Jak to jest mag_p ?...

02.09.03, 20:12
...że z samodzielnych tak zdecydowanie mnie (i inne "macochy") wyganiałaś,
mówiąc, że to jest Wasze miejsce, gdzie możecie się wypłakać itp.
Zarzekałaś się, że jakbyśmy miały "swój" kąt to Ty byś nam w nim nie
mieszała...

Nie chodzi o to żebym Cie stąd wyparaszała ale może choć odrobina
skruchy?...

wink))
    • badia Re: Jak to jest mag_p ?... 02.09.03, 20:25
      Mkatarynka, nie jestem magwink)) Ale skoro napisałaś posta, to skorzystam z
      okazji i podziękuje za to forum. Wyszło, że nasze problemy i perspektywy są
      rozbieżne i mag dobrze zrobiła, że nas z samodzilnych "przeganiała", bo tam
      pewnie ciężko byłoby porozmawiac tak jak tu, a tu nie myślę o tym, żeby kogoś
      nie urazić, bo jeśli jest i czyta i pisze, to znaczy, że zdaje sobie sprawę z
      tego, że może zostac urażony. Także moim zdaniem należałoby podziekować mag
      za "przeganianie" no ale Tobie przede wszystkim należałoby podziękować za
      założenie tego forumwink)))
      Buziakiwink))
      • mamaadama4 Re: Jak to jest mag_p ?... 02.09.03, 21:13
        Właśnie sobie odświerzyłam wątek n/t empatii na samodzielnej i posty mag -
        łącznie z tym, gdzie twierdziła, że forum nasze jest niepotrzebne. Dlatego też
        mam nadzieję, że w tym miejscu, które na szczęscie dla nas się znalazło osoby z
        drugiej strony zachowają przynajmniej tyle kultury ile my na ich forum.
        A tobie mkatarynka dzięki!
        danka
        • jayin Re: Jak to jest mag_p ?... 02.09.03, 23:17
          a ja tylko się dołączyć do podziękowań za pomysł na to forum wink
          wprawdzie równie mocno zaczyna mnie ten status Drugiej Żony i "Macochy"
          przerażać, czytając wasze posty i te na Samodzielnych - ale też trochę mi to
          uświadamia jak jest i jak może się w życiu ułożyć w pewnych sytuacjach.
          lepiej i bardziej "realnie" jest czytać o faktach bycia Drugą Żoną i Macochą w
          waszych postach, z autopsji powstałych, niż w teoretycznych z natury i
          bezosobowych produkcjach pisanych w gazetach, na necie czy gdziekolwiek.

          podczytuję sobie też Samodzielne chwilami, ale tam strasznie mnie bije po
          oczach ta ogólna jakaś straszna niechęć do Byłych Mężów i ich Drugich Żon...
          nie oceniając nikogo - po czyjej stronie wina - stało się jak się stało,
          rozwód, każdy układa sobie życie na nowo i trzeba narzekać konstruktywnie, a
          nie z burzą emocji i niereformowalnieuncertain

          nie wiem czy mam się cieszyć, że moje kontakty z "naszą" Ex są zerowe, a
          wrażenie na jej temat z opowieści Przyszłego jest raczej neutralne niż
          tragiczne, czy obawiać się, że po ślubie zacznę odczuwać "Ex" bardziej być
          może smile jak tak czytam Samodzielne...

          pozdr. serdecznie

          • stepmum Re: Jak to jest mag_p ?... 02.09.03, 23:21
            A gdzie sa te samodzielne, ja ich nie moge znalezc!
            U mnie tez byla na razie nie istnieje w praktyce i nie mam ochoty sie z
            nia 'uzerac'.
            • jayin Re: Jak to jest mag_p ?... 02.09.03, 23:24
              stepmum napisała:

              > A gdzie sa te samodzielne, ja ich nie moge znalezc!
              > U mnie tez byla na razie nie istnieje w praktyce i nie mam ochoty sie z
              > nia 'uzerac'.


              tutaj:
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=571
              • stepmum Re: Jak to jest mag_p ?... 02.09.03, 23:26
                dziekuje
    • mkatarynka.edziecko Re: Jak to jest mag_p ?... 03.09.03, 11:16
      ....burak....

      Ale, ale, dziewczyny, żeby było sprawiedliwie. Za pomysł tego forum
      powinnyście podziękować właśnie mag_p smile)). Ja dość długo bolałam nad faktem,
      że takiego konta dla nas nie ma ale nie przyszło mi do głowy go założyć. No i
      właśnie mag_p podsunęła mi ten pomysł...
      Dzięki Jej za to smile

      Buziaczki
      • mag_p Re: Jak to jest mag_p ?... 03.09.03, 11:26
        Czy ten "burak" to do mnie. Pewnie tak..
        Staram sie nie pisac juz pod innymi watkami . Koncze tylkorozmowe z Badia.

        Rzeczywiscie weszlam na Wasze forum .. i napisalam.
        Przepraszm.

        Mag
        Jesli chialas dac mi do zrozumienia , ze mam zakaz.
        Ok
        Jak pisze po przeczytaniu Twojego postu - postanowilam skonczyc tylkorozmowe z
        Badia..

        • mkatarynka.edziecko Re: Jak to jest mag_p ?... 03.09.03, 13:51
          Ten burak to był daltego, że zaczerwieniłam się po wyczytaniu tylu miłych
          słów. Burak znaczy czerwony na buzi. I tyle.

          Nie bądź mag_p taka drrrraaaamatycza... wink Nikt Cię stąd nie wypędza. Skończ
          sobie rozmowę z Badią i zacznij następną smile))
    • mikawi Re: Jak to jest mag_p ?... 03.09.03, 11:34
      jejkuuuu, dziewczyny, przecież nie było naszym celem (mam nadzieję) tworzyć
      dwóch wrogich sobie obozów - "byłych" i "drugich" z zakazem wzajemnego wstępu
      na te fora, tylko stworzenie forum na którym OBIE STRONY mogą podyskutować,
      poznać swoje racje, może się czegoś od siebie wzajemnie nauczyć, zrozumiec
      motywy takich a nie innych zachowań. Please, nie róbcie drugiej "samodzielnej"
      w sensie piętnowania i szykanowania kogoś spoza nas.
      • mamaadama4 Re: Jak to jest mag_p ?... 03.09.03, 11:42
        Mikawi jak najbardziej, dlatego prosimy o przestrzeganie naszych zasad a nie
        wprowadzanie tych, które gdzie indziej obowiązują.
        danka
      • badia Re: Jak to jest mag_p ?... 03.09.03, 11:44
        To ja też jestem za tym, żeby dyskusja była możliwa. Pewnie tylko dzięki
        dyskusji sama uświadamiam sobie pewne rzeczy - a do tego potrzeba kogoś, kto ma
        inne zdanie, kto zmusza do szukania argumentów i zastanowienia się.
        I tak, nie ma rady, każda z nas na codzień zderza sie z innym myśleniem i wtedy
        też trzeba coś powiedzieć - może więc lepiej tutaj to sobie "przetrenować".
        Tutaj każda z nas jest przecież tylko nickiem, w rzeczywistości to samo można
        usłyszeć od dziecka, małża, ciotki czy teściowej. Wolę forum.
        • mamaadama4 Re: Jak to jest mag_p ?... 03.09.03, 11:45
          badia uważasz, że do tej pory dyskusje z samodzielnymi naprawde były
          konstruktywne? Ja odnosze trochę inne wrażenie.
          danka
      • babe007 Re: Jak to jest mag_p ?... 03.09.03, 11:46
        No własnie Mikawi!

        Bo bez Was na naszym forum, i bez nas na Waszym miejsca te zamieniłyby się
        w "towarzystwa wzajemnej adoracji" a nie miejsca do dyskusji. Bo o dyskusję tu
        chodzi (mam nadzieję, że taką z racjonalnymi argumentami i bez obrzucania się
        wyzwiskami smile ) a nie wzajemne głaskanie się po główkach, prawda?

        Pozdrawiam wszystkie byłe i obecne smile))

        B.

        PS. niektóre z nas (i Was) są trochę bardziej radykalne w poglądach, ale cóż
        zdarza się.

        PS. Każda z nas ma swoją, prywatną historię. Trudno więc czasem być
        obiektywnym...
        • badia Re: Jak to jest mag_p ?... 03.09.03, 11:52
          Mamdama, dla mnie te dyskusje są konstruktywne - tzn. pomagają mi zmagać się z
          moimi problemami, a że z lektury wątku nic nie wynika - to inna sprawa.
          Weszłam na forum, bo chciałam sobie załatwić problem relacji mojego przyszłego
          dziecka i przyrodniego rodzeństwa, w miedzyczasie wyszło, że mam problem
          również z tym, że małż nie sprawdził się poprzednio jako ojciec, dzieki m.in.
          złośliwościom mag zrozumiałam jego decyzję i uznałam za słuszną, choć zawsze
          sądziłam, że to była jego słabość. Żaden z efektów nie był zamierzony przez
          polemistki.
    • mag_p Re: Jak to jest mag_p ?... 03.09.03, 12:00
      Badia- nie sadzilam , ze sa to zlosliwosci...
      Ale tylko obraz z ddurgije strony . Ze tej drugiej tez nie jest do smiechu ..
      I wydawalo mi sie ze doszlysmy do porozumienia. Jesli janso postawilysmy jalk
      to widzimy.
      Przykro mi ze tylko ja to tak zrozumiala..
      Powiedz mi - szanujesz swojego - eks. Czy umiala bys to zmienic i zaczelabys go
      szanowac jesli mialabys z nim dziecko??????
      Czy dalej bylby dla Ciebie czy kim teraz jest....
      Zgdzilam sie, ze nastawianie dziecka przeciwko ktoremukolwiek z rodzicow jest
      zle. Mowinie o nim zle - jest zle...
      I "madrzy" rodzice tego nie robia.
      Ale nie zgadzam sie , ze ma Tworzyc aureole - swojemu eks - jako swietnemu
      ojcu - On musi to sam i tylko tyle....


      A co do reszty wydawalo mi sie , ze sie zgadzamy.. Ale chyba wydawlo mi sie.
      Przykre.

      Jesli nie checie , zebym pisala nie powiolujcie sie na mnie i wytnijcie moje
      wypowiedzi itd...

      Bo to nie ok. Atak bez mozeliwosci obrony!
      Mag
      • mamaadama4 Re: Jak to jest mag_p ?... 03.09.03, 12:03
        Mag jaki to atak bez mozliwości obrony? czy nie jest to zbyt teatralny gest?
        danka
        • mag_p Re: Jak to jest mag_p ?... 03.09.03, 12:05
          Nie wiem czy teatralne ..
          Wiem ze tak powinno byc.Jesli nie daje sie komus prawa glosu ...
          Pozdrawiam
          Mag
      • badia Re: Jak to jest mag_p ?... 03.09.03, 12:13
        Mag, proszę nie zrozum mnie źle - jest w tobie pełno emocji, złych emocji, one
        z pewnością miną, ale to, że zaprezentowałaś taka potawę, mnie pomogło
        zrozumieć coś zupełnie innego. Bo Twoje życie to Twoje życie, Twoje problemy to
        Twoje problemy, a ja tu "załatwiam" swoje. Na prawdę nie chciałam Cie urazić
        pisząc o złośliwościach, choc faktycznie, wiele jest w Tobie złych uczuć, ale
        rozumiem, bo też tak miałam...
        Pytasz o mojego ex, czy go szanuję - nie mam innego wyjścia, muszę. Ale mogę
        zapomnieć, gdybym miała dziecko też bym szanowała, nie dlatego, że takie są
        emocje - bo one były zupełnie inne, ale dlatego że tego wymaga konsekwencja w
        podejmowanych wcześniej decyzjach. Sorki.
        Takiego sobie znalazłam. I z takim zdecydowała(bym) się mieć dziecko i to rodzi
        bardzo poważne konsekwencje, nawet jeśli potem uznłabym obie decyzje za błąd -
        nie moge już ich zmienić i konsekwencje ponosić muszę, ode mnie zależy czy z
        podniesionym czołem - więc tak szanbowałabym, bo chciałabym "z podniesionym
        czołe", choć na pewno nie raz by nie wyszło...
        • mag_p Re: Jak to jest mag_p ?... 03.09.03, 12:20
          Zgadzam sie Badia.
          Dlatego staje czloem i mimo wlasnym uczuc - maly ode mnie zlego slowa o tatusiu
          nie uslyszal.
          Ale odcinam sie od budowania mu pomnika...
          O tym jak bedzie miedzy nimi zadecyduja oni..
          To plaszczyzna miedzy nimi- gdzies tam...
          Oni sami ustawia sobie swoje relacje i wybuduja swoj obraz..
          Pomysl czy ojciec budowal pomnik mamaie...


          Co do szacunku- wiesz wiele razy pisalas o eks i nie przebijal w wwypowiedziach
          szacunek.

          Czy sa zle uczucia - do niego - tak i to jest naturalan - tak jak u Was sa zle
          uczica do mnie...
          A jakich uczuc spodziwalabysie od eks do twojego obecnego?
          Jakie byz uznala , ze sa Ok?

          Ja izlouje moje dziecko od uczuc moich do mojego eks.. , ale moich uczuc nie
          zmieni.. Musial sie strac bym takie miala...



          Pozdrawiam
          Mag
Inne wątki na temat:
Pełna wersja