aagacia
27.08.03, 20:12
co prawda umieszczalam juz post o tym tytule ale na innym forum
gdzie "drugich" byla znikoma ilosc, w zwiazku z czym nie wiem czy wszystkie
dziewczyny rozumialy o co mi chodzi.
ja slowa zona nie znosze. bo malzonka byla pierwsza i jakos w ten sposob
utrwalila sie w mojej swiadomosci. meza (swojego) jestem w stanie jeszcze
zaakceptowac ale zwracania sie do mnie per "zona" nie moge strawic. zreszta
poglebia to jeszcze grzes ktory od zawsze jak jestem...hmm niedobra

mowi:
agatka, nie badz zona!
no wlasnie ale jak tu przedstawiac, z drugiej strony..ja jestem twarda i
zostaje przy swoim : a to moj grzes

a jak wy czujecie..?