pt25
13.10.07, 15:20
Jak (moze

pamietacie sam sie Was radzilam czy zabiegac o spotkania
z corkami mojego MN.
Dzis mielismy sie spotkac w czworke, ale Mloda (13 lat) powiedzila,
ze nic chce jechac, bo ksiazke czyta, wiec NM zabral Mala (3 latka),
z ktora zreszta sie spotykamy i pojechalismy. Po ok 4 godzinach
dzwoni Mloda z pretensjami gdzie jest NM, i ze ona matce powie(?!)
Oczywiscie matka tez zadzwonila i wielka "akcja".
Powiem Wam, ze moj MN ladnie sie zachowal, poniewa najpierw ja
upomnial jak sie do niego odnosi, a potem jej wytlumaczyl, ze miala
szanse wybrac i pojechac z nami, ale ona chciala siedziec w domu.
To co mnie tak naprawde martwi, moze rowniez denerwuje to to, ze ona
zaczyna sie zachowywac jak exia... (niestety). Ja wiem, ze to jest
glupi wiek, ale mimo wszystko. Nie jestem juz tak przekonana, ze
chce sie z nia zobaczyc... glownie ze wzgledu na to, ze nie wiem
jakbym sie zachowala jakby ona zaczela pyskowac przy mnie do NM. Sa
2 opcje, albo bymw ogole nie zareagowala, albo bym jej cos
powiedziala.
Czy Wy mialyscie kiedys taka sytuacje - tzn.nastolatka
pasierba/pasierbice, ktory moze byc (a Mloda na bank jest) prze exie
wrogo do was nastawiany? Jak sie zachowac? Wiem,ze pewnych rzeczy
nie da sie przewidziec, ale dobra rada nie jest zla

Poza tym mam
szerszy oglad na sprawe
Z gory dzieki za rady!