maryysssiaaa
18.08.07, 18:45
Poznalismy sie na czacie, on miał żone i dzieci, ja narzeczonego i
ślub w planach. umówilismy się na seks, obojgu czegoś nam brakowało
w zwiazkach. kochalismy się, opowiadalismy o zyciu. ja nie
powiedzialam że mam narzeczonego, nie widzialam takiej potrzeby,
mial byc tylko seks pare spotkan i mielismy sie pozegnac, chyba
obydwoje chceilismy sobie cos udowodnic. Mój narzeczony dowiedział
sie o wszystkim, szpiegował mój komputer, widział ze cos sie ze mna
dzieje. odkrył nasze rozmowy na czacie. zadzwonil do niego i mu o
tym powiedzial. A on? nie przestraszył sie gróźb ze powie o tym jego
żonie i jesli dalej bedzie nam rujnował życie to on zrujnuje jemu.
narzeczony wybaczył, próbował zapomniec.. tylko ja nie mogłam
zapomniec o nim a on o mnie.. spotyalismy sie w ukryciu, nigdy juz
sie nie było seksu, nawet pocałunku, czasem jakies dotknięcie dłoni
nic wiecej. mieszka 350 km ode mnie, potrafił jechac tyle km tylko
po to by zobaczyc mnie przez godzinę, albo odwieźć do pracy.
pokochalismy się i obydwoje wiedzielismy ze nie umiemy już bez
siebie życ. Tymczasem mój slub sie zblizał wielkimi krokami:
orkiestra, restauracja, sukienka... wszystko było..
Pewnego dnia odeszłam. spakowałam walizke, wsiadłam w taksówke i
zerwalam zaręczyny.
Mieszkam sama, czekam na niego. Jego żona już o wszystkim wie,
bedzie rozwód,w ciagu kilku tygodni on przeprowadzi się do mojego
miasta. zaczniemy wszystko od nowa. acha zapomnialam dodac, ze mam
23 lata on 36.
Napiszcie co o tym myślicie? czy to bajka która sie szybko skończy?
czy to prawdziwa miłość, czy dobrze zrobilam? czy macie jakies takie
doswiadczenia? dziekuje za kazdą rade. piszcie prawde co myślicie.
nie oszczedzajcie mnie. nikt o tym nie wiem. nikogo nie mam zeby sie
poradzić. tylko moje serce. Wiem że z boku moze to wyglądac jak jego
kryzys wieku sredniego a moje zauroczenie starszym dojrzalszym.. to
trwa juz rok i nie potrafimy o sobie zapomniac, nie potrafimy żyć
udając że w naszym życiu nic sie nie stało. Chcemy wziąć ślub
cywilny, mieć dziecko. Normalne plany..