gowniarz wysmarowal mi nowa ksiazke dlugopisem :((

16.02.08, 13:57
jest jakis sposob na to? nie jest to moja ulubiona powiesc tylko
1200 stronowe tomisko z ktorego korzystam w pracy. wlasnie nadeszla
pachnaca nowoscia z Anglii w tym tygodniu i jak patrze na to jak
jest umazana to czuje zew krwi. mam ochote zrobic szczeniakowi
krzywde. gdyby to bylo moje dziecko..... nie, to niemozliwe, moje
dzieci beda mialy szacunek do ksiazek. mnie wychowywano tak, ze
przed wzieciem ksiazki rece trzeba bylo myc, a za dlugopis a nie daj
boze nozyczki to byla powazna kara. szybko sie nauczylam i ani sama
nie niszczylam ksiazek, ani moich kolezankom i kolegom nie
pozwalalam na takie akcje. eech.

wiem, przesadzam, ale poradzcie prosze, bo jest mi bardzo przykro
widziec te nowke w takim stanie. da sie odczyscic dlugopis? czym?

sad(
    • konstancja16 wygooglam lakier do wlosow... 16.02.08, 14:04
      macie jakies osobiste doswiadczenia? porady dotyczyly raczej
      koszulek niz ksiazek.
    • braktalentu Re: gowniarz wysmarowal mi nowa ksiazke dlugopise 16.02.08, 14:44
      Zgodnie z radami Melby - speca od introligatrstwa i dbania o książki
      z forum Kaiem, polecam próby ze spirytusem:

      "Zabrudzenia flamastrami, pieczątki, dlugopis

      Wywabimy za pomoca spirytusu. Bardzo trudne do usuniecia"

      A gówniarza to oczywiście do ciemnicy lub wywalić przez okno-smile))))
      • konstancja16 Re: gowniarz wysmarowal mi nowa ksiazke dlugopise 16.02.08, 14:58
        dzieki. wyprobuje najpierw na czym innym ten spirytus, zobaczymy
        jak pojdzie.

        a gowniarza juz ojciec wywalil. przez okno tarasu, zeby sobie
        przesadnej krzywdy nie zrobil. smile

        ja tymczasem pojde sobie pobiegac zeby wrocic do rownowagi, a oni
        niech robia obiad. jak zrobia cos dobrego to dam sie przeblagac i
        go z nimi zjem, a jak nie to pojde do restauracji. o, taka beda
        mieli kare.

        juz mi przechodzi, tak mi sie ten 'gowniarz' wyrwal, do niego samego
        tak nie mowie. nie bije tez ani nie krzycze, jakby ktos mial
        watpliwosci.
    • kicia031 Porada dla taty gowniarza 16.02.08, 15:05
      Niestety zajmowanie sie dziecmi w wieku 4 lat - i nawet starszymi - polega na
      tym, ze dzieci sie pilnuje. nawet jesli bawia sie same, kontroluje sie co jakis
      czas co robia i czy nie stanowia zagrozenia dla ludzi i mienia.

      Oczywiscie cala sprawa jest latwiejsza, kiedy dziecko sie przy okazji wychowuje,
      czyli uczy co wolno a czego nie wolno.

      Zalecalabym, by tatus potraktowal oba wyzej wymienione zadania nieco powazniej.
      Nie widze tu winy dziecka za bardzo, no chyba ze zrobilo to swiadomie,
      zlosliwie, zeby sie odegrac na kims.
    • lilith76 Re: gowniarz wysmarowal mi nowa ksiazke dlugopise 16.02.08, 16:45
      Moje osobiste doświadczenie: sama rysowałam książki w dzieciństwie, do makabrycznej anegdoty przeszło jak to porysowałam cały zeszty do matematyki swojej 11 lat starszej ciotce i jeszcze napyskowałam, że ma pretensje. Wszystko musiała przepisać.

      kicia ma rację, dzieci uczy się porządku w toku wojny, kiedy broją. To, że nie pamiętasz jak coś porysowałaś nie znaczy, że się to nigdy nie zdarzyło.

      Ja też jestem przekonana, że moje dziecko będzie ciche, karne, czyste i Niania z TVN spłonie ze wstydu widząc taki grzeczny egzemplarz tongue_out
Pełna wersja