konstancja16
26.02.08, 00:31
a w szczegolnosci poprawia czy pogarsza relacje z pasierbem?
podbijam temat, podobny do jednego z ostatnio poruszonych, ale z
malym odzewem. wrzucam zatem wyrazniejszy tytul liczac na wiecej
wypowiedzi. u nas jest tak, ze i chcialabym i boje sie. NM chce
miec dzieci, normalna rodzine, wychowywac potomstwo na 100% a nie
weekendowo tylko. wiec rozmawiamy o tym. a ja.... no, nie mam
wielkiego parcia na dziecko i nie mam pojecia o dzieciach tak
naprawde. ale tez ciekawa jestem jak to jest byc matka. wiek juz
bardzo zaawansowany, ostatni dzwonek jak mowia. osiagnelam sporo w
pracy, wyszalalam sie w dalekich podrozach. moglabym posiedziec
troche i zaangazowac sie w zycie rodzinne. chce miec dziecko
wlasciwie, tylko sie boje czy mi starczy cierpliwosci, czy bede
dobra matka...
syn NM z poprzedniego zwiazku jest u nas co weekend (od piatku do
niedzieli), wszystkie swieta, feria, dlugie weekendy i wakacje. za
duuuuzo go, jak dla mnie. normalne dziecko, czasem grzeczne, czasem
marudne. uparte jak osiolek. duzo energii, gada bez przerwy.
meczy mnie to i irytuje. staram sie, ale z utesknieniem czekam
jego powrotow do jego mamy.
opowiedzcie, jak to jest, jak przybywa wlasne dziecko. czy zyskuje
sie troche wieksza tolerancje na dzieci w ogole czy raczej
zaczynacie jak kwoki trzasc sie nad wlasnym i bardziej warczec na
cudze? spodziewam sie, ze kazdy (kazda) ma troche inaczej, ale
ciekawa jestem waszych doswiadczen.
z jednej strony boje sie swojego macierzynstwa.. z drugiej strony
tej wielkiej niewiadomej - jak mi sie moze zmienic stosunek do
Malego jak sie pojawi konkurencja. z trzeciej strony - nie chce
rezygnowac z doswiadczenia bycia matka.
dla wyjasnienia: ja nie 'warcze' doslownie na pasierba, staram sie
byc fajna, potrafie sie z nim wyglupiac, a nawet przytulic i nosa
wytrzec jak trzeba. ale nie jestem przyzwyczajona do dzieci. i nie
zachwycaja i nie rozczulaja mnie one. a czasem nawet irytuja...
ale mysle ze swoje dziecko to tez wielka radocha. pewnie
zaryzykuje, ale chce sie przygotowac do tego i przewidziec co sie
moze zdarzyc w moim srodku.