kalina81
27.12.07, 18:30
świętach

Właśnie wróciłam od taty i pomimo, że rzadko tu zaglądam i obiecałam w tym
roku nie wyskakiwać z moimi słodkopierdzącymi (jak to w pewnym mailu, od
pewnej osoby się dowiedziałam) życzeniami i historiami z życia, to jednak nie
umiem się powstrzymać

. Bo dobrem i ciepłym słowem dzielić się należy

Święta, jak to u taty w domu były cudowne, te przepychanki, pokrzykiwania,
nieoczekiwane przytulaski i kuksańce tworzyły wspaniałą atmosferę moich
tegorocznych świąt, ale najważniejsze stało się wczoraj, gdy się żegnałam z
Macoszkiem moim kochanym usłyszałam "Było cudownie i prawdziwie świątecznie,
bo tylko święta kiedy przyjeżdżasz są dla mnie prawdziwymi świętami" A ja
durna, ze strachu przed rozklejeniem się na oczach całej rodziny tylko się
uśmiechnęłam i ją przytuliłam, ale łzy mam w oczach do dziś, już tacie
powiedziałam, że lepiej trafić nie mógł, i żeby podziękował macoszkowi ode
mnie, bo ja jakaś więcej wrażliwa ostatnimi czasy.
Mam nadzieję, że każda z Was usłyszała i doświadczyła w święta tej, jakkolwiek
kiczowato to zabrzmi, prawdziwie rodzinnej atmosfery

kalina