opieka nad dzieckiem - sąd

16.04.08, 14:05
Cześć dziewczyny, dawno nie pisałam wink
A dzieje się u nas, dzieje...
w zeszłym roku, w sierpniu złożyliśmy sprawe o opiekę nad córką
mojego męża. Była jak na razie - 1 sprawa. I to nawet nie właściwa
tylko mająca na celu ustalenie właściwości sądu... od tej pory
toczyło się postępowanie w sprawie tej właściwości. Rozstrzygło się
na naszą korzyść, ale to już szczegół. I jak na razie echo... jak ta
dalej pójdzie, ona zdąży może i nawet za mąż wyjść wink)

ktos ma sprawę o opiekę za sobą? Możecie opisac swoje doświadczenia,
w sensie ile to trwało i czy chociaż udało się wygrać?
    • marusia1 Re: opieka nad dzieckiem - sąd 16.04.08, 23:43
      alka23 napisała:

      > w sierpniu złożyliśmy sprawe o opiekę nad córką
      > mojego męża. Była jak na razie - 1 sprawa. I to nawet nie właściwa
      > tylko mająca na celu ustalenie właściwości sądu... od tej pory
      > toczyło się postępowanie w sprawie tej właściwości.

      Strasznie długo trwa. Zazwyczaj sądem właściwym jest po prostu sąd właściwy ze
      względu na pobyt dziecka.
      • alka23 Re: opieka nad dzieckiem - sąd 17.04.08, 08:38
        He he wink teoretycznie smile bo nasz sąd orzekł, że uznaje właściwym
        sąd, pod który podlegała eks w momencie skladania pozwu. A eks
        próbowała udowodnić, że w W-wie wink Poryliśmy trochę, okazało się że
        kłamała, że była już wtedy w W-wie, adwokat złożyła zażalenie i mamy
        sprawę jednak w P-niu wink Chociaż z tego co wiemy, to jest jej to już
        na rękę, bo ponoć W-wa nie lubi eksi i ona się tam źle czuję, więc
        będą wracać mna stare śmieci. Nieważne, że Laura przez to zmieni
        szkołe po raz 5. A jest w piątej klasie...
        • marusia1 Re: opieka nad dzieckiem - sąd 17.04.08, 12:22
          No to współczuję Laurze Nasz Młody zaliczył 3 podstawówki i teraz wybraliśmy
          gimnazjum od razu z liceum, żeby nie musiał znowu zmieniać. Uczyliby go ci sami
          nauczyciele. Niestety wrócił z ferii u mamuśki z wypranym mózgiem i w efekcie
          nałapał jedynek. Nie wiem, czy uda mu się wyciągnąć, bo do wybranej szkoły musi
          mieć świadectwo z paskiem. Teraz Młody ocknął się, bo mu bardzo zależy na tej
          szkole i poprawia oceny. Trzymamy kciuki! smile
          • per-vers Re: opieka nad dzieckiem - sąd 18.04.08, 13:15
            Nas dopiero czeka składanie pozwu... Tez jestem bardzo ciekawa
            Waszych doświadczeń: czy komuś się udało? Na innych forach czytam
            mało optymistyczne teksty o tym, że żeby sąd nie przyznał opieki
            matce, to musiałaby być prostytutką albo narkomanką... uncertain Wolimy w
            to nadal nie wierzyć... Póki co mała mieszka z nami i cieszymy się
            jej obecnością smile
            • alka23 Re: opieka nad dzieckiem - sąd 18.04.08, 15:10
              No to super, że macie dziecko wink bo nasza eks wpadła w taką furię,
              że zeby zobaczyć się z córką mąż musi się nieźle naprosić. Do tej
              pory nie było sądownie ustalocyh widzeń, dostawaliśmy ją niemal co
              weekend. Na tej właściwej rozprawie sądowej, adwokatka powidziała,
              że wniesiemy równiez o ustlenie widzeń. Na razie jestem negatywnie
              nastawiona, chociażby dlatego, że nie mając żadnych podstaw, oprócz
              słowa eksi sąd podjał decyzje o tej właściwości. Nasza Pani mecenas
              powiedziała, że to normalne, że sądy lubią taką spychologię...
              • cleopa Re: opieka nad dzieckiem - sąd 18.04.08, 18:43
                Nasza ex juz przy rozwodzie "oddała" Mlodego tatusiowi smile...
            • marusia1 ex oddała naszego Młodego 18.04.08, 17:42
              po podziale majątku. Mąż wniósł mi go w posagu. smile Ex podpisała poza sądową
              ugodę przed notariuszem (na gorąco). Później mój M. miał założyć sprawę w sądzie
              dla umocnienia, ale były różne zdania sądów (niby, gdy rodzice dogadali się to
              sąd jest zbędny), no i bał się, żeby przy okazji exiara nie namieszała. Młody
              jest z nami "na umowie" prawie dwa lata.
              • per-vers Re: ex oddała naszego Młodego 18.04.08, 20:23
                O rany, chciałabym by u nas sprawa była taka prosta... <smile Nasza ex
                oddala nam małą wyjezdzajac za granice... Ale z zamiarem odebrania
                jej po jakimstam czasie. Wczesniej zmieniala warunki zycia swojego
                (i dziecka) co 3 miesiace. Teraz chcemy uchronic mala przed czyms
                takim i chcemy, by zostala juz z nami... Ale pewnie bedzie wojna uncertain
                Czuje sie swietnie w roli 24h macochy i zmiana tego stanu rzeczy
                spedza mi sen z powiek... sad I naprawde boje sie polskich sadow w
                tej kwestii!...
                • 13monique_n per-vers 21.04.08, 10:01
                  trzymam kciuki za powodzenie sprawy sądowej. Jesli nie jesteś
                  adwokatem ani Ty, ani twój M., to jest szansa, że sąd pomyśli
                  logicznie i zapewni dziecku stabilizacje z ojcem, skoro mama nie
                  bardzo się spisuje.
    • elakuz Re: opieka nad dzieckiem - sąd 21.04.08, 06:31
      Zycze wam powodzenia z calego serca o ile chcesz te mala.
      Moj maz walczy o swoja corke od maja 2007, wczesniej walczyl, jak
      mala miala 2 latka. Ani wtedy ani teraz (tak przewiduje) nie uda
      sie. Nie w polskich sadach. Matka ma kuratora za przemoc wobec
      dziecka, 2 wyroki ( grozby karalne i ustrudnianie kontaktow). Opinie
      fatalna, ale dziecko nie jest glodne i w miere czyste wiec dla sadu
      jest dobra matka. Ojciec nie musi miec wplywu na dziecko, ma tylko
      placic. Ten tamat jest dla mnie jasny, w Polsce ojciec moze
      wychowywac dziecko, jak matka nie zyje lub odda dziecko sama.
      Te kilka przypadkow przyznania opieki poza tym sa wyjatkiem i
      cudemwink Zazanczam, ze zyjemy w 2, co do wielkosci miescie w Polsce
      a na badania w RODK maz czeka juz 6 miesiacy. Nie pisze tego, aby
      cie dolowac, moze u was zdarzy sie ten cud. Pozdrawiam.
      • per-vers Re: opieka nad dzieckiem - sąd 18.06.08, 20:26
        Chce z calego serca...!
        A odzywam sie dlatego, ze sa juz nowe fakty. Matka wytoczyla sprawe,
        wlasciwym jest NASZ sad smile Co sprawia, ze mamy zwyczajnie blisko, a
        nie w miejscowosci, do ktorej bylby niezwykle ciezki dojazd! big_grin

        Ale dopiero teraz mamy sie czego bac. Wiecie moze, jak to jest:
        skoro sad orzekl, ze wlasciwym jest inny sad, to czy sprawa jest
        automatycznie przekazywana do wlasciwego, czy trzeba zlozyc wniosek
        ponownie?

        Caly czas licze na nasza przewage ze wzgledu na to, ze mala juz od
        dluzszego czasu mieszka z nami....
Pełna wersja