Jutro chyba pierwsze spotkanie

12.10.07, 17:22
Z małą od mojego narzeczonego.
Się stracham smile
    • triss_m7 Re: Jutro chyba pierwsze spotkanie 12.10.07, 17:31
      Sie nie strachaj bo nie idziesz na spotkanie z wilkiem smile
      Badz jak najbardziej swobodna i naturalna.
      Bedzie dobrze smile
    • frutka1 Re: Jutro chyba pierwsze spotkanie 12.10.07, 17:38
      Na pewno bedzie dobrzesmile Tylko nie idź ze złym nastawieniem to może
      duzo popsuć. Po spotkaniu na pewno swierdzisz że nie taki diabeł
      strasznysmile)) powodzenia
      • 333a13 Re: Jutro chyba pierwsze spotkanie 12.10.07, 18:41
        nie życzę powodzenia, bo na pewno będzie dobrzesmile o ile potraktujesz
        dziecko jako "cząstkę" Twojego Kochanego a nie jak "efekt jego
        kopulacji z inną kobietą" 3 mam kciuki
        • sylvia_b Re: Jutro chyba pierwsze spotkanie 12.10.07, 18:52
          He he, rozbawiło mnie Twoje okreslenie big_grin
          Jeśli do spotkania dojdzie, dam znac jak było.
          • chalsia Re: Jutro chyba pierwsze spotkanie 12.10.07, 22:16
            "efekt kopulacji z inną kobietą" to cytat z jednej z macoch, która
            własnie w ten sposób patrzy na dzieci swojego partnera.
            • luna67 Re: Jutro chyba pierwsze spotkanie 12.10.07, 22:27
              przyznam sie, ze to "efektowanie", tez mnie troche zszokowalo, poczulam niesmak.
              A mogla sie inaczej wyrazic, np:
              efekt misosci,
              efekt pekniecia gumki,
              efekt niezabezpieczenia, itd....smile

              a te "czastki M" tez mnie wkurzaja, bo mam zaraz na mysli ta druga "czastke"
              zywa Exiesmile, ale dzieki Bogu nie mam z tym problemusmile, mam za to inne, tak dla
              wyrownaniasad
            • e_r_i_n Re: Jutro chyba pierwsze spotkanie 13.10.07, 08:34
              Ten sam kaliber, co 'produkt prokreacji' (o dzieciach next)
              w wydaniu samodzielnych wink.
              • dominika303 Re: Jutro chyba pierwsze spotkanie 13.10.07, 11:20
                No nie ma to jak wmawianie dziewczynie , ze w pasierbiatku
                ujrzy "cząstkę M" sad(
                A co jak nie ujrzy?
                Albo ta cząstka nie ujawni sie?

                Ja tam wole podejscie - ze dziecko to dziecko i już smile bez
                tych "cząstek" i "efektów" - bo to wiadomo i przed spotkaniem .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja