natasza39
17.09.07, 13:37
Natchniona wątkiem mamby.
Jak to właściciwie jest z tą dodatkową kasą do rąk exi?
Na jakieś extra nieprzewidziane wydatki?
Mój M nie daje exi do rąk. Dostają dziewczyny do rąk własnych, albo
im coś kupuje. Idzie z nimi na zakupy, one pokazują, a on płaci.
Ex nie dotaje kasy do ręki.
I przyznam szczerze, że ja go rozumię.
Przy małych dzieciach nie da się tak zrobić. Mozna jednak wspólnie
iść na zakupy i zakupić maluszkowi to czy tamto.
Faceci raczej zrzymają się, jak im ex każe dać dodatkową, poza
alimnetami kasę do jej rąk.
Mam rację?
---------------------------------------------------------------------
Szarańcza jest plagą, chociaż jeden owad nie stanowi plagi. Podobnie
jest z głupcami.