Pesymistyczny poglad na nature ludzka?

14.09.07, 12:39
Zauwazylam juz na wielu forach, nie tylko na tym, ze osoby
wyrazajace poglady altruistyczne i zyczliwe w kierunku kogokolwiek,
nawet wlasnych dzieci, opatruje sie
etykieta: "zaklamany", "hipokryta"

Tymczasem nawolywanie do egoizmu, myslenia wylacznie w kategoriach
wlasnego interesu i wygody jest "szczere", "uczciwe", krotko mowiac
OK.

Nie chce sie wypowiadac na swoj temat, bo wystarczajaco czesto
analizuje swoje motywy, i raczej zdarza mi sie czesciej dopatrzyc
sie w sobie egoizmu niz altruizmu, ale w zyciu doswiadczylam bardzo
wiele dobrego od roznych ludzi - zwlaszca od wlasnej rodziny, ale
nie tylko. I raczej mam przekonanie, ze ludzie wokol mnie sa
zyczliwi, hojni, chetni do pomocy. Widze to zreszta na codzien - w
pracy, wsrod znajonych. I widze, ze te pojedyncze jednostki, ktore
dzialaja inaczej, sa oceniane bardzo negatywnie, nikt raczej nie
podziwia ich za "szczerosc" i "brak hipokryzji"

Naprawde myslicie, ze ludzi sa z natury zli, egoistyczni? Ze kazdy
odruch serca jest falszywy?
    • chalsia Re: Pesymistyczny poglad na nature ludzka? 14.09.07, 12:47
      > Naprawde myslicie, ze ludzi sa z natury zli, egoistyczni? Ze kazdy
      > odruch serca jest falszywy?

      z natury źli - nie
      odruch serca fałszywy - nie
      z natury egoistyczni - tak - czysta biologia (na dowód zresztą
      wystarczy przypomniec sobie wczesne lata dziecięce naszych dzieci)
    • mamba30 Re: Pesymistyczny poglad na nature ludzka? 14.09.07, 12:49
      kiedys ktoś mnie uświadamiał, że każdy nasz dobry uczynek jest
      czyniony z egoizmu - żebysmy sami mogli się lepiej poczuć. Oburzyłam
      sie bardzo, bo jestem z natury osoba bardzo uczynną, wywiązała sie
      dyskusja. Oczywiście zaprzeczałam tej teorii. Teraz, po latach
      stwierdzam, że jednak mimo wszystko coś w tym chyba jest....
      • kimbeli Re: Pesymistyczny poglad na nature ludzka? 14.09.07, 12:56
        Mamba, jeżeli dowodem na egoistyczne motywacje naszych działań jest
        fakt, że źle sie czuję, gdy komuś zrobię przykrość, i równie źle się
        czuję, gdy nie pomogę, chociaż mam taka możłiwość, niezależnie od
        kosztów.

        Mam wrażenie, że w takim razie ten egoista, który siedzi w nas, to
        całkiem porzadny gośćsmile))
        Pozdrawiam
        • mamba30 Re: Pesymistyczny poglad na nature ludzka? 14.09.07, 12:58
          he he, no tez tak myslę, że całkiem porządny kolo smile Kiedy
          wylatujesz do memżonka? smile))
          • kimbeli Re: Pesymistyczny poglad na nature ludzka? 14.09.07, 13:26
            Jutrosmile)))
            Do małża, dzieci i ofkors Babci.
            Sama się ostałam w kraju wierzb i topolismile

            Przesiedleńcy - na czele z Babcią - zachwyceni Ameryką. Wyobraż
            sobie, są od niedzieli, a już najbliżsi sasiedzi byli kolejno ze
            słodkościami. Własnego wypieku!!!
            Fakt, nieszkamy w małej mieścinie, gdzie już od dłuższego czasu
            bylismy sensacją. Ja takiej Ameryki nie znam, w ogóle słabo znam
            Amerykę a jezeli już to bardzo duże miasta.

            Na forum przylazlam terapeutycznie, bo nie wiem, czy wiesz, ale ja
            OGROMNIE BOJĘ SIĘ LATAĆ!!
            • mamba30 Re: Pesymistyczny poglad na nature ludzka? 14.09.07, 13:39
              wreszcie, nawyższa pora, żebyś zaczęła żyć własnym życiem smile)

              Miło ze strony sąsiadów, lubię takie klimaciki. Powiem Ci szczerze,
              że ja nigdy nie leciałam samolotem, ale pewnikiem też bym się
              strasznie bała. Łyknij sobie coś przed startem smile)
              • kimbeli Re: Pesymistyczny poglad na nature ludzka? 14.09.07, 13:44
                Obawiam się, że będę łykać również w trakciesmile))

                Boże, po co ludzie wymyślili samolotysad(
                Płynełabym takim Batorym, kuchnie mieli świetną, dansingi i te
                sprawy...
                Te samoloty sa wbrew naturze.
                gdyby Bóg chciał, żeby ludzie latali - dałby nam skrzydła.
                • mamba30 Re: Pesymistyczny poglad na nature ludzka? 14.09.07, 13:49
                  ale za to po parunastu godzinach zobaczysz swoją rodzinkę, a tak
                  trwałoby to kilka dni smile))
                • leeya Re: Pesymistyczny poglad na nature ludzka? 14.09.07, 13:50
                  kimbeli napisała:

                  > Płynełabym takim Batorym, kuchnie mieli świetną, dansingi i te
                  > sprawy...

                  Na Titanicu tez mieli swietna kuchnie, dansingi i te sprawytongue_out

                  Amerykanie t bardzo mili, uczynni i przyjacielscy ludzie,
                  szczegolnie ci z malych miasteczeksmile Zobaczysz, juz po kilku
                  zakupach sprzedawcy w miejskim sklepie beda wiedzieli jakie lubisz
                  mieso, owoce morza, warzywa i sami beda podpowiadac, co dzis
                  najswiezszesmile Tym bardziej, ze jestescie, jak sama
                  okreslilas, "sensacja" smile To kiedy przyjatko powitalne szykujecie?big_grin

                  Leeya
                • m-m-m Re: Pesymistyczny poglad na nature ludzka? 14.09.07, 13:57
                  ...a gdyby Bóg chciał byśmy pływali po kilka tysiecy
                  km dałby nam żagle big_grinDD
                  No i świetnie, że lecisz. Najwyższa pora.

                  • chalsia Re: Pesymistyczny poglad na nature ludzka? 14.09.07, 14:04
                    > ...a gdyby Bóg chciał byśmy pływali po kilka tysiecy
                    > km dałby nam żagle big_grinDD

                    jakie tam żagle - płetwy oczywiście smile
                    • luna67 Re: Pesymistyczny poglad na nature ludzka? 14.09.07, 14:42
                      chalsia napisała:

                      > > ...a gdyby Bóg chciał byśmy pływali po kilka tysiecy
                      > > km dałby nam żagle big_grinDD
                      >
                      > jakie tam żagle - płetwy oczywiście smile

                      jakie tam pletwy - srubke w pupke, z pletwami zle sie chodzismile
                      • kimbeli Re: Pesymistyczny poglad na nature ludzka? 14.09.07, 15:06
                        Od razu widać, że macochy!!!!

                        człowiek tu paznokcie i pół palców z nerwów zjadł, a ona każą sobie
                        śróbkę w pupkęwink))

                        Pożałowałybyście....
            • nangaparbat3 Kimbeli - strach przed lataniem 14.09.07, 23:44
              Nawet taka powieść byla, amerykańskiej pisarki, dla dam, niestety zapomniałam
              jej nazwiska. Mocno erotyczna powieść.
              Ja przy kazdym locie umieram ze strachu. Kiedys latałam bardzo często i
              sądziłam, ze się przyzwyczje, ale figa, z lotu na lot gorzej.
              więc wymysliłam sobie taki sposob: wyobrazam sobie, ze jest katastrofa, gine,
              nie ma mnie, zegnam sie więc ze swiatem - i było o wiele lzej.
              I życze Ci dobrego lotu i wiele szczescia w ameryce
              n.
            • reksia Re: Pesymistyczny poglad na nature ludzka? 17.09.07, 08:59
              wszyscy, którzy latają wiedzą jak np wygląda zakup biletów,odprawy
              dlatego podziwiam ułańską fantazję
    • zielnaa Re: Pesymistyczny poglad na nature ludzka? 14.09.07, 13:31
      kicia031 napisała:

      >
      > Naprawde myslicie, ze ludzi sa z natury zli,

      nie, dobrzy, ale ze skazą

      > egoistyczni?

      tak, ale część osób nad tym pracuje (motywacja może być różna), a
      część hołduje zasadzie "jakim mnie Panie Boże stworzyłeś takim mnie
      masz"


      Ze kazdy
      > odruch serca jest falszywy?
      >
      błąd logiczny: odruch nie może być fałszywy.
      a czy każde zachowanie altruistyczne jest fałszywe? oczywiście, że
      nie. I na pewno są bardziej autentyczne u osób pracujących nad swoim
      egoizmem.
      a.
      • zielnaa Re: Pesymistyczny poglad na nature ludzka? 14.09.07, 13:41
        zielnaa napisała:

        > błąd logiczny: odruch nie może być fałszywy.

        wyjasnię, żeby nie było, że się przypieprzam i czepiam słówek.
        Dlatego nie powinno się oceniać odruchów, a działanie świadome,
        wynikające z przekonań danej osoby


        > a czy każde zachowanie altruistyczne jest fałszywe? oczywiście, że
        > nie. I na pewno są bardziej autentyczne u osób pracujących nad
        swoim egoizmem.
        > a.
    • mamaika Re: Pesymistyczny poglad na nature ludzka? 14.09.07, 13:48
      Czym innym jest wyrażanie poglądów czy innym osądzanie kogoś. Ty
      różnicy nie widzisz w dalszym ciągu . I coś co dalej do Ciebie nie
      dotarło odnośnie Twojej hipokryzji odniosłam się do bardzo
      konkretnej Twojej własnej wypowiedzi w kontekście wielu Twoich
      wątków w których naskakujesz na macochy a nie wyrazasz właśnie
      zdania pt. ja bym zrobiła tak i tak bo uważam że tak należy tylko
      bez mała piszesz pt. alez Ty jesteś be . I wybacz ale ja tu ani
      grama życzliwości nie widzę smilechyba że ktokolwiek nie obejmuje
      macoch które pasierbow nie kochają a nawet zwyczajnie i jakże po
      ludzku nie lubią , w przerażającej zresztą większości wynika to z
      zachowań tycże pasierbów a nie każdy ma charakter pt. nadstaw drugi
      policzek
    • m-m-m Re: Pesymistyczny poglad na nature ludzka? 14.09.07, 14:04
      Mam zupełnie odwrotne obserwacje: żadko kto jest na
      tyle odważny, by się do swojego egoizmu przyznać i nie
      dać zagonić w kozi róg przez różnej maści altruistów.
      W większości ludzie są po prostu wygodni: po co się
      kłócić z innymi jak można się dostosować i udawać, że
      się te poglądy podziela.


      I widze, ze te pojedyncze jednostki, ktore
      > dzialaja inaczej, sa oceniane bardzo negatywnie,
      nikt raczej nie
      > podziwia ich za "szczerosc" i "brak hipokryzji"


      Jeśli ktoś już wypowiada się lub działa odmiennie od
      oczekiwań nazwijmy to społecznych najczęścej jest
      odporny na negatywne opinie innych. Nie zależy mu na
      popularności, tylko na zgodzie z własnymi
      przekonaniami.
      • mamaadama4 Re: Pesymistyczny poglad na nature ludzka? 14.09.07, 14:12
        Pewna doza egzizmu jest niezbędna dla zachowania zdrowia
        psychicznego i fizycznego. Nie podlega to dyskusji. Ja chyba mam za
        niskie IQ bo nie do końca rozumiem o co kicia ci chodzi. Jeżeli
        twoje pytanie dotyczy altruzimu wobec pasierbów (skoro już na tym
        forum jesteśmy) to tym bardziej egoizm wsytępować musi w większej
        dawce.
        Kochaj bliźniego swego jak siebie samego nie oznacza, że na wszystko
        mu nalezy pozwalać bo i sobie narzucam ograniczego dla własnego
        dobra. Skrajny altruizm nie jest przejawem miłości blixnego lecz
        głupoty.
        Jeść daję, na grochu nie klęczą a to, że nie spijam słów z ich ust i
        nie wywracam z zachwytu oczami nad wszystkim co powiedzą? Czy to
        świadczy o moim egoziźmie? Nawet własnemu dziecku nie pozwalam wejść
        sobie na głowę i stawiam wyraźne granice. To obcym dzieciom mam na
        wszystko pozwolić? W imię czego? Traumy?
        A to, że czasami pojawi się tu jakaś osoba, która jawi się jak Matka
        Teresa a nawet lepiej to jako zjawisko niezwykłe osobliwie kłócące
        się z prawami natury koleją rzeczy uznawana jest za trolla.
        • mamaadama4 Re: cd 14.09.07, 14:16
          Kicia albo kto inny - czy możecie mi wyjaśnić skąd ten wątek? Bo
          chyba nie na temat pisałam. Czyżby kicia altruistka spotkała się tu
          z ostracyzmem egoistek? Czy może kicu występujesz w imieniu
          uciemiężonych dobrych serc? Ja bez sarkazmu to piszę. Chętniewezmę
          udział w dyskusji ale muszę wiedzieć o co chodzi.
          • m-m-m Re: cd 14.09.07, 14:20
            Z tego co ja zauważyłam to Kicia jest za modelem
            macochy-altruistki. Łatwo takie poglądy jej się głosi,
            bo sama ma niemal zerowy kontakt z pasierbicą i łatwo
            jej się dywaguje co by było gdyby te kontakty były
            częste i jaka to z niej byłaby święta znosząca
            wszystkie zachowania owej pasierbicy.
            • kicia031 Re: cd 14.09.07, 14:24
              m-m-m napisała:

              > ,
              > bo sama ma niemal zerowy kontakt z pasierbicą

              Poniewaz masz zerowa wiedze na temat moich kontaktow z kimkolwiek,
              to daruj sobie prosze te osobiste wycieczki.
              • m-m-m Re: cd 14.09.07, 14:26
                NO właśnie, ja mam zerową wiedzę, a Ty jesteś tu na
                forum dla macoch alfą i omegą, pouczasz i dajesz dobre
                rady NIC nie pisząc o swoich doświadczeniach, dlatego
                brzmia one niewiarygodnie.
                • kicia031 Re: cd 14.09.07, 14:31
                  Nie kazdy musi byc exhibicjonista.

                  A w tym watku w ogole nie pisze o swoich doswiadczeniach, tylko
                  pytam o opinie innych. Ciekawi mnie wasze zdanie na temat ludzkiej
                  natury.
                  • e_r_i_n Re: cd 14.09.07, 15:07
                    Ten watek spowodowal jakąś ogólną refleksje, z ktora sie zgadzam -
                    albo dajemy cos od siebie (informacje, na podstawie czego mamy
                    takie, a nie inne zdanie), albo nasze zdanie bedzie podwazane jako
                    teoretyzowanie.
                    • m-m-m Re: cd 14.09.07, 15:15
                      Na tym to dla mnie polega, że wielokrotnie pisząc
                      komukolwiek odnośnie jego problemu z reguły powołuję
                      się na SWOJE doświadczenie: często opisuję jak ja
                      rozwiązałam podobny problem z moim pasierbem, czy
                      mężem i nie ma tu nic z ekshibicjonizmu, a jest to
                      dowód na to, że nie teoretyzuję, tylko też mam lub
                      miałam kłopoty podobne do opisywanych przez kogoś.
                    • kicia031 Re: cd 14.09.07, 15:17
                      Nie widze nic zlego w teoretyzowaniu. W koncu z wiekszoscia sytuacji
                      trudnych, konfliktowych, dramatycznych nie spotykamy sie w zyciu -
                      na szczescie. Ale jednak czasami o nich myslimy. A ze zycie czasami
                      weryfikuje negatywnie nasze przekonania, ze postapilibysmy tak czy
                      tak? Zdarza sie.

                      Kant uwazal, ze o jakosci moralnej czynu decyduje intencja, i ze
                      prawdziwie moralne sa tylko czyny, ktore sa dokonywane niejako wbrew
                      sobie, wbrew wlasnemu egoizmowi. Czyli - onnoszac sie do tematu
                      forum: opieka nad wlasnym dzieckiem wyplywa z naturalnych
                      inklinacji, nie moze wiec byc oceniana w kategoriach dobra
                      moralnego. Ale juz opieka nad pasierbami moze, bo nie jest
                      naturalnym odruchem (to poglad Kanta, nie moj).

                      SP profesor Jankowski miala zwyczaj cytowac roznych myslicieli ( nie
                      pamietam niestety nazwisk, jednym byl na pewno Max Weber) i ich
                      zdania dotyczace pogladow o moralnosci w opozycji do rzeczywistych
                      czynow:

                      drogowskazy wskazuja droge, ale nia nie chodza
                      ornotolog nie musi umiec latac
                      i jeszcze jakies zreczne trzecie zdanko bylo, niestety nie
                      pamietam ;-(

                      Troche cyniczne, ale chodzi mi o to, ze sa ludzie, ktorzy wlasnie
                      tak widza to zagadnienie.

                      Odwolywanie sie do praktycznych przykladow oczywiscie tez ma
                      wartosc, nie przecze.
                      • e_r_i_n Re: cd 14.09.07, 15:19
                        Tyle ze, jak juz napisalam Mamaika, Ty w wielu postach nie
                        teoretyzujesz, a oceniach, jednoczesnie nie podpierajac swoich ocen
                        przykladami ze swojego zycia. A to znacznie obniza wartosc tychze
                        ocen.
                      • m-m-m Re: cd 14.09.07, 15:23
                        Ja akurat nie piszę teraz teoretycznie, tylko już
                        dosyć dawno zauważyłam Twój napastliwy ton wobec wielu
                        macoch na tym forum, surowe oceny BEZ przykładów
                        własnych.
                        Nie chcesz pisać o sobie to nie pisz, ale i nie
                        ubieraj się w aureolę świętej, której to aureoli
                        zweryfikwać nie można, bo przykładów ze swego życia
                        nie dajesz.
                        • kicia031 Re: cd 14.09.07, 15:32
                          Wydaje mi sie, ze ocena moralna nie zalezy od tego, kto ja
                          wypowiada. Nawet gdybym byla zlodziejka czy mordeczynia to nie
                          zmienia to wartosci sadu ktory wypowiadam - mozna go uznac za
                          sluszny badz niesluszny, zgodny z jakims zestawem wartosci, badz im
                          przeciwstawny.

                          Inaczej sadow moralnych nikt nie mialby prawa wypowiadac, bo kazdy z
                          nas ma cos za uszami.

                          Czesto tez wypowiadamy oceny, ktore nie sa naszymi wlasnymi, ktore
                          zapozyczamy od kogos, kogo dazymy zaufaniem... Potem okazuje sie, ze
                          zaufanie bylo na wyrost i ze blednie ocenilismy sytuacje. Dlatego
                          wole sie wypowiadac ogolnie, a nie na konkretnych przykladach, bo
                          czesto okazuje sie, ze fakty, na ktore sie w dobrej wierze
                          powolujemy nie maja nic wspolnego z rzeczywistoscia.
                          • m-m-m Re: cd 14.09.07, 15:50
                            Kicia to forum ma służyć jako POMOC dla macoch, a nie
                            jako szafot dla nich. To nie sąd, gdzie oceniamy
                            moralnie w celu pokazania jakim ktoś jest złym
                            człowiekiem i jak naszym zdaniem "błądzi" postępując
                            tak, a nie inaczej. A tak wyglądają Twoje niemal
                            wszystkie wypowiedzi wobec macoch szczególnie tych
                            nowych na forum. Nie dajesz rad tylko oceniasz.
                            Ja akurat mam niezłą pamięć i wiem od jakiego momentu
                            przestałaś tu pisać o swoich sprawach: od chwili
                            przeniesienia się na inne forum tym razem zamknięte,
                            co motywowałaś właśnie złośliwością lub
                            niesprawiedliwymi ocenami innych tutaj. A teraz robisz
                            dokładnie to samo innym tutaj: sama tylko oceniasz i
                            to niesprawiedlwie ukrywając się ze swoimi sprawami za
                            dużym poziomem ogólności.
                            • kicia031 Re: cd 14.09.07, 15:55
                              Gratulacje, odkrylas moje podstepne motywy. Moze jeszcze wrzuc w
                              wyszukiwarke i podaj troche linkow wink)

                              Ze tez ci nie szkoda czasu na takie dyskusje i ze tez chce ci sie
                              poswiecac tyle czasu mojej osobie. Wlasciwie nawet mi to
                              pochlebia. wink)
                              • m-m-m Re: cd 14.09.07, 16:01
                                Nie musiałam odkrywać Twoich motywów, sama je kiedyś
                                podałaś, a ja je tylko przeczytałam i zapamiętałam.
                                Nie, nie szkoda mi czasu na takie dyskusje, bo Twoja
                                obecna aktywność na tym forum sprowadza się tylko do
                                dokonywania ocen co jest krzywdzące dla
                                niedoświadczonych macoch, które opisują tu swoje
                                rozterki nie po to by przeczytać jakie są podłe.
                                • kicia031 Re: cd 14.09.07, 16:25
                                  A mi szkoda czasu, dlatego powiem tylko tyle: moglabym przytoczyc
                                  mnostwo przykladow twoich agresywnych i zlosliwych wypowiedzi.
                                  Nawet z dziesiejszego dnia, nie trzeba siegac daleko w przeszlosc.
                                  Zajadlosc, z jaka wlaczylas sie w ten watek, robiac osobiste
                                  wycieczki zupelnie nie na temat jest dla mnie wrecz fascynujaca.
                                  Najwyrazniej wzielas sobie bardzo serca fakt, ze nigdy nie tailam,
                                  ze nie zgadzam sie z twoimi pogladami, malo tego, uwazam, ze
                                  promujac swoj sposob podejscia do macochowania moglas wyrzadzic
                                  wielka krzywde wielu rodzicom, a zwlaszcza najslabszym ich czlonkom,
                                  czyli dzieciom.

                                  Ja potraktowalam powaznie wypowiedz moderatorki, ze forum nie
                                  powinno byc miejscem osobistych atakow, tylko merytorycznej
                                  dyskusji. Zadalam wiec merytoryczne pytanie dotyczace pogladow
                                  uczestniczek i bardzo sie staram, by nie dac sie wciagnac w
                                  ordynarna pyskowke. Jestem jednak tylko czlowiekiem. wink)
                                  • m-m-m Re: cd 16.09.07, 08:12
                                    Nie zmieniaj tematu Kicia, rozmawiamy o braku TWOICH spraw
                                    prywatnych na forum, ja się ze swoimi nie ukrywam.

                                    Co do mojego poglądu na macochowanie: no pewnie, że zrobiłam
                                    nim "krzywdę" niejdnemu rodzicowi, który uważa, że wszystkie dzieci
                                    nasze są. Dla zdecydowanej większości partnerów rodziów z garbem -
                                    ich dzieci nie są najważniejsze co nawyżej równoważne.
                                    A dzieciom to powiem Ci tyle, że z reguły wisi nowy partner rodzica.
                                    Mój model macochowania opieram na moim wieloletnim doświadczeniiu
                                    bycia macocha całodobową i byłą pasierbicą. A Ty na jakich
                                    konkretnie doświadczeniach opierasz swój model? Jesteś macochą
                                    kontaktową regularnie, jżz nie mówię, że całodobową? Nie jesteś, bo
                                    nic o tym nie piszesz. Jesteś exową z dwojgiem dzieci z dwóch
                                    róznych związkow i prezentujesz punkt widzenia wyłacznie exowej.
                                    Napisz coś o sobe, by poprzeć swoje teorie o lepszej formule
                                    macochowania niż moja popierając konkretnymi przykładami ze swojego
                                    życia to wtedy pogadamy. A tak to możesz sobie krytykować, a i tak
                                    twoje slowa sa NIEWIARYGODNE, bo nie z Twojego życia wzięte.
          • kicia031 Re: cd 14.09.07, 14:22
            W brak sarkazmu pozwole sobie nie uwierzyc, ale to juz nie moj
            problem, raczej ilustracja tego, o czym napisalam w pierwszym
            poscie.
            Jesli ktos ma potrzebe tropienia podtekstow to zycze dobrej zabawy.
            wink)
            • mamaadama4 Re: cd 14.09.07, 23:40
              widzisz kicia ja taka altruistka cicha jestem a za okaz wredoty na
              forum uchodzę. wink)) Nawet ty mnie teraz sprowadzasz do poziomu
              egoistki.
        • kicia031 Re: Pesymistyczny poglad na nature ludzka? 14.09.07, 14:19
          Pytanie jest natury ogolnej, nie dotyczy jakos szczegolnie
          pasierbow. W innym watku bylo pare wypowiedzi o tym, ze jak ktos sie
          wypowiada pozytywnie, to jest nieszczery, a jak wyraza sie
          negatywnie, to znaczy, ze pisze uczciwie.

          Wiec bylam ciekawa, jak widzicie relacje "zyczliwosci"
          do "szczerosci".

          Taka kolejna ankieta.
          • m-m-m Re: Pesymistyczny poglad na nature ludzka? 14.09.07, 14:24
            Ale co to znaczy pozytywnie się wypowiada? Na jaki
            konkretnie temat? Od tematu moim zdaniem zależy dana
            wypowiedź.
            Pozytywnie to ja mogę napisać, że mój pasierb dziś
            dostał 5 z chemii, czego mu będę gratulowała.
            Ale negatywnie wypowiem się zawsze ilekroć coś jest w
            sprzecznosci z moimi zasadami.
          • mamaadama4 Re: Pesymistyczny poglad na nature ludzka? 14.09.07, 14:24
            Zbyt ogólne to jak dla mnie.
            Nie wydaje mi się negowane były z założenia jako nieszczere opisy
            własnych altruistycznych zachowań.
            Takich dyskusji nie da się prowadzic na tak wysokim stopniu
            ogólności.
            Moje podejście do pasierbów nie sprawia, że nie wierzę w idealny
            układ między macochą a pasierbami. Długoletni staż pozwala mi
            natomiast na milę wyczuć kreację na potrzeby chwili.
            • kicia031 Re: Pesymistyczny poglad na nature ludzka? 14.09.07, 14:29
              > Takich dyskusji nie da się prowadzic na tak wysokim stopniu
              > ogólności.

              Niektorzy lubia dyskusje abstrakcyjne, ogolne, a inni konkretne.
              Widze to wiele opinii, ktore analizuja zagadnienie sie na poziomie
              ogolnym wlasnie i dla mnie sa one bardzo ciekawe, natomiast
              akceptuje, ze nie kazdy chce w takiej dyskusji uczestniczyc i
              odczuwa potrzebe odwolywania sie konkretnych zyciowych przykladow.
              • mamaadama4 Re: Pesymistyczny poglad na nature ludzka? 14.09.07, 14:41
                Kicia możesz nie wierzyć w mój brak sarkazmu ale pozwolisz że ja ze
                swej strony nie uwierzę że chodzi ci li tylko o ogólną dyskuzję a
                nie chęc pocieszenia po niesprawiedliwym potraktowaniu.
                Ja też nie jestem ekshibicjonistka - chociaż o matkach eksi
                pisałam smile))
                Ale jeżeli ktoś nie jest machochą całodobową i będzie mnie gromił
                jako takową, że pasierbom do łóżka śniadań nie przynoszę i skarżę
                się na ich wredne zachowanie to powiem temu teoretykowi -
                altruiście, że p...rzy i nie gada o czymś o czym nie ma zielonego
                pojęcia.
                I tak będzie z każdą skrajną życiową sytuacją, bo za taka można
                uznać bycie całodobową macochą. (Hura!!!!! ten weekend pasierbowie u
                mamusi! Niech żyje wolność i swoboda!!!!)
    • coccolona Re: Pesymistyczny poglad na nature ludzka? 14.09.07, 15:19
      Na swiecie jest bardzo malo altruistow, szlachetnych ludzi kicia. Wezmy np
      slawnych bogatych ludzi udzielajacych sie charytatywnie. Ty naprawde wierzysz w
      to, ze oni to robia z potrzeby serca? Czy ma to posluzyc ich reklamie, dodac
      popularnosci i poklasku. Jezeli ktos pomaga z serca innym, robi to tak, zeby
      nikt nie widzial.

      Wezmy teraz zwyklych smiertelnikow. Poza najblizsza rodzina i bardzo bliskimi
      przyjaciolmi nie mozna raczej liczyc na jakies wyjatkowo altruistyczne gesty ze
      strony innych. Kazdy sobie rzepke skrobie, liczy sie najblizsi i my sami. Ty
      czesto nawolujesz do wyjatkowej szlachetnosci wzgledem pasierbow, ktorzy nie sa
      dla wielu macoch kims bliskim. Jezeli wiec matka przedklada dobro dziecka nad
      dobro pasierba, to jest dla ciebie egoistka. A prawda jest taka, ze w zyciu
      wazny jest taki zdrowy egoizm.

      A powiem ci jeszcze, ze widze w tobie jakis dysonans. Z jednej strony taka
      szlachetna, wzorowa macocha, altruistka a z drugiej strony najczesciej ty na tym
      forum atakujesz, obrazasz inne osoby, ktore maja odmienne zdanie od ciebie.
      Jestes strasznie zawzieta osoba, pelna negatywizmu. Wcale nie roznisz sie wiele
      od macoch negatywnie nastawionych do pasierbow.

      A ludzie niestety robia cos dobrego dla innych, bo maja zazwyczaj w tym jakis
      interes. Nie widze w tym nic zlego. Reka reke myje. Ja pomagam komus dzis, za to
      moze ta osoba bedzie mi pomocna w przyszlosci smile

    • nangaparbat3 Re: Pesymistyczny poglad na nature ludzka? 15.09.07, 00:13
      Sama od dluższego czasu zastanawiam się, jaki jest swiat, w ktorym slowa
      "altriusta" czy "matka Teresa" albo "świeta" funkcjonuja jako obelgi.
      I mam wrażenie, ze od pewnego czsu panuje u nas swoista poprawność polityczna a
      rebours - wypada po prostu byc bezwzglednym i nieczułym, inaczej jest się
      smiesznym i głupim.
      ale tak jest głównie w necie - w zyciu doswiadczam ciepła, zyczliwości,
      otwartosci, pomocy. I nie tylko bliskich i przyjaciół.
      To po pierwsze.
      Po drugie, jest dla mnie oczywiste, ze ludzie postępuja altruistycznie, bo cos z
      tego mają, jak pieknie pisze Coccolona - jakis interes. Że po prostu sprawia im
      to przyjemność (tu juz sie z Coccolona róznimy, bo ona mówi o nadziei na rewanż).
      altruizm nie polega na poswięcaniu sie dla innych, ale na tym własnie, ze
      mozliwość zrobienia czegoś dobrego daje satysfakcje i jest sama w sobie nagrodą.
      I w tym sensie altruista nie rózni sie od egoisty - żadne odkrycie i nie ma się
      czym podniecać.
      Po trzecie - altruizm wykształcił sie w wyniku ewolucji, bo jest oplacalny z
      punktu widzenia gatunku. Nie jest tak, jakby niektorzy chcieli, ze egoizm jest
      naturalny, a altruizm nie - wprost przeciwnie. (Czytałam o tym niedawno, chyba w
      slicznej książce Millera "Umysl w zalotach", goraco polecam.)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja