marusia1
25.10.07, 22:33
Jestem zszokowana, zbulwersowana, załamana, rozczarowana... Brakuje mi słów. A
może tylko przewrażliwiona? Z innej epoki? Zauważyłam u mojego pasierba
(jeszcze 11 lat), jak dla mnie, niezdrowe zainteresowania seksem i wszystkim
co się z nim wiąże. W gazetach, internecie szukał zdjęć rozebranych kobiet,
podglądał mnie. Rozmawiałam z nim, tłumaczyłam mu, powoli minęło (jak mi się
wydawało). Bardzo się onanizował, robił to w sposób wulgarny, nawet na naszych
oczach - chcąc zrobić nam na złość. Niby poznawał swoje ciało. Mój M. z nim
rozmawiał, ja mu tłumaczyłam jak to wygląda z damskiego punktu widzenia.
Kiedyś czytałam, że często onanizują się dzieci, które nie były kochane,
przytulane. Myślałam, że rozmową, ciepłem uda mi się wyciszyć go. Teraz nie
robi tego przynajmniej na naszych oczach, ale... Głośno mówi, że go interesują
takie rzeczy. Okazało się, że w Internecie wyszukuje coraz bardziej wulgarne
filmiki. Gdy to dziś odkryłam świat mi się zawalił. Totalna porażka!!!
Najgorsze jest to, że on sobie nic z tego nie robi. Dla niego jest to
normalne. Wydaje mi się, że musimy poszukać pomocy u psychologa. Sama nie wiem
co z tym zrobić...

((