mimozajka
08.08.08, 12:31
No właśnie, a jaki stosunek do Waszych dzieci (mam na mysli te z
poprzednich związków) maja obecni męzowie? Wiele sie naczytałam tu o
braku sympatii dla Waszych pasierbów (niestety, znam zaczątki tego
uczucia z autopsji

Zastanawiam sie, czy takie rodziny patchworkowe to nie jest cos na
zasadzie "tranzakcji wiazanej" - ja toleruje Twoje dzieci, Ty moje.
Czy moze sie zdarzyc, ze np. my nie lubimy (choc staramy sie
ukrywac) dziecko partnera a on nasze jak najbardziej tak?
Ech, pokręcone to zycie jakos...