mam cudownego męża

18.01.08, 20:10
i nie mam siły juz dalej żyć.Mam dwójkę dzieci, cudowne dzieciaki i
wstyd mi przed nimi, bo nie mam już siły dalej borykać się z tymi
wszystkimi problemami.
Po prostu żyć mi się już nie chce.Najchętniej odeszła bym stąd, na
zawsze.
    • escribir Re: mam cudownego męża 18.01.08, 20:55
      ????????????????????????????????????????????????
    • chalsia Re: mam cudownego męża 19.01.08, 00:51
      Reksia, odpowiem Ci w swoim stylu - weź Ty się kopnij w mózg.
      Może Tobie się juz nie chce bo za cięzko (co mogę zrozumieć), ale
      myślę, że Twoje dzieci nie byłyby szczęśliwe, gdybys się poddała
      aktualnemu nastrojowi.
      Wiesz, tak ogólnie - facet - "rzecz" nabyta. W przeciwieństwie do
      własnych dzieci.
      Czy czułabys się lepiej poświęcając siebie (i pośrednio swoje
      dzieci) dla faceta, czy odwrotnie ?
      Nie musisz odpowiadać oczywiście, po prostu zastanów się.
    • braktalentu Re: mam cudownego męża 19.01.08, 09:29
      A ja osobiście kopię Cię w dupę, żebyś się pośpieszyła z wdrożeniem
      w życie słusznej rady Chalsi.

      I więcej sportu na świerzym powietrzu. Mnie osobiście bardzo dobrze
      robi.
    • lilith76 Re: mam cudownego męża 19.01.08, 16:06
      Ratuj siebie i dzieci. Mąż to duży chłopiec, nie utonie, a może wreszcie zabierze się za unormowanie sytuacji.
      I może warto wybrać się do psychologa, bo lada moment nie dasz rady sama.
      Trzymaj się.
      • barbara001 Re: mam cudownego męża 19.01.08, 21:56
        Reksia, co Ty piszesz? Czy można jakoś Ci pomóc? Może się wygadaj, może coś
        poradzimy sensownego?
        • reksia Re: mam cudownego męża 20.01.08, 12:47
          jest już oki,przepraszam, ale chyba mam faktycznie ostatnio doła,
          Dzięki dziewczyny
          • 13monique_n Re: mam cudownego męża 21.01.08, 12:11
            Reksia, leć do psychologa. depresja może się zdarzyć każdemu. Jak
            chcesz, to tu pewnie cała masa powtórzy za Chalsią i dziewczynami,
            kiedy, w co i jak trzeba by Cie kopnąć/albo pogłaskać? Jak wolisz,
            ale bierz się do działania, choćby takiego, jak włąśnie psycholog.
            • reksia Re: mam cudownego męża 22.01.08, 12:47
              13monique_n napisała:

              > Reksia, leć do psychologa. depresja może się zdarzyć każdemu. Jak
              > chcesz, to tu pewnie cała masa powtórzy za Chalsią i dziewczynami,
              > kiedy, w co i jak trzeba by Cie kopnąć/albo pogłaskać? Jak wolisz,
              > ale bierz się do działania, choćby takiego, jak włąśnie psycholog.

              tak też robię, skierowałam swoje kroki do psychologa - obecnie
              czekam na termin wizyty,
              • 13monique_n Re: mam cudownego męża 24.01.08, 11:24
                Ufff, jakoś tak mnie poruszyło, że znany i oceniany przeze mnie
                jako "raczej pogodny" nick tak jakoś sie zasmucił. I stąd mój taki
                może zbyt familiarny ton big_grin. Daruszjesz?

                PS Życzę polepszenia samopoczucia.
    • elakuz Re: mam cudownego męża 20.01.08, 14:33
      z gory przepraszam, ze komentuje a jestem nowa na forum i byc moze
      nie wszystkie twoje wpisy przeczytalam, wiec nie mam obrazu calosci.
      Moim zdaniem za bardzo przejmujesz sie klopotami meza z eks i za
      bardzo strasz sie mu pomoc, zapominajac przy tym o sobie i swoich
      dzieciach. Oczywicie wychodzac za niego za maz, wzielas na siebie
      odpowiedzialnosc ale odrobina egoizmu jest niezbedna, aby nie
      zwariowac. Jestem za pomoca finansowa mezowi pod warunkiem, ze jest
      to jednorazowa sprawa a nie jak czesto czytam na tym forum neks
      dobrze zarabia i finansuje alimenty, rozrywki dzieci ....a facetowi
      dobrze z tym. Oczywiscie ostatnie dotyczy nie ciebie tylko tego, co
      czytam czasem na tym forum. Pozdrawiam i zycze powodzenia.
      ----
      "Miłość to triumf wyobraźni nad inteligencja"
      • reksia Re: mam cudownego męża 20.01.08, 17:41
        elakuz napisała:

        > z gory przepraszam, ze komentuje a jestem nowa na forum i byc moze
        > nie wszystkie twoje wpisy przeczytalam, wiec nie mam obrazu
        calosci.
        > Moim zdaniem za bardzo przejmujesz sie klopotami meza z eks i za
        > bardzo strasz sie mu pomoc, zapominajac przy tym o sobie i swoich
        > dzieciach. Oczywicie wychodzac za niego za maz, wzielas na siebie
        > odpowiedzialnosc ale odrobina egoizmu jest niezbedna, aby nie
        > zwariowac. Jestem za pomoca finansowa mezowi pod warunkiem, ze
        jest
        > to jednorazowa sprawa a nie jak czesto czytam na tym forum neks
        > dobrze zarabia i finansuje alimenty, rozrywki dzieci ....a
        facetowi
        > dobrze z tym. Oczywiscie ostatnie dotyczy nie ciebie tylko tego,
        co
        > czytam czasem na tym forum. Pozdrawiam i zycze powodzenia.
        > ----
        > "Miłość to triumf wyobraźni nad inteligencja"

        ja obecnie nie pomagam mojemu mężowi w żadnych jego spłatach, od
        moich wpisów z zeszłego roku w moim życiu bardzo dużo się zmieniło w
        tej kwestii,
        Nie mam też żadnego kontaktu z jego Ex. Udało mi sie uciąć
        jakiekolwiek jej ingerencje w moje życie, czy takie które mogły by
        zachaczać o życie moich dzieci.
        Mój mąż nie kontaktuje się ze swoimi dziećmi, co za tym idzie nie
        mam też żadnego kontaktu z pasierbami.Nie kontaktuje się z własnego
        wyboru , ale odpowiedzialnośc za taki stan rzeczy uważam spoczywa na
        nich jako na rodzicach.Ja nie ingeruje w taki stan.
        Ich głupota- ich odpowiedzialność.
        Nie mam już "macoszych problemów" ale równie dobrze wcale się nie
        zdziwię jeśli ten stan to bomba z opóźnionym zapłonem.Ja nauczyłam
        się oddzielać ich problemy od moich.
        • reksia Re: mam cudownego męża 20.01.08, 17:43
          przepraszam za ten rażący błąd ortograficzny w słowie "zahaczam"
          • aldonakatarzyna Re: mam cudownego męża 20.01.08, 19:03
            witam!
            to czy mozesz wypunktowac z jakimi problemami sie teraz borykasz?
            • reksia Re: mam cudownego męża 20.01.08, 19:17
              aldonakatarzyna napisała:

              > witam!
              > to czy mozesz wypunktowac z jakimi problemami sie teraz borykasz?

              nie mam siły by to zrobić, po prostu nie mam siły
              • aldonakatarzyna Re: mam cudownego męża 20.01.08, 19:55
                rozumiem
                ale..
                warto znalezc energie i sie po prostu wygadac, to rozladowuje napiecie i samo z
                siebie jest juz terapeutyczne..
                no chyba ze depresja, ale nie daj sie! masz dzieci, na pewno sa one Twoja radoscia!
                ja chetnie wyslucham, mam akurat energie teraz zeby jeszcze obdzielic kogos.
                przesylam wsparcie!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja