pt25
07.10.07, 11:10
Od niedawna moj NM zaczal przyprowadzac swoja mlodsza ratorosl (lat
3) do nas do domu. Jakos dziwnie sie z tym czuje - mam wrazenie,ze
mi roznosi dom

A tak na serio, to mam takie dziwne uczucie, ktore
nawet nie specjalnie potrafie opisac... Chyba nie umiem sie
dostosowac do tej nowej sytuacji. Moze dlatego,ze my nie mamy
swojego dziecka... hmm.
Stad moje pytanie - dzie spotykacie sie ze swoimi pasierbami? Czy
Wasi M/NM przyprowadzaja je do domu i jak Wy sie w tym odnajdujecie?
Z gory dzieki za rady i opinie