per-vers
19.04.08, 11:09
Pojawił się taki temat na forum o wychowaniu.. I zastanawiam sie
teraz jak to jest ze swoimi-nieswoimi dziecmi - z pasierbami (choc
nie lubie tego slowa). Wg badan wieksze powodzenie w wychowaniu
odnosza rodzice, ktorym trafia sie dziecko o zblizonym do nich
temperamencie albo o takim temperamencie, ktory Ci rodzice
pochwalaja, sami chcieliby miec itp. W sumie to nawet na podstawie
zwyklych obserwacji mozna by taki wniosek potwierdzic, no ale
mniejsza o to

W przypadku "zwyklych rodzicow" mozna przynajmniej
liczyc na geny. A jak to jest z macochami?

Ja swoja mala raza uwielbiam, raz mam ochote udusic

Ale tak jest
tez chyba z wlasnymi dziecmi...
No wlasnie, kolejne pytanie: czy cos sie zmienia, gdy ma sie juz
wlasne dziecko?