limon_ka
03.09.03, 14:05
Ja ex wam dziękuję...
Dzięki temu forum, dzięki wam wiele rzeczy do mnie przemówiły. Wiem, wbrew
temu co sobie do tej pory wyobrażałam, że:
1) ja i tylko ja jestem odpowiedzialna za moje dzieci
2) wystarczy, że mój ex powie "nie mam na alimenty" - i to też jest tylko
mój problem z czego wezmę
3) next będzie zawsze walczyć o swoje dzieci i ich wspólne - moje są na
ostatnim miejscu w finansach exa (w jego sercu? - już przestałam być
optymistką)
4) "nie jesteśmy małżeństwem, ale pozostaniemy zawsze rodzicami" - to
slogan, który nic nie znaczy, bo na czym ma polegać rodzicielstwo exa?
5) nigdy nie przypuszczałam, że założenie drabinki na schody (czyli mówimy o
pomocy dla matki z rocznym dzieckiem), wyjazd z chorym dzieckiem, naprawa
rowerka itd są aż tak negatywnie odbierane! "Mój - i wara ci od niego. To są
twoje dzieci i twój problem"...
Na prawdę dziękuję.