Podpisywać czy nie?

11.04.08, 10:35
Dzuewczyny, watek dyderko obrósł już tyloma dygresjami, ze nie
chcialam dopisywac mojego pytania zeby się nie pogubić.
Ale ja tak troche ad vocem. Za chwile bierzemy slub -
przyspieszony smileNM już dawno po rozwodzie, Exia w nowym szczesliwym
zwiazku (facet b. bogaty) z malym nowym dzidziusiem, wiec sytuacja
wydaje sie unormowana. NM zarabia duzo wiecej ode mnie, ja w okolicy
sredniej krajowej, co jednak niedlugo sie ukroci bo, przynajmniej na
dzien dzisiejszy, chcialabym isc na wychowawczy. Czy myslicie ze
powinnam pomyslec o rozdzielnosci majatkowej czy w mojej sytuacji to
nie ma sensu? Intercyza? NM mowi ze zrobimy jak bede chciala. Za
pierwszym razem nic nie podpisywal, Exia nie splamila sie praca
przez 10 lat malzenstwa (naprawde, choć swietnie wyksztalcona), a
przy rozwodzie dostala 90 metrowe mieszkanie (bo NM nie chcial zeby
Malej bylo przykro ze traci swoj pokoik). Co o tym wszystkim
myslicie?
    • kicia031 Re: Podpisywać czy nie? 11.04.08, 14:08
      Myslimy zebys nie podpisywala.

      wink)
    • marusia1 Re: Podpisywać czy nie? 11.04.08, 18:30
      Nie podpisywać. Intercyza w tej sytuacji będzie zabezpieczeniem dla Twojego M.
      • konstancja16 Re: Podpisywać czy nie? 11.04.08, 20:32
        nie masz po co sobie teraz zawracac tym glowy. jak sie zmieni
        sytuacja (u Ciebie albo u Ex), albo bedzie sie na taka zmiane
        zanosic, to w kazdej chwili mozecie podpisac papier.
    • ataner30 Re: Podpisywać czy nie? 11.04.08, 21:05
      a po co bys chciala ta intercyze podpisac?

      1. Zeby zabezpieczyc sie przed swoim mezem, tzn. przed tym ze kiedys cie zostawi
      bez niczego? Jesli tak to nie podpisuj.

      2. Zeby zabezpieczyc sie przed tym ze kiedys ex zona bedzie sie dobierala do
      twojego majatku (np. poprzez podnoszenie alimentow bo ty dobrze zarabiasz)? Tu
      intercyza cie nie uchroni. Jak bedzie sie chciala dobrac to sie dobierze, nawet
      jeszcze przed slubem (patrz przyklad dyderko).
    • luna67 Re: Podpisywać czy nie? 12.04.08, 00:16
      Niczego nie podpisywac, jezeli mialoby byc na twoja niekorzysc, a w tym
      przypadku jest.

      • khaldum Re: Podpisywać czy nie? 12.04.08, 15:00
        a ja powiem inaczej : podpisywać.
        Dziś coś jest jutro nie ma...
        Los płata różne figle i fakt tego, ze przyszły mąż dziś ma dużo nie oznacza , że
        za rok, 2, 10 sytuacja się nie zmieni.

        jeśli chłop ma działalność gospodarczą, i mu się noga podwinie, odpowiada
        majątkiem prywatnym i swoim i żony.
        W przypadku spółki prawa handlowego odpowiada majątkiem prywatnym do wysokości
        majątku wobec skarbu państwa.

        Nie traktujmy intercyzy jako zabezpieczania przed exami/exiami, lub polisy na
        to, żebyśmy nie zostały na lodzie jak związek nie wyjdzie.

        Jeśli chłop jest honorowy, nawet jeśli jest intercyza nie zostawi Cię na lodzie
        jak mu się uczucia zmienią.
        jak jest bydlakiem to i bez intercyzy zostawi cię w skarpetkach.

        Potraktuj intercyzę jako zabezpieczenie przed złem tego świata, urzędami,
        kontrahentami, wspólnikami itd.

        Już zupełnie z innej bajki, IMHO podpisanie intercyzy w momencie kiedy jestem
        słabsza finansowo jest dla mnie swego rodzaju formą potwierdzenia uczuć.

        powodzenia
        • mamba30 Khaldum, podpisuje sie pod tym 12.04.08, 15:39
          ostatnio tu w ogóle nie pisuję z braku czasu (praca), ale zdarza mi
          się czytać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja