie nieoceniam! wyraziłam tylko moje zdanie po treści twoich
          postów. I ja to widzę tak jak napisałam. Jeżeli przedstawiasz swój
          problem na forum to się nie dziw że ktoś oceni ciebie, tego faceta i
          każdego innego. Od tego jest forum...
          Nawet odpisując mi, potwierdzasz tylko to że uderzyłam w czuły punkt
          i ze może po części mam rację.
          Oczywiście zrobisz jak ci serce, sumienie podpowiada. Amen. I to ty
          bedziesz z nim dalej zyć...ja bym sie już do końca życia
          zastanawiała ile było przed a ile po...
        • kicia031 Re: zona mialam byc ... 24.08.07, 09:31
          Nie pisalam wczesniej, bo mam niewyparzony jezyk i nie chcialam ci
          dokladac jeszcze w twojej traumie. Ale przeczytalam to:

          i nikt tak naprawde nie wie jak by sie w takiej sytuacji zachowal

          No wiec ja chyba mam kwalifikacje, by sie wypowiadac, bo zdradzajace
          mnie Exa wystawilam za dzwi razem z walizkami jak tylko sprawa
          wyszla na jaw. Zaznaczam, ze Ex zdradzil z osoba w tym samym wieku,
          w pelni wladz umyslowych i nie bylo najmniejszych podejrzen o gwalt.

          Ja rozumiem, ze ty odczuwasz gniew z powodu tego, ze skonczylo sie
          twoje szczesliwe zycie, i ze wygodnie ci jest winic dziewczyne, a
          nie meza. Ale to, co piszesz o ofierze calej tej sytuacji - bo to
          dziewczyna jest ofiara, niezaleznie od tego, czy byl to gwalt czy
          nie - napawa mnie coraz wiekszym niesmakiem. Nie widzisz tego, ze
          jesli to wszystko co piszesz o psychoicznych klopotach dziewczyny
          jest prawda, to tym wieksza wina twojego meza, a nie tym mniejsza?

          Zycze ci serdecznie podjecia dobrych decyzji, a przede wszystkim
          zebys sprobowla zobaczyc cos wiecej niz tylko swoj zal z powodu
          tragedii ktora cie dotknela, i zebys przestala brac udzial w
          nieszczesciu tej dziewczyny przez wyglaszanie takich opini jakie
          mialysmy ostatnio okazje czytac.
          • joanna9969 Re: zona mialam byc ... 24.08.07, 15:41
            alez ja nie mowie ze moj maz nie jest winny .. on jest winny przedewszyskim i
            zostanie za to ukarany z nawiazka..
            Ta dziewczyna jest w pelni wladz umyslowych ..
            Jesli chodzi o ta sytuacje staram sie byc jak najbardziej obiektywna
            to ja jeszcze ze wszystkich zwiazanych z ta sprawa w tym JEJ RODZINY
            ktora po prostu patrzec na nia nie moze po tym co sie stalo (wiem bo mam z nimi
            kontakt) jestem dla niej dzialan jak najbardziej wyrozumiala i naprawde staram
            sie ja zrozumiec.
            Kazda sytuacja jest inna , kazda 16 jest inna ale tutaj przegrywamy wszyscy.
            • skarbeniek1 Re: zona mialam byc ... 24.08.07, 16:15
              Przede wszystkim ciebie powinna obchodzić tylko osoba przszłego
              mężulka. A osoba dziewczynki niema tu żadnego znaczenia, tak samo
              jak opinia innych z twojej rodziny. Co wogóle ma oznaczać "że
              niemogą na nią patrzeć", czyli facet dla rodziny jest ok bo
              wykorzystał seksualnie dziewczynkę a ona jest be- bo co? bo się
              poskarżyła.
              Dlaczego nikt niewziął tego dzicka do psychologa, przecież gwałt to
              jest trauma na całe życie. Może to że narzucała się podstarzałemu
              facetowi jest oznaka jej problemów psychicznych, związanych z
              pierwszym gwałtem?!
              A ty dalej z uporem maniaka, niby to męża oskarżasz, ale tak jak
              rodzinka na dziewczynke patrzeć niemożesz. ehhhhhh
              Raczej cię nie zrozumiem, a napewno nie poklepię po plecach i nie
              przytaknę...
              • m-jak-magi Re: zona mialam byc ... 24.08.07, 16:21
                sorki ze sie wtrace ale cos ci sie skarbieniek pomerdalo i piszesz
                bez sensu.
                poczytaj sobie watek w calosci i zrozumieniem.
                rodzina o jakiej pisze joanna to rodzina owej dziewczyny a nie
                rodzina joanny ani jej partnera.

                dlaczego joanne obarczasz odpowiedzialnoscia za to ze dziewczyna nie
                korzysta z opieki lekarskiej ?? dlaczego to ma byc jej sprawa skoro
                na wstepie zaznaczylas ze nie joanna ma sie dziewczyna zajmowac
                tylko swoim mezem.

                podkreslam uwazam ze facet postapil podle niemoralnie i nieludzko.
                dziewczyna jest tutaj glowna ofiara nawet jesli to ona prowokowala
                do sexu.

                nie rozumiem jednak twojej napastliwosci w stosunku do joanny.
                kobieta stara sie zachowac daleko idacy obiektywizm i mysle ze
                jakiejkolwiek nie podjelaby decyzji placic bedzie ogromne koszty
                moralne takowej.

                • kicia031 Re: zona mialam byc ... 24.08.07, 16:32
                  jakiejkolwiek nie podjelaby decyzji placic bedzie ogromne koszty
                  > moralne takowej.

                  A ja tak nie mysle. sa tu drogi ktore sa obarczone kosztami
                  morlanymi i takie, z ktorych wychodzi sie moralnie czystym nawet
                  jesli ponosi sie wtedy inne koszty, np finasowe.

                  Mnie razi to, co joanna pisze o tej dziewczynie, a argument, ze
                  rodzina dziewczyny, ktora zaniedbala opieke nad nia teraz ma do niej
                  pretensje jest dla mnie nieludzki.
                  Nikt nie oczekuje, ze joanna bedzie sie zajmowala ta dziewczyna - to
                  byloby zachowanie heroiczne, a takiego nie nalezy od nikogo wymagac,
                  choc zawsze warto podziwiac i szanowac. Ale darowalam bym sobie
                  nieprzyjemne wypowiedzi na temat tej nastolatki - dla mnie ona jest
                  tu najwieksza ofiara.
                  • m-jak-magi Re: zona mialam byc ... 24.08.07, 16:43
                    sadze kicia ze nie do konca jednak rozumiesz joanne mimo ze piszesz
                    iz znalazlas sie kiedys w podobnej sytuacji.

                    nie wiem co masz na mysli piszac moralnie czystym ?? joanna bedzie
                    moralnie czysta jakiejkolwiek decyzji nie podejmie. takiej zdrady
                    ani wybaczyc ani zapomniec sie nie da a jesli z jakichs powodow
                    joanna zdecyduje sie pozostac przy mezu to pewnie beda to powody
                    duzo wazniejsze niz tylko finansowe.

                    latwo jest byc prorokiem nie w swojej sprawie.

                    to po pierwsze a po drugie zwazywszy na to, co joanna ma prawo w tej
                    chwili przezywac uwazam, ze zachowuje bardzo daleko idacy
                    obiektywizm w ocenie i meza i dziewczynki.

                    dla ciebie i dla mnie dziewczyna jest najwieksza ofiara bo stoimy z
                    boku. dla joanny prawdopodobnie ofiara jest rowniez jej wlasne
                    dziecko o czym wszyscy zdajemy sie zapominac.

                • skarbeniek1 Re: zona mialam byc ... 24.08.07, 16:37
                  Ale ja niechcę nikogo napadać. Tak pomerdało mi się czyja to
                  rodzina, ale tym bardziej niepowinna wypowiadać się w taki sposób o
                  dziewczynce. Bo zdanie " bo niemogą na nią patrzeć" ma tylko na celu
                  pokazanie nam, że skoro jej rodzina ma jej ten wyskok za złe to ona
                  naprawdę jest zła. Podkreślanie zdania obcych ludzi( obcych ludzi
                  dla autorki postu) ma na celu zdyskredytowanie jej w naszych oczach.
                  przynajmniej ja to tak odbieram. I niechcę byc napastliwa. Autorka
                  powinna nam przedstawić osobe faceta, i zdanie rodziny( każdej ze
                  stron)na jego uczynek a nie interesować się osobą dziewczyny.
                  Autorka tylko powtarza że tak owszem winny ale ona jest taka i owaka.
                  A zgadzam się tylko z jednym: wszyscy przegrywają.
                  • joanna9969 Re: zona mialam byc ... 24.08.07, 16:51
                    no wiec dobrze choc pewnie zaraz bedzie ze go bronie i nie jestem obiektywna
                    ..Moj facet -przez 10 lat dobry maz , partner ,bardzo dobry ojciec ,nie
                    zdradzil nigdy wczesniej ,swietnie sie dogadywalismy w malzenstwie bylo nam
                    naprawde dobrze .
                    Nigdy wczesniej nikt go o nic takiego nie posadzal .
                    Zdrada pojedyncza , pod wplywem alkoholu.
                    Zdanie rodziny , dziewczyny juz pisalam , nie wierza jej sa niesmaczeni tym co
                    zrobila a propo psychologa jej przydzielili nie poszla . Nasza rodzina ,
                    wsciekli na niego jak choroba uwazaja ze on jest winny , co ja jeszcze zawsze
                    podkreslam jak oni tez probuja obwiniac jej zachowanie , w gwalt nikt z OBU
                    stron nie wierzy.



                    • skarbeniek1 Re: zona mialam byc ... 24.08.07, 16:57
                      Dobra żeby nie było, że napastliwa jestemsmile
                      Ja podejrzewam że gwałtu niebyło...że dziewczyna ma poważne problemy
                      emocjonalne, ze w/w względów. Chociaż pewnie braki w wychowaniu też
                      są..ale już nie nam, a napewno nie mi o tym rozprawiać.
                      Ale wina faceta jest ewidentna, chyba bym tak objektywna w stosunku
                      do swojego faceta nie była.
                    • lilith76 Re: zona mialam byc ... 25.08.07, 22:45
                      > a propo psychologa jej przydzielili nie poszla

                      Tak tylko drobne przymyślenie. Dziewczyna jest NIEPEŁNOLETNIA, nie ma tak, że jej przydzielili psychologa i nie poszła, od tego są rodzice by z nią być choćby obok gabinetu. Szok...
    • adwokatdiabla Re: zona mialam byc ... 24.08.07, 19:32
      nie chcę kopać leżącego ale... autorka na forum "rozwód i co dalej",
      napisała, że mąż zdradził ją wczesniej ( o czym dowiedziała się
      teraz ) na początku związku i podejrzewa, że zdradził ją również w
      niedalekiej przeszłości, kiedy przebywała w Pl.
    • adwokatdiabla Re: zona mialam byc ... 24.08.07, 19:37
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24087&w=67716088&a=67716149
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24087&w=67716088&a=67717267
    • mangolda Re: zona mialam byc ... 26.08.07, 17:20
      Bardzo Ci współczuje Joasiu. Dobrze, że nie odeszłaś od Męża, on
      teraz potrzebuje Twojego wsparcia. Bądź silna! Musisz go wspierać w
      trudnych chwilach, taka jest rola żony. Zobacz ile razem
      przeszliście - problemy z exia, unieważnienie małżeństwa. Byliście
      już tak blisko szczęścia, wreszcie mogliście mogliście przyrzec
      sobie miłość przed Bogiem - nie przekreślaj tego! Nie pozwój aby
      jakaś gówniara zrójnowała Wasze życie! Mężczyźni mają swoje słabości
      i niektóre panny skrzętnie to wykorzystują, zauważ że ona już miała
      takie sytuyacje w przeszłości. Zaufaj mężowi, wyjdziecie z tego
      silniejsi, a dziewczynę ojciec powinien wreszice stłuc na kwaśne
      jabłoko to odechciałby się jej "gwałtów".

      Pozdrawiam Cię ciepło
      Magda
      • natasza39 Re: zona mialam byc ... 27.08.07, 10:23
        mangolda napisała:
        Zaufaj mężowi, wyjdziecie z tego
        > silniejsi, a dziewczynę ojciec powinien wreszice stłuc na kwaśne
        > jabłoko to odechciałby się jej "gwałtów"

        I wiemy już wszyscy, że "gwałty" biorą się z chęci dziewczynek, których ojcowie
        nie tłuką w młodości.
        Ciebie rodzice tłukli mongołku tak, ze ci mózg obtłukli, ale za to nie domagasz
        sie gwałtów.
        Cos ty tam porodziła ostatnio?
        Dziewuchę, czy chłopaczka?
        Nawet jak chłopaczka, to masz jeszcze szansę na dziewuchę, bo nienormalnych
        zawsze, jak swiat swiatem prze do rozrodu.
        No i jak ci sie już urodzi, to tłucz ja od kołyski, żeby się jej "gwałtów nie
        zachciało".
        W sensie gatunku będzie to z pożytkiem, bo strach myśleć, ze twój genotyp byłby
        powielany, nawet poprzez gwałt!
        ---------------------------------------------------------------------
        Szarańcza jest plagą, chociaż jeden owad nie stanowi plagi. Podobnie jest z
        głupcami.
    • luna67 Re: zona mialam byc ... 26.08.07, 18:48
      Fuj, ja bym takiego chlopa nie dotknela nawet przez rekawiczke, a co dopiero
      mowic o wspolnym dalszym zyciu, zaufaniu i ......, bleeee
      • dominika303 Re: zona mialam byc ... 27.08.07, 15:01
        Joaśka- otrząśnij się , całe życie przed tobą!
        A co zrobisz jak ten Misiu znowu ulegnie namowie jakiejś kolejnej
        małolacie?? bo wg ciebie gwałtu nie byłosad
        Był czy nie był- fakt pozostaje faktem dopóścił się zdrady wobec
        ciebie i to chyba niejdnokrotnie.
        Przemyśl wszystko.
        Żyje się raz i czasami szkoda czasu na Pana Któremu Wszystkie
        Napotkane Baby ( nawet małoletnie) Do Łóżka Włażą Siłą I Podstępem.
    • natasza39 joanna się rozstaje. 28.08.07, 08:13
      Jako, że joanna zamieściła na naszym forum swój wpis, pozwalam sobie skopiować z
      innego forum wypowiedź dotyczącą jej dalszych losów:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24087&w=68119964
      ---------------------------------------------------------------------
      Szarańcza jest plagą, chociaż jeden owad nie stanowi plagi. Podobnie jest z
      głupcami.
      • kicia031 Re: joanna się rozstaje. 28.08.07, 09:45
        Bardzo mi przykro.
        Ale wierze, ze dasz sobie rade.

        Nie daj sie wpedzic w poczucie winy i walcz o to co nalezy sie
        dziecku i tobie.
        Pisz nam od czasu do czasu co u ciebie. W koncu doswiadczenia bylych
        macoch tez sa cenne wink)
      • mangolda Re: joanna się rozstaje. 28.08.07, 11:53
        Gdybyś bardziej się starała mąż by cie nie zostawił.
        Proś go, może jeszcze wróci. Pomyśl o waszych dzieciach, chcesz żeby
        były dziećmi z rozbitego domu?!!?
        • reksia Re: joanna się rozstaje. 28.08.07, 12:08
          Mangoldasmile))))))))plisssssssssssssssss przyznaj sięwink zaklikaj do
          mnie na priv i zostaw wiadomośćwink
          Przyznaj się ty nie jesteś kobietą , jesteś facetem który ma niezły
          ubaw pisząc takie teksty i kpiąc z natury kobiecejwink))))))
          • lilith76 Re: joanna się rozstaje. 28.08.07, 13:18
            Też zaczynam podejrzewać, że o ile mangoldzie/owi inteligentnie się dotąd trollowało, tak teraz zaprzepaszcza tyle miesięcy swojego ubawu wink
            • dominika303 Re: joanna się rozstaje. 28.08.07, 13:27
              no faktycznie ostatnio jakoś mało się udziela hmm czyżby woda sodowa
              uderzyła po publikacji w GW ? i już niejesteśmy godne jej mega
              mądrych i jakże życiowych wpisów ? hihihi
        • nangaparbat3 Mangoldziu 28.08.07, 15:19
          mangolda napisała:

          > Gdybyś bardziej się starała mąż by cie nie zostawił.
          > Proś go, może jeszcze wróci. Pomyśl o waszych dzieciach, chcesz
          żeby
          > były dziećmi z rozbitego domu?!!?


          Muszę to powtórzyć, nie powstrzymam się, choc bardzo sie staram:
          kocham Cię.
          Nanga, rozwódka (z dzieckiem)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja