badia
09.09.03, 20:05
Po przeczytaniu kolejnego oszołomskiego posta na tym forum myślę, jak to jest
z tą tak swobodnie wystawianą oceną.
Zastanawiam się, zresztą zastanawiałam sie jeszcze przed wstukaniem
pierwszego posta na Samodzielnych, ile z nich to osoby, które mają dziecko z
żonatym facetem, ile z nich ma życiowe problemy na własne żądanie... Pewnie
tylko część i to nie ta najważniejsza, ale jednak.
Bo jak widzę te szybko i bezboleśnie przyklejane etykietki, to widzę
sfrustrowaną autorkę, która stara się za wszelką cenę dowieść, że ktoś ma
jeszcze gorzej niż ona, owszem znalazła niewłaściwego faceta, owszem
popełniła błąd decydując się na dziecko, często przy tym nie potrafiła nigdy
zbudować żadnego związku ale oceny wystawiane innym są takie proste.
Dlatego może taka propozycja, nasze historie są znane czytelnikom. Ja
proponowałabym, dla uczciwości, że jak ktoś ma ochotę wypowiadać się w
charakterze moralnego autorytetu, niech nam opowie historię własną.
Historie Mag i historię Chalsi znamy, czapki z głów, ale ja chciałabym
usłyszeć np. historię e.beatki i innych, którym ocenianie innych przychodzi
szcególnie lekko, łatwo i przyjemnie.
Tylko taka prośba, myślę, że to pomogłoby uporządkować dyskusję...