słuchajcie jak to jest z tymi alimentami bo ja juz

02.07.08, 14:18
głupieję. Czy moje dochody (jako nexi) są brane pod uwage w przypadku
ustalania wysokości alimentów na dzieci mojego mężą??? Wiem, ze nie powinny
ale jak to jest w praktyce. Bo u nas koronnym argumentem na podwyżkę jest min.
to, że prowadzę własna firmę i moje dochody (na papierku oczywiście ) są
znacznie wyższe niż dochody mojego męża. I to chyba bardzo drażni Exiarę. Mamy
dwójkę dzieci z czego jedno niepełnosprawne, jak to jest brane pod uwagę.
Pytam się bo w kazdej odpowiedzi na naszą odpowiedź na pozew exiara czepia się
właśnie moich dochodów???
    • e_r_i_n Re: słuchajcie jak to jest z tymi alimentami bo j 02.07.08, 14:39
      Przy ustalaniu alimentów badana jest sytuacja majatkowa ojca, wiec
      sila rzeczy Ty tez jestes 'pociagnieta do odpowiedzialnosci'. Sad
      moze przyjac, ze skoro dobrze zarabiasz, mozesz przejac wieksza
      czesc wspolnych wydatkow, a maz moze placic wiecej alimentow.
      • reksia Re: słuchajcie jak to jest z tymi alimentami bo j 02.07.08, 17:00
        w naszej sytuacji też brano pod uwagę moje dochody, natomiast nie
        pytano już o całość mojej sytuacji materialnej(liczba dzieci na
        utrzymaniu, inne zobowiązania itdwink)

      • zuzik78 Re: słuchajcie jak to jest z tymi alimentami bo j 02.07.08, 17:15
        a co jeżeli w sumie zarówno ja mój mąż i exiara zarabiamy mniej więcej po równo
        (3800, 3300, 3500)???
        Ja teraz jestem na macieżyńskim, mamy niepełnosprawne dziecko które wymaga
        stałej opieki lekarskiej, rehabilitacyjnej itp??
        Exiara pracuej jako pielęgniarka, zarabia 3500 na rękę, poza tym ma też
        wykształcenie
        • zuzik78 Re: słuchajcie jak to jest z tymi alimentami bo j 02.07.08, 17:46
          ekonomiczne, które pozwala jej na podjęcie innej lepiej płatnej pracy?????

          ja juz byłam przesłuchiwana i pytano sie ile wydajemy, ile mamy dzieci itp.
          Pytanie jak to zinterpretuje sądsmile)))
        • nangaparbat3 Re: słuchajcie jak to jest z tymi alimentami bo j 03.07.08, 00:32
          zuzik78 napisała:

          >
          > Exiara pracuej jako pielęgniarka, zarabia 3500 na rękę,

          ??????????????????????
          • zuzik78 Re: słuchajcie jak to jest z tymi alimentami bo j 03.07.08, 05:42
            tyle zarabiasmile widziałam paski z zakładu pracy z wypłatąsmile
            • nangaparbat3 Re: słuchajcie jak to jest z tymi alimentami bo j 03.07.08, 10:03
              zuzik78 napisała:

              > tyle zarabiasmile widziałam paski z zakładu pracy z wypłatąsmile

              Eks Ci pokazywała?
        • reksia Re: słuchajcie jak to jest z tymi alimentami bo j 03.07.08, 07:38
          zuzik78 napisała:

          > a co jeżeli w sumie zarówno ja mój mąż i exiara zarabiamy mniej
          więcej po równo
          > (3800, 3300, 3500)???
          > Ja teraz jestem na macieżyńskim, mamy niepełnosprawne dziecko
          które wymaga
          > stałej opieki lekarskiej, rehabilitacyjnej itp??
          > Exiara pracuej jako pielęgniarka, zarabia 3500 na rękę, poza tym
          ma też
          > wykształcenie


          Nikt z nas nie jest w stanie przewidzieć, jak postąpi sąd w twoim
          wypadku smilegdybym to potafiła, to w pierwszej kolejności grałabym
          namiętnie w totolotka wink
          • zuzik78 Re: słuchajcie jak to jest z tymi alimentami bo j 03.07.08, 14:07
            do nangaparbat:

            w piśmie skierowanym do mojego M. są różne kserówki z jej "kosztami" i miedzy
            innymi jest pasek z kasy szpitalnej z wypłaty: brutto zarabia 4800 złotych (jej
            pensja od momentu rozwodu wzrosła ponad 3 krotnie, mojego M jest na tym samym
            poziomie)

            do reksi:
            no właśnie dlatego się podpytuje was bo sama jestem ciekawa jak to będzie
            wyglądało w naszym przypadku. Ja mam dochód ale na pismie, większość pieniędzy z
            mojej firmy idzie na spłatę zobowiązań u dostawców a to co zostaje inwestuję w
            nowy towar, który mam na półkach w sklepie. Ale jej się wydaje, ze ja chyba nie
            wiadomo jakie pieniądze zarabiam. No i jeszcze zostaje naczelny punkt jej
            pisemek czyli moje wykształcenie. Wg jej adwokata i jej samej ja specjalnie
            firmę prowadzę co by nie pracować w swoim zawodzie (skończyłam
            administrację!!!!!) i nie zarabiam wieeeelllkiiich pieniędzy w urzędzie albo
            innym ciekawym miejscusmile)))

            No i oczywiście M. na pewno może zarabiac lepiej , bo przecież informatyk we
            Wrocławiu zarabia 5000 zł, tylko że ona chyba nie wie, ze te kwoty podawane to
            są kwoty brutto a nie netto, i mój rzeczywiście tyle zarabiasmile

            Dzieci są u nas praktycznie 3 miesiace w roku, za które dostaje normalnie całe
            alimenty. My im wszystko kupujemy, płacimy rozrywki, baseny, gry, itp. Ona
            rzekomo wydaje po 200 zł miesięcznie na ciuchy dla każdego (nie ma żadnych
            paragonów) i po 160 zł na kosmetyki też na każdego.

            Mam ich przez 3 miesiace w roku, rosną jak typowe nastolatki, mające po 11 i 13
            lat i nie kupuję im co miesiac nowych spodni, bluz, bluzek i butów. Wszystko w
            miarę potrzeb. Jeżdżę z nimi raz na te trzy miesiace na zakupy ciuchowe i
            wydajemy w sumie ok 500 zł co daje kwotę ok 75 zł na miesiąc. Ciekawa jestm jak
            ona to liczy bo ja nie mam pojęcia no chyba, ze dolicza to co kupuje dla siebie.
            Powiedzcie mi macoszki czy normalnie też wydajecie po 200 zł na dzieci na
            ciuchy? Bo ja mam dwójkę 2 latka i 3 miesięczniaka i te koszty są zupełnie inne.
            • 13monique_n Re: słuchajcie jak to jest z tymi alimentami bo j 03.07.08, 14:22
              Mam 15 latka i 13 latkę. Staram się zapewniać im godne warunki.
              Także ciuchy dobrej jakości, bo nauczyła mnie mama, że "nas nie stać
              na tanie rzeczy".
              Buty, nawet byle jakie w CCC dla chłopca to około 100. Podobnie jest
              ze spodniami typu dżinsy. I to jest wydatek minimum raz na pół roku,
              bo w tym wieku dzieciak rośnie.
              Z córką mam fajniej, bo jest drobnej budowy i nie grymasi, ale nawet
              w 5.10.15 bluzeczki ok. 20 zł, spódnice 50, spodnie 70-100. I też
              już zaczęła rosnąć szybciej, więc nie wiem, na jak długo. Aaaaa i
              oczywiście szukam po wyprzedażach.
              Co do alimentów za czas pobytu dzieci u Was - to są na koszty stałe
              utrzymania dzieci. Co do reszty (w tym zasadności roszczeń) nie
              wypowiadam się. Te sprawy są bardzo indywidualne.
              • zuzik78 Re: słuchajcie jak to jest z tymi alimentami bo j 03.07.08, 15:06
                ok rozumiem ale sama też nie kupujesz dzieciom ciuchów co miesiac a uwierz przy
                takiej czestotliwości jak one są u nas widze w czym chodzą i na pewno co miesiac
                nie mają nowych ciuchów. Co do kosztów to wg wyliczeń exi to co ma z pensji i to
                co dostaje od nas czyli 1200 zł na dwójkę daje jej prawie 5000 złotych. Nikt mi
                nie powie że przy kosztach stałych ok 1350 zł bo tak podała nie starcza jej na
                życie ciuchy i inne rzeczy z reszty.

                Poza tym roszczenia dziwnie zbiegły się z remontem u nas w mieszkaniu, z zakupem
                zmywarki do kuchni, no i oczywiście z urodzeniem się u nas drugiego dziecka.

                Ja w zbiegi okoliczności nie wierzę, raczej w to, ze dzieci mają regularnie
                pranie mózgu po powrocie u nas, są dokładnie przesłuchiwane co jest u nas nowego
                co się zmieniło itp. w najnowszym piśmie od jej adwokata hitem jest to, ze
                powinnismy zapewnić jej samochód, zeby dzieci mogła zawozić do szkoły (szkoła
                150 m od domu-podstawówka, gimnazjum starszego troszkę dalej) a ona sama prawa
                jazdy nie posiada.

                Generalnie zapowiada mi się ciekawe lato z pasierbkami i moją dwójką na
                karkusmile))Mój starszak pop prostu ich uwielbia więc jak są teraz to jest jeden
                wielki pisk, krzyk i radość. A ja chyba musze sobie kupić Valerin
                Mittesmile))))))))))))))))))))))

                pozdrowienia dla macoszek no i niech bedzie dla Exiów teżsmile))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja