333a13
04.10.07, 13:29
czy możliwe jest by dziecko 12 letnie było aż tak dojrzałe??? Młody
mojego chłopaka bardzo chciałby tańczyć na ślubie swojego taty!!!
dodam, że Młody to dziecko z wpadki 17-latków, którzy rozwiedli się
5 lat temu w wieku 24 lat... Spotkaliśmy się kilka razy... m.in.
podczas wycieczki do ZOO dzieciak zadawał mi masę najróżniejszych
pytań chociaż ledwo mnie znał na temat różnych zwierząt itd... wiem,
że dąży do kontaktu z ojcem, bo widują się stosunkowo rzadko... Mały
jednakże zawsze starał się iść z "mojej" strony, zamiast np. po
stronie ojca, czy też między nami... wiem, że to niby wcale nic nie
musi znaczyć, jednakże wydaje mi się to być dziwne. Nie mieszkamy
razem z moim chłopakiem i czasem w weekend kiedy ma Młodego wpada do
mnie na "kawę" na np. 2-3 godz zostawiając Młodego z dziadkami...
Nie chciałabym skrzywdzić Młodego ani odbierać mu czasu z ojcem. Nie
mam doświadczenia z dzieciakami... może mi powiecie jak postępujecie
z dziećmi... albo na przykładzie Waszych POCIECH lub
też "PRZYSZYWANYCH POCIECH" powiecie, co sobie myśli taki dzieciak,
czy jest w stanie rzeczywiście zrozumieć, że tato czy mama mimo
posiadania dziecka potrzebują także partnera, czy po prostu Mały
ukrywa swoją zazdrość i gdzieś tam sobie po cichutku cierpi???