pola.cocci
23.06.08, 10:51
Zastanawiam sie w jaki sposob czestotliwosc kontaktow z pasierbami
wplywa na relacje z macochami (ojczymami), tzn. czy im czesciej sie
z nimi widujemy to czy ta relacja jest latwiejsza czy wrecz
przeciwnie?
Ja np. mam kontak z Mala b. rzadko, ze 3 razy w roku i z jednej
strony ciesze sie z tego, bo (jak juz kiedys pisalam) nie mam do
niej dobrego podejscia i ciezko mi ja zaakceptowac, a z drugiej
strony mysle ze to moze wlasnie wynika tez z tego, ze tak rzadko ja
widze...
Sytuacja jest o tyle trudna ze Mala widzi ojca malo, wiec jak juz
jest z nami, to chcialaby miec go tylko dla siebie, a on nie umie
niczego jej odmowic, bo "przeciez tak rzadko sie widza".
No i jest jeszcze kwestia wychowania, bo przeciez ona jest w 99.9%
wychowywana przez swoja matke, bo taki ojciec no odleglosc i z
doskoku nie ma w tym praktycznie udzialu. A to wychowanie nie zawsze
jest takie jak nam by sie podobalo...
Jak to jest u was, macie podobne doswiadczenia?