Nowa na forum

05.10.07, 12:42
Witam wszystkie forumowiczki. Właściwie jestem z Wami od dawna
ponieważ śledze wasze wątki od ponad roku ale myśle że nadszedł
czas aby się do Was przyłączyć i przede wszystkim prosić o pomoc i
wsparcie. Oto moja sytuacja: Mój partner jest w trakcie rozwodu, od
3 lat jego małżeństwo nie istnieje, jesteśmy razem 1,5 roku. Z
poprzedniego związku ma 3,5 letniego synka który bedzie mieszkał z
nami. Obecnie jestem w 5 miesiącu ciąży. Także od lutego kiedy
zaczniemy mieszkać wszyscy razem (narazie żyjemy na dwa domy)
będę "matką" dla 3,5 latka i mojego pierwszego biologicznego
dziecka. To co mnie gnębi to fakt że nie będę na pewno równo
traktować dzieci. Zostaje matką po raz pierwszy i chce się cieszyć z
mojego dziecka. Co zrobić żeby to drugie choć nie moje nie było
odrzucone? I jak postąpić żeby być w zgodzie z samą sobą? I jeszcze
jedno pytanie co robicie gdy dzieci z poprzednich związków waszych
facetów stają się agresywne w stosunku do Was? Ostatnio młody mi
przyłożył z liścia złapałam go z rączkę i powiedziałam ze nie wolno
nikogo bić. Mój facet kazał młodemu przeprosić co nie za bardzo
Młodemu odpowiadło wkońcu wydusił to z siebie. Za pare minut Młody
cisnął na podłoge swoje okulary za co dostał bez ostrzeżenia karę
(oczywiście nie ja go karam). Zastanawiam się czy to aby nie są
nieodpowiednie proporcje przewinienia: mnie bije i nie jest ukarany
a tu za niby drobnostkę ląduje na karnym krześle? Czy mam z moim
facetem porozmawiać i wymagać kary za każde podniesienie ręki na
mnie? Pozdrawiam
    • e_lizabeth Re: Nowa na forum 05.10.07, 14:34
      witaj,

      mój dwulatek też ostatnio przyłozył mi bo nie chciałam mu bajki
      włączyć. Oczywiscie zareagowałam, bo nie chcę mieć potem superniani
      na karku smile, ale chodzi o to, że nie koniecznie oberwałaś bo nie
      jesteś mamą.
      Co do nierównego traktowania dzieci, to jak ja urodziłam małego, to
      starszy syn siłą rzeczy poszedł w odstawkę, bo po prostu fizycznie
      nie mogłam mu poswiecic tyle czasu ile przedtem. Starałam się jak
      mogłam mimo wszystko spędzać z nim czas, np szłam z wózkiem pod
      szkołe i wracalismy razem do domu, czyli spacer zaliczony a przy
      okazji pogadaliśmy. Myśle, że tutaj powinien wykazać się Twój M, bo
      raz że powinien pomagać Tobie, a dwa, że nie może zwalić opieki nad
      synkiem na Ciebie.
      Trudna sytuacja, ale trzymam kciuki i pozdrawiam ciepło.
      • wojtekp67 Re: Nowa na forum 05.10.07, 15:20
        jako facet moze i nie powinienem zabierać głosu w takiej sprawie
        ale... ten temat znam akurat a własnego doświadczenia. smile idealnym
        rozwiazaniem jest przygotowanie dziecka do pojawienia sie bobasa w
        domu. wiadomo, ze dziecko po pojawieniu sie malucha na świecie moze
        czuc sie zazdrosne, odrzucone etc. Dlatego w czasie ciazy dobrze
        jest ułożyć w głowie dziecka poglad , iż dziecko rodzi sie m.in. po
        to by mial sie z kim bawić, zeby mial sie kim opiekowac. Spowodować
        sytuacje, ze dzieciak sam bedzie przykładał ucho do brzucha zeby
        posłuchać i wyczuc bobasa, ze bedzie czekał na jego urodziny,
        opowiadać mu o rozwoju dziecka, mowić mu ze maleństwo bedzie go
        kochać. podjać próbe powstania więzi juz w okresie ciaży. to potem
        procentuje. smile
        • barbara001 Re: Nowa na forum 05.10.07, 17:33
          Witam i gratuluję przyszłej mamie. Nie posiadam dzieci własnych ale
          uważam, ze powinnaś reagować na niegrzeczne zachowanie chłopca. Jak
          bedziecie mieszkać razem, i mały nabroi to bedziesz czekać az M
          wróci z pracy? A swoje dziecko upomnisz od razu czy też bedziesz
          sprawiedliwie czekać? Skoro przejmujesz obowiązki mamy tego
          chłopczyka to w całości. A dlaczego mama nie bedzie zajmowała się
          dzieckiem? Tak z ciekawoścismile
          A co do równiego lub nierównego traktowania dzieci, to chyba nie ma
          złotego srodka, ale na pewno dasz rade, to jeszcze mały dzieciak, na
          pewno bedzie łatwiej niż z dorastającym buntownikiem. A mój
          poprzednik ma rację, warto zachęcić małego do rodzeństwa, które
          niedługo się pojawi.
          • arwena_11 Re: Nowa na forum 05.10.07, 18:22
            Witaj, ja nie jestem macochą, ale mam dwoje własnych dzieci w bardzo
            krótkim odstępie czasu.
            Mogę ci wiec powiedzieć, że jak rodzi się "nowe" dziecko, to
            niezależnie od tego czy starsze jest twoje czy nie, musi zostać
            trochę odsunięte. Po prostu noworodek potrzebuje wiecej Twojego
            czasu.
            Ja ci powiem jak było u nas. Ponieważ NIunia głównie spała i jadła,
            to mogłam czas kieddy ona śpi poświęcić Danielowi. Wtedy czytaliśmy,
            rozmawialiśmy ( mały bardzo szybko gadał całymi zdaniami ). Na
            spacer chodziłam razem z dwójką.
            Ty masz troszkę starsze dziecko. Z doświadczenia koleżanek wiem, że
            lepiej dziecko dać do przedszkola zanim urodzi się rodzeństwo, żeby
            nie poczuło że przyszło nowe dziecko i on musi iść z domu, lub
            poczekać kilka miesięcy, aż dziecko się oswoi z sytuacją no i nie
            przynosi wtedy chorób do malucha. Na pewno nie wolno oddać dziecka
            do przedszkola, w bardzo krótkim czasie od pojawienia się nowego
            domownika. tak poradził przyjaciółce psycholog.
            Mnie bardzo pomogła teściowa. Jak urodziła się Gabi, to wzięła
            miesiąc urlopu i zabierała Daniela na całe dnie ( mieszkamy blisko
            siebie ). W najcięższym okresie miałam wiec w ciągu dnia tylko Gabi,
            a Daniel był wniebowzięty ( chodził na spacery z dziadkiem i znał
            wszystkie marki samochodów ).
            Dużo pomógł mi też mąż. Od urodzenia Daniela utarło się że on kąpie
            małego i kładzie spać, to były takie męskie chwile, które
            zaowocowały ogromną więzią tata-synek. Dodatkowo jak Gabi się
            urodziła to mąż ją w nocy karmił ( ja nie karmiłam piersią ). Raz
            zanim poszedł spać ok 12, a drugi raz jak wstawał do pracy ok 6 - 7
            rano. Gabi na szczęście od małego robiła długą przerwę nocną.
            Ja byłam tak zmęczona ze padałam o 20. Jak mąż wracał do domu ok 18,
            ja miałam "swoją godzinę" na poleżenie w wannie i relaks.
            Myśle, że nie traktuj małego w kategoii swojego dziecka czy obcego.
            To po prostu dziecko. Jakby był twój też byłoby ci ciężko. Poszukaj
            może kogos kto ci pomoże w obowiazkach w domu. Takie prozaiczne
            pranie, prasowanie czy sprzątanie urasta do rangi Mount Everestu,
            przy dwójce drących się maluchów. A niestety w 99%, jest tak, że jak
            zacznie jedno, to drugie dołączy mu do towarzystwa.

            Pozdrawiam
          • gewura Re: Nowa na forum 05.10.07, 19:29
            Mama Młodego delikatnie powiedziawszy nie dojrzała do bycia
            rodzicem. Rok temu oświadczyła że nigdy dziecka nie kochała. Bardzo
            dziwna sytuacja ponieważ Exia uważa że nie ma obowiązków wobec syna
            a prawa i owszem. I jeszcze jedno dziękuje za wszystkie posty.
            Poprostu niesamowici jesteście. Czuje mocny przypływ energii.
    • coccolona Re: Nowa na forum 05.10.07, 18:18
      > To co mnie gnębi to fakt że nie będę na pewno równo
      > traktować dzieci.

      Alez to normalne, nie mozna obcego dziecka traktowac na rowni z wlasnym. Nie
      miej w tej kwestii zadnych wyrzutow.
    • ataner30 Re: Nowa na forum 05.10.07, 18:34
      Witaj na forum smile
      Widze ze mala rewolucja ci sie w zyciu szykuje, bedziesz miala od razu dwoje
      dzieci pod opieka. Niestety nic nie jestem w stanie ci poradzic, bo nie mam za
      bardzo praktyki w macochowaniu. Ale wiesz tak czytam twoj post i jezeli mozesz i
      chcesz to napisz wiecej jak doszlo do tego ze chlopiec bedzie z wami mieszkal?
      To raczej niecodzienna sytuacja ze po rozwodzie opieke nad dzieckiem dostaje
      ojciec. Jaka jest ex. twojego partnera, mocno miesza w waszym życiu, czy raczej
      jest w pozadku. Od matki dziecka duzo tu zalezy i na stosunek chlopca do ciebie
      tez ona moze miec spory wplyw.

      Pozdrawiam.
      • gewura Re: Nowa na forum 05.10.07, 19:45
        To jeszcze raz o Ex. Ex ma wielkie poczucie własnej wolności lubi
        dokształcać się, wyjeżdżać na wszelkie wycieczki (ostatnio 2,5
        miesiąca jej nie było) jest egocentryczką i jej syn nie zajmuje
        pierwszego miejsca w jej życiu osobistym. Nie chce jej
        usprawiedliwać ale myśle że po części jest to spowodowane głębokim
        szokiem poporodowym (Młody jest wcześniakiem) z którego zostały
        stany depresyjne. Nie muszę pisać że nie cierpie jej. To że nie
        wyszło jej z moim M to prawdopodobnie ich wspólna wina ale to co ona
        z dzieckiem wyprawia a właściwie nie robi to ludzkie pojęcie
        przechodzi. Znacie matkę która nigdy swojego dziecka nie wykąpała
        choć te ma 3 lata? Na obiad kanapka z pomidorem. Brak uwagi do tego
        stopnia że Młody zdołał wyciągnąć żelazko, podłączyć je do kontaktu
        i poparzyć sobie tak rękę że blizny ma do dziś, albo jak chciała
        uczyć się niemieckiego to tak przed dzieckiem uciekała żeby jej nie
        przeszkadzał że przycięła mu palce w drzwiach od pokoju. Długo by
        pisać. Czasami jej współczuje zwichrowanej psychy czasami bym ją
        utukła. A czy miesza? Miesza ponieważ nic nie możemy sobie
        zaplanować bo jest nieodpowiedzialna. Pomimo wszystko to jego matka
        i wiem że zawsze bedzie dla niego ważna chyba że mu powie że go nie
        kocha bo od nas nigdy się tego nie dowie.
        • b-b1 Re: Nowa na forum 06.10.07, 10:07
          Najpierw ustal z mężem-czy Ty jako macoszka masz(a powinnas chyba mieć w takiej
          sytuacji)prawo do wychowywania jego dziecka-wtedy bedziesz wiedziała jak
          postępowac.Nie chodzi mi o zastepowanie mu matki-bo te juz ma -ale
          wychowywania-czyli nie tylko opieki, karmienia itd, ale równiez do karania za
          przewinienia..Jesli tylko maż przejmie ten "obowiazek"-bedzie trudno Wam
          żyć..-chyba, że mąż jest z Wami przez cały czas i pasierb nie bedzie zostawał
          sam z toba i córka..
          Ustalcie jaka kara jest najodpowiedniejsza za przewinienia-abys nie miała
          wątpliwosci, że powinna za to przewinienie być surowsza, za inne lżejsza.Na
          podstawie swoich dzieci, które non stop sie tłukły moge napisac-że zostawanie w
          samotnosci-na kilka minut-zawsze skutkowało-jak były małe.Potem
          rozmowa-wytłumaczenie co i jak , jak sie powinno, a jak nie powinno robic
          spowodowało, ze szybko zrozumiały co i jak..Tylko kto u Was powinien takie
          rozmowy przeprowadzac? Mąż-jak wróci z pracy , czy Ty na bieżąco..
    • lilith76 Re: Nowa na forum 08.10.07, 11:38
      Ustal też z M, że nie będziesz 100% etatową matką dla obojga dzieci (czasami mężczyzźni mają taką idealną wizję rodziny, że wszystko gra a on tylko pracuje) i że tu potrzebna jest jego potężna pomoc przy opiece nad dziećmi i domem. Ważne też aby ojciec spędzał dużo czasu ze starszym dzieckiem, aby nie czuło się odrzucone.
Pełna wersja