Chcialabym sie z wami pozegnac

17.10.07, 17:36
przed paroma dniami zerwalam z moim M, wiem, ze jak wroci z urlopu z dziecmi,
to sie zacznie blaganie, ale ja juz postanowilam.

A wam zycze wszystkiego naj..., najlepszego

Ps.
od czasu do czasu bede tu zagladac, trzymajcie sie, to dzieki wam tak dlugo z
nim wytrzymalamsmile
    • m-m-m Re: Chcialabym sie z wami pozegnac 17.10.07, 17:42
      Luna, po pierwsze nieżegnaj się , tylko powiedz "do widzenia", a
      najlepiej nie odchodź stąd, masz duży bagaż doświadczeń związanych z
      macochowaniem i na pewno niejdna Twoja rada tu sie przyda.
      Chyba, ze źle sie czujesz jako była macocha na tym forum, ale chyba
      pomimo wszystko nie jest tak do końca znami tu źle, co smile)
      • anastazjapotocka Re: Chcialabym sie z wami pozegnac 17.10.07, 18:00
        Będzie mi Ciebie brakowało.
        Z całego serca życzę Ci, żebyś sobie ułożyła życie z kimś, kto na
        Ciebie zasługuje.

        Właśnie wczoraj moja znajoma (lat... hm... po 40+? dorosła córka,
        śliczna, zadbana, autko, firma, po trudnym rozwodzie z faciem, który
        jej nie szanował), zwierzyła mi się, że WPROWADZA SIĘ DO NIEJ
        UKOCHANY.
        Poznałam go.
        Przystojny, atrakcyjny, kulturalny, wrażliwy, uroczy, wykształcony,
        KAWALER, BEZ DZIECI za to z czaderskim psem. Zakochany w niej do
        szaleństwa, na rękach ją nosi. Pies ją ubóstwia!

        Zobaczysz, do Ciebie też szczęście przyjdzie.
        Zasługujesz na wszystko, co najlepsze.

        Tego Ci SZCZERZE życzy -
        Anastazja
        • luna67 Re: Chcialabym sie z wami pozegnac 17.10.07, 18:17
          Dziekuje Anastazjo za mile slowa, ja zrobie sobie dluuuga pause z tymi chlopami,
          zamkne drzwi i okna zeby mi sie tu to paskuctwo nie pchalosmile
      • luna67 Re: Chcialabym sie z wami pozegnac 17.10.07, 18:13
        m-m-m, bylam bardzo chetnie macocha, tylko "pajacowanie" mojego M doprowadzalo
        mnie do furismile. Teraz juz o dziwo mnie nie grzeje ani nie ziebi, jakos mi sie
        lzej na duchu zrobilosmile
    • triss_m7 Re: Chcialabym sie z wami pozegnac 17.10.07, 17:58
      Przykro mi, ze sie Wam niepoukladalo. Moze jednak jest jakas szansa
      na porozumienie?

      Najwazniejsze zebys byla przekonana do swojej decyzji. Duzo
      przeszlas, duzo z siebie dalas, jestes bardzo wartosciowym
      czlowiekiem. Twoj M szybko zobaczy co stracil.
      Zycze Ci wszystkiego najlepszego i zagladaj tutaj bo masz wiele do
      powiedzenia.

      Trzymaj sie.
      Pozdrawiam!
      • luna67 Re: Chcialabym sie z wami pozegnac 17.10.07, 18:38
        triss_m7, niektore rzeczy jak z nim zostane beda mi "uwierac", nie bede sie
        mogla degustowac moim dobrym konfortem psychicznymsmile niektore jego slowa
        polecialy w moja strone nieprzemyslane, wiem, ze moze tego nie chcial, ale to
        boli i ta rana nigdy sie chyba nie zamkniesad

        Moj M plakal przedwczoraj przez telefon, blagal o "przebaczenie", a teraz nie
        daje znaku zycia, chyba jego rodzice musieli mu do rozumu przemowic, gdyz juz z
        nimi rozmawialam i prosilam, zeby go troche wsparli. Oni mnie rozumieja i
        akceptuja moja decyzje, chociaz tez mieli lzy w oczach.

        Teraz to ja mam lzy w oczach, patrzac na prezenty dla dzieci, ktore kupilam
        przed tygodniem, uzmyslowilam sobie, ze to beda ostatniesad((

        Przedemna chyba najgorszy okres w moim zyciu, musze sobie jakos to wszystko
        poukladac. Dobrze, ze mam takie wspaniale dzieci, bez nich nie wiem co bym
        zrobila, to one podtrzymuja mnie na duchu i mowia; "mamusiu kochana nie przejmuj
        sie, przeciez masz nas" (dorosle dzieci, mowia mamusiusmile)) a najmlodszy lat 18
        w dalszym ciagu lubi sie do mnie poprzytulacsmile(jak nikt nie widzi)
    • ataner30 Re: Chcialabym sie z wami pozegnac 17.10.07, 19:40
      bardzo dobrze cie rozumiem - wczoraj zrobilam to samo.
      Trzymaj sie jakos.
      Ja jednak zostane sobie jeszcze troche na forum, czytajac o pasierbach i
      exiarach bede bede sie przekonywac jeszcze bardziej ze dobrze zrobilam.
      W zyciu trzeba myslec troche o sobie i swoich dzieciach, niemozna dopouscic zeby
      naszym zyciem kierowaly jakies poj...e baby ktore pare lat temu sie rozwiodly bo
      nie umialy zyc z chlopem pod jednym dachem, trzeba sie po prostu szanowac.
      Zwiazek z rozwodnikiem to najwieksze pasmo upokorzen w moim zyciu.
    • marusia1 Re: Chcialabym sie z wami pozegnac 17.10.07, 22:07
      Pożegnania są strasznie smutne. Jestem tu krótko, ale zawsze szukałam Twoich
      wypowiedzi. Będzie mi ich brakowało... Życzę Ci mądrych rozwiązań i powodzenia!
    • nangaparbat3 Re: Chcialabym sie z wami pozegnac 17.10.07, 22:26
      Okropnie mi przykro, Luna, trzymaj sie.
    • kicia031 Re: Chcialabym sie z wami pozegnac 18.10.07, 09:27
      O jak mi przykro. Mam nadzieje, ze to jednak nie ostaterczna
      decyzja...
    • lilith76 Re: Chcialabym sie z wami pozegnac 18.10.07, 10:05
      Życzę ci aby bieg dalszych wypadków uczynił cię w ogólnym rozrachunku szczęśliwą i spełnioną. Cokolwiek zadecydujesz.
      I nadal jesteś tu mile widziana smile
    • mamaika Re: Chcialabym sie z wami pozegnac 18.10.07, 10:30
      Luna trzymaj się cieplutko i nam nie znikaj .
    • swieta_1 Re: Chcialabym sie z wami pozegnac 18.10.07, 14:09
      Luna, wystarczy "do widzenia". Zaglądaj i podpowiadaj. Trzymaj się ciepło.
      • ywwy Re: Chcialabym sie z wami pozegnac 19.10.07, 08:49
        Trzymam za Ciebie kciuki smile
        I mówię " Do zobaczyska, Luna !"
        w końcu księżyc też jest potrzebny nie zawsze świeci słońce...
    • luna67 Re: Chcialabym sie z wami pozegnac 21.10.07, 02:18
      Kochane macoszki, mowicie, "do widzenia", ale ja juz nie moge sie tutaj
      udzielelac (chociaz bym chciala jak nikt na swiecie), bo co mialam bym napisac?
      ze nie nalezy sie poswiecac? ze, ta inwestycja w pasierby stracona inwestycja?
      ech moje serce krwawi, jestem zdruzgotana, bo wierzylam w ta nowa rodzinke...,
      tyle dalam z siebie, ale widocznie na daremno.

      Chyle przed wami czolo.



      • kasian27 Re: Chcialabym sie z wami pozegnac 21.10.07, 14:05
        nie zawsze jest rozowo, kazda z nas ma swoje zdanie , rozne sa nasze
        rodziny i podejscie do pasierbow. nie znikaj, mysle ze teraz mozesz
        spojrzec na pewne rzeczy z dystansem i bardziej trzezwo. pozdrawiam
      • m-m-m Re: Chcialabym sie z wami pozegnac 22.10.07, 12:06
        >>>>bo co mialam bym napisac?
        ze nie nalezy sie poswiecac?

        Luna, jeśli tak wynika z Twoich doświadczeń (z moich zresztą też) to
        oczywiście tak możesz napisać.
        Żadne doświadczenie nie jest nadaremne: zawsze czegoś uczy. Poza tym
        świat idzie dalej, może spotkasz innego M. też "obciążonego" i już
        łatwiej Ci będzie bez zbytniego zaangażowania i nierealistycznych
        oczekiwań ułożyć kontakty z "nowymi" pasierbami. Szybciej też się
        zorieentujesz, że nowy M. np. tez jest niereformowalny i nie warto
        sobie nim zawracać głowy. Wbrew pozorom to naprawde bardzo dużo.
        No i pisz jak tylko będziesz chciała.
Pełna wersja