rozdzielnosc - jak?

11.09.03, 09:52
ciekawi mnie jak sie to odbywa? jakie sa warunki (jestesmy juz 7 mies. po
slubie i mamy 11 mies. dziecko). jakie sa ewentualne oplaty przeprowadzenia
takiej rozdzielnosci i czy MAJAC JA MOZNA ROZLICZAC SIE RAZEM Z MEZEM? A CHA,
I jak to bedzie pozniej z zaciagnieciem kredytu budowlanego?
    • naturella Re: rozdzielnosc - jak? 11.09.03, 10:00
      Z tego co wiem, bo sama planowałam, to koszty notariusza wynoszą ok. 550 zł.
      Rozliczacie się wtedy osobno, osobno zaciągacie kredyty, osobno cokolwiek
      kupujecie, każde z was jest właścicielem swoich dóbr. Wasze długi od momentu
      rozdzielności są każdego z osobna.

      -----
      Uwaga! Mój nowy mail: naturella@mail.konto.pl

      Zapraszam na forum ślubne:

      www1.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?f=10678
    • prak Re: rozdzielnosc - jak? 11.09.03, 12:13
      Rozdzielność lub inaczej zniesienie wspólności małżeńskiej – te same zasady.
      Rzeczywiście wszystko, co zrobi każde z was będzie stanowić odrębną
      odpowiedzialność i własność.
      W przypadku polubownego załatwienia istnieje możliwość spisania umowy
      Notarialnej, ale jest również możliwość zniesienia wspólności przez Sąd,
      zwłaszcza, gdy jest realne zagrożenie uszczerbku majątkowego, które może
      zaistnieć.
      Oczywiście takie posunięcie może pogłębić rozłam związku, więc trzeba uważać
      czy czasem taki brak zaufania nie jest zaczątkiem do następnego etapu, jakim
      jest rozwód.
      Powinnaś to dobrze przemyśleć bo każdy związek bez wzajemnego zaufania niema
      szans na przetrwanie.
      Pozdrawiam.
      • badia Re: rozdzielnosc - jak? 11.09.03, 12:36
        Skoro to na "macochach"wink pisane, to pewnie chodzi o rozdzielność majątkową po
        to, aby wspólnie nabywane dobra nie były obciążone udziałem dzieci z pierwszego
        związku.
        Taką rozdzielność majątkową lepiej u notariusza, sąd załatwić może przy okazji
        podział tego, co dotychczas nabyte jako wspólne.
        Rozdzielność u notariusza to umowa pomiędzy Tobą a partnerem. Od momentu
        podpisania tej umowy, wszytkie wasze rzecy macie oddzielnie - każdy jest
        wyłącznym właścicielem tego co kupił, rozliczacie sie też samodzielnie - tak,
        jakby każde było singlem.
        Przy kredycie nie jest potrzebna zgoda drigiej strony, nie są też brane pod
        uwage możliwości płatnicze drugiej strony, ani wydatki domowe na nia czynione -
        nie zlicza się wiec wszytkiego razem ale każdy ma swoje oddzielne dochody i
        odzielne koszty. No ale to też kwestia indywidualna danego banku.
        Umowa u notariusza jest tańsza, ma stałą cene usługi notarialnej, pewnie taka
        jak pisze ashan, w sądzie płaci się więcej. I dłużej trwa.
Pełna wersja