deni-p
26.10.07, 20:06
Witam wszystkie macochy. Jestem nowicjuszka na forum, niedawno
przypadkiem tu trafilam, z czego sie ciesze... Jestem macocha od
ponad 7 lat. Przez pierwsze lata bardzo aktywnie, od 2 lat
bezkontaktowo, bo ex ma taki kaprys. A tym kaprysem jest facet,
ktorego na sile chce zrobic tatusiem dla dzieci.Przedtem ex byla
samotna. Problemow jest teraz duzo, skupie sie na razie na jednym.
Moze cos poradzicie? Moj M pracuje teraz w UK. Od 2 lat ex
skutecznie utrudnia mu kontakty z dziecmi (11 i 15 lat), intryguje,
szuka pretekstow, awanturuje sie i wina obarcza M. "Ona chce, tylko
dzieci nie chca", "dla dobra dzieci" itp. Kazda propozycje spotkania
z dziecmi obwarowuje nierealnymi warunkami.Obecnie maz chce, by
dzieci przyjechaly ze mna do niego na swieta. Oczywiscie ex znow
postawila 1000 warunkow, m. inn.nakazuje M. przyjechac osobiscie po
dzieci (bo mi nie wyda), jak tez je odwiezc, co jest nierealne ze
wzgledu na koszty i jego prace. Awanturuje sie, ze ja nie mam praw
do WYKONYWANIA WLADZY rodzicielskiej.Zaznaczam, ze wczesniej te
dzieci jezdzily ze mna nie tylko w celu zawiezienia ich do ojca, ale
tez na rozne wycieczki. Nawet ojciec nie byl z nami i ex to nie
przeszkadzalo.Czy w tej sytuacji cos mozemy zrobic? Jak to wyglada
ze strony prawnej? Czy pełnomocnictwo od M ma w tej sprawie jakies
znaczenie?. Moj M. ma pelnie wladzy rodzicielskiej.