pewnie wiele o tym już było, ale ja pierwszy raz

15.04.08, 22:14
Witam Was,
zapisałam się już czas jakiś temu, ale teraz coraz bardziej mam potrzebę
rozmów z osobami w podobnych sytuacjach, a może to tylko pocieszanie się że
nie jest tak źle.
Kolejna sprawa rozwodowa przed moim M ile to jeszcze będzie trwało.
Matka, która nie dba o dzieci mimo dość dużych alimentów.
quuuu...
Sama na własne życzenie to mam, ale myślałam że ludzie dorośli, są
odpowiedzialni i chcą dobra dzieci. quuuu
Szarpać się o dzieci M uważa że nie jest to dobry pomysł nie naciskam, ale quuuuu
No i o niczym tak tylko żeby się przywitać.
    • twojafantazja Re: pewnie wiele o tym już było, ale ja pierwszy 16.04.08, 11:42
      Witam!
      Chciałaś żonatego to teraz masz.
      Trza było sobie wziąć kawalera lub wdowca,tak jak ja,to problemów by nie było.
      I spraw w sądzie tyżtongue_out
    • braktalentu Re: pewnie wiele o tym już było, ale ja pierwszy 16.04.08, 12:11

      Pocieszyć Cię? Proszę bardzo, ale nie sądzę, że Ci się to spodoba.
      Z mojego doświadczenia, wynikającego między innymi z czytania tego i
      pokrewnych forów wynika, ża najczęściej (co nie znaczy ZAWSZE):

      - nawet najdłuższy rozwód kiedyś się kończy

      - matki przyszłych pasierbiątek nie zaniedbują ich
      to M-owie mają nikłe pojęcie o własnych dzieciach i ich codziennym
      życiu, dlatego każdą plamę na spodniach, którą do tej pory mieli w
      doopie, dzięki spostrzegawczości nowej partnerki interpretują jako
      zaniedbanie

      - alimenty wcale nie są dość duże
      to zwykłe, zasądzone na jakiejś podstawie alimenty. Zresztą alimenty
      nigdy nie są dość duże, bo na dzieci można wydać każde pieniądze.

      - Ludzie dorośli są odpowiedzialni, więc zastanów się, czy facet,
      który uważa, że pozostawienie dzieci pod opieką zaniedbującej je
      matki jest dla nich lepsze niż chwilowa szarpanina, jest dorosły?


      I wbrew pozorom witam Cię serdecznie. I rzeczowo-smile
Pełna wersja