nini6
04.10.07, 14:33
Jestem z moim M od 6 lat, mieszkamy z moim 15 l.synem. Córka M (7 lat)jest
regularnie dochodzącym domownikiem. Dobrze się rozumiemy, zyjemy sobie raczej
zgodnie, M jest bardzo zaangażowany w opieke i wychowanie mojego syna, córka M
bardzo mnie lubi i ja także często mu pomagam w różnych kwestiach z nią
związanych.
Od kilku lat (3-4) chciałabym mieć dziecko, czuję straszna potrzebę
macierzyństwa, M jest dobrym, odpowiedzialnym człowiekiem. Ale nie chce mieć
dzieci.Rozmawialiśmy na ten temat kilka razy, zawsze z mojej inicjatywy. Za
każdym razem rozmowa kończy się jego stwierdzeniem, że kiedyś, w bliżej
nieokreślonej przyszłości...może...Ja mam 34 lata i niewiele czasu na
konkretne działania...
Pytam go dlaczego nie i słyszę - bo sytuacja niepewna, bo to nas jeszcze
bardziej obciąży obowiązkami. Oboje pracujemy, mamy umowy na czas nieokreślony
i zarabiamy powyżej sredniej.
Nie wiem, co mam robić. Jeśli nic nie wyjdzie z moich marzeń o drugim
(trzecim) dziecku to nigdy M tego nie wybaczę. Nie sądzę, żebym wtedy jeszcze
chciała z nim być.
Nie wchodzi w grę zajście w ciążę bez jego zgody, chociaż nie powiem, że o tym
nie myślałam...
Mam poszukać innego faceta? Ale ten mi bardzo odpowiada - poza tym poglądem...
Dookoła rodzi się tyle dzieci. Nie mogę myśleć o niczym innym.