Dawno nie pisałam..co myślicie?

24.09.07, 20:20
Kobitki, nie miałam ostatnio powodów, żeby pisać, aż do wczoraj...
Zaistniała dziwna sytuacja...
Niby wszystko jest ok - stosunki nasze z exią sa ok - tzn nie ma
awantur, problemów ze spotykaniem się z Młodym, nie domaga się extra
kasy, ale ... wczoraj moja teściowa powiedziała, że Exia wpraszala
sie na wizyte w weekend.
Dokladnie - do tesciowej przyjechala jakiś czas temu jej mama
(babcia męża a prababcia młodego). Jest już miesiąc i jeszcze trochę
pobędzie. Na weekendy zawsze zabieramy młodego do siebie i już 3
razy spotkał się z prababcią. A tutaj nagle dzwoni do teściowej
exia i sie wprasza, ze zabierze młodego, swoją córkę (2,5 latkę) i
przyjadą odwiedzić prababcię, żeby mogła poznać jej córkę...
Sama teściówka była zdziwiona, nie ucieszyła się, bo sytuacja wydała
jej się dziwna, ale nie jest gburem i się zgodziła. Bo co miała
zrobić? Nie są pokłócone. Jak wczoraj gadałyśmy to powiedziała, ze
była mocno zdziwiona i nie za bardzo widzi powód, żeby exia
przyjezdzala do prababci, której nie widziała i nie rozmawiała chyba
z 15 lat, a tym bardziej przedstawiała jej swoje dziecko z nexiem.
Prababcia nie garnie się do tego, bo chyba nie przepadała za exią i
nie ma potrzeby ani spotkań z nią, ani z jej córką, z którą nie ma
ŻADNYCH powiązań ... jest dzieckiem byłej żony jej wnuka z nowym
facetem...

Na szczęście nie doszlo do spotkania, bo zabralismy mlodego na
weekend, ale cala sytuacja wydaje mi sie dziwna...
Rozumiecie cos z tego???...


    • joanna-walencja Re: Dawno nie pisałam..co myślicie? 24.09.07, 21:05
      shimmia napisała: ale cala sytuacja wydaje mi sie dziwna...
      > Rozumiecie cos z tego???

      szczerze mowiac mnie bardziej dziwne wydaja sie eksie/neksie mowiace
      o swoich poprzedniczkach/nastepczyniach per "ta k..wa". A w Waszej
      sytuacji nikt sie nie poklocil, nie zerwal ostentacyjne stosunkow,
      nie odwraca glowy na ulicy, nie obrzuca sie inwektywami - wiec
      dlaczego eksia nie mialaby normalnie jak czlowiek przyjechac
      pochwalic sie swoja coreczka? Z drugiej strony tesciowa pewnie sie
      czuje troche nielojalnie okazujac jakies wzgledy eksi, stad jej
      telefon do Was i tlumaczenie, ze nic nie rozumie, ze eksia sie
      wprasza itp. Dla kobiet z jej pokolenia wiezi rodzinne maja troche
      inne znaczenie, np. moja niby-tesciowa tez spotyka sie z eksia (zna
      ja w koncu znacznie dluzej niz mnie), bo tego wymaga dobrze
      wychowanie, tez jej sie zdarza powiedziec, ze nie rozumie po co ta
      eksia znowu ja nachodzi itd, a naprawde ciesza ja te wizyty.
    • zetla Re: Dawno nie pisałam..co myślicie? 24.09.07, 22:24
      Wszystko zależy od ludzi. Ja np. bardzo lubię swoich teściów i wzajemnie.
      Właściwie są mi prawie tak samo bliscy jak rodzice, a myślę, że nadal traktują
      mnie jak swoje dziecko.
      Utrzymujemy bardzo serdeczne stosunki, mój obecny partner też ich lubi,
      odwiedzamy ich razem z naszą córeczką, którą traktują jak swoją przybraną wnuczkę.
      Owszem, zauważyłam, że ludzie dziwnie na to patrzą, ale co mi tam.
      Najważniejsze, że nam z tym dobrze. Wszystkim
      • shimmia Gwoli wyjasnienia 24.09.07, 22:38
        Zgadzam się, że wszystko zalezy od ludzi i od stosunków między nimi,
        ale... jak pisałam - mój mąż rozwiódł się w sumie ponad 11 lat temu,
        byli małżeństwem przez niecałe 3. Młody miał wtedy 3 lata.
        Przez te 11 lat nie było spotkań typu - exia, młody, mój mąż i jego
        rodzina, lub jej. Jeśli młody był zabierany przez męża na weekendy,
        wakacje, to bez spotkań z exią. Zawsze ograniczał swoje z nią
        kontakty, ona ich nie szukała. Związała się z nexiem kilka lat temu,
        mają 2,5 letnią córkę. NIGDY nie spotykała się z rodziną męża po
        rozwodzie. Prababci nie widziała pewnie z 15 lat i nie interesowała
        się nią - zresztą z wzajemnością.
        Więc nie ma tutaj sytuacji, gdzie exia utrzymuje po rozwodzie
        bliskie kontakty z byłą rodziną, bo była z nią blisko związana.
        Nagle, po 15 latach chce pokazać prababci swoje dziecko z obcym
        facetem. To nas dziwi...
        A moja teściówka na prawdę uważa to za dziwne i wcale się na to nie
        cieszy specjalnie...
        I wcale nie dzwoniła, żeby się tłumaczyć, bo jej głupio - po prostu
        nie rozumie po co nexia się chce pojawić.
        • chalsia Re: Gwoli wyjasnienia 24.09.07, 23:11
          jak to ludzie mówią "jak nie wiadomo o co chodzi, to pewnie chodzi o
          kasę".
          Może o spadek po prababci chodzi ?
          • barbara001 Re: Gwoli wyjasnienia 25.09.07, 09:09
            Ja tam nie widzę w tym nic dziwnego. Pewnie naprawdę chce sie
            pochwalić córką i być moze, skoro to prababcia jej syna, który
            zapewne zna wszystkie babcie i prababcie ze strony ojczyma i
            siostry, chciałaby aby córka też poznała kilka osób z rodziny
            chłopca. Skoro nie ma żadnych zaszłości awanturnych to nie widzę nic
            w tym złego ani dziwnego.
Pełna wersja