Zwierzenia bylej pasierbicy...

31.01.08, 00:23
czesc macoszki,

po dlugiej przerwie chce sie tu wypowiedziec jako "przyszywana" macochasmile
przyszywana jest w cudzyslowiu, gdyz mala od czasu do czasu do mnie przychodzi
i jest naprawde fajniesmile

Zwierzyla mi sie, ze meczy ja sumienie, czuje sie odpowiedzialna za nasze
rozstanie i prosila mnie nawet czy nie moglibysmy sie spotkac na "lodach" w
towarzystwie jej ojca. Jej tato jest naprawde bardzo smutny i go nie
poznaje..., byl "fajniejszy" jak byl ze mna....Odmowilam....

Wie, ze byla nieznosna i przyznala sie, ze sceny zardrosci i napady zlosci
planowala juz w domu u mamy.

Byla do tego stopnia zazdrosna, ze budzila sie w nocy (jak spala u nas) i
"plakala" zwalajac wine na upiorny sen, zeby tatus spal z nia a nie ze mnasmile

Nie wiem czy dobrze zrobilam ale obarczylam wina za nasze rozstanie jej ojca
(co jest prawda), ktory nie umial zareagowac na jej nieznosne zachowanie (ja
oczywiscie tez nie bylam swieta).

Na pytanie czy mama wie o naszych spotkaniach, odpowiedziala, ze wie i nie ma
nic przeciwko temu (???????????) Czyzby mala odziedziczyla chorowita zazdrosc
po mamie?????

Poznalam niedawno fajnego faceta, z ktorym umowialam sie na kolacje i ktorego
zaraz poslalam z "kwietkiem", gdyz sadzil, ze moj byly specjalnie wysyla
corke, zeby mnie odzyskac;-(((( i nie podoba mu sie to (oooooo).
No takich bzdor to by nawet moja byla Exia nie wymyslilasad moze i to prawda,
ale....
Nie chcialo mi sie go uswiadamiac, ze zaden chlop nie ma prawa mna rzadzic i
decydowac za mnie z kim, z czym i kiedysmile szkoda fajny byl, no i
bezdzietnysmile)))))!!! ale z drugiej strony....inne matki maja tez fajnych synowsmile

Chcialam zaprosic mala z jej ojcem na obiad, ale boje sie, ze moglyby sie we
mnie moje dawne uczucia na nowo obudzic i znowu "pasierbica" zaczelaby mnie
nie lubicsmile))

Pozdrawiam wszystkie macoszki i podziwiam

    • geos Re: Zwierzenia bylej pasierbicy... 31.01.08, 07:37
      No to ładne kwiatki.
      Ile to dziecko ma lat? Bo nie pamiętam. Ale żeby aż takie wyrachowanie w niej
      było? Cos niesamowitego

      > Chcialam zaprosic mala z jej ojcem na obiad, ale boje sie, ze moglyby sie we
      > mnie moje dawne uczucia na nowo obudzic

      A chcesz, żeby sie obudziły?
      A może warto spotkać się z widmem i stwierdzić, że ono już nie straszy i można
      iść dalej?
      • chalsia Re: Zwierzenia bylej pasierbicy... 31.01.08, 10:06
        > Ile to dziecko ma lat? Bo nie pamiętam. Ale żeby aż takie
        wyrachowanie w niej
        > było? Cos niesamowitego

        jak dla mnie nie jest to niesamowite - ludzie (a więc od pewnego
        wieku dzieci także smile) się różnią i jest dużo ludzi prostolinijnych
        i dużo nieprostolinijnych

        a co do obiadu - pierwsze primo - a tak właściwie to z jakiego
        powodu i w jakim celu miałabyś jeść z nimi obiad???????????????
        - drugie primo - za wcześnie
        • roksanaa22 Re: Zwierzenia bylej pasierbicy... 12.02.08, 18:14
          Nie wiem w jakim wieku jest dziewczyna ale mi tez przyszedł taki
          moment,że "przeprosiłam się" z macochą i wyjaśniłam jej swoje
          zachowanie.Ona mi zareszte swoje też...

          Teraz się kumplujemysmile
    • magdmaz Re: Zwierzenia bylej pasierbicy... 13.02.08, 11:38
      No patrz! jakbym o własnej córce czytała ( 8 lat), tylko w innym kontekście - to
      o mnie jest zazdrosna, nie o ojca.
      Mój Aktualny to ma szczęście, że go koza polubiła smilesmilesmile
Pełna wersja