nowy wątek - rewolucja

08.08.08, 14:16
od czego zacząć...

jestem spokojna, nad zwyczaj spokojna, ten spokój mnie zaniepokoił więc zadzwoniłam rano do pani psycholog zapytać co się ze mną dzieje...

od początku
moje drogie, okazała się że od 20 czerwca jestem macochą całodobową.
w dniu wczorajszym, NM został poinformowany, ze dzieci nie ma odwozić, bo ona /exia - matka idealna, kobieta pokrzywdzona przez egocentrycznego dupka bez więzi emocjonalnej z dziećmi - opinia sądu w procesie rozwodowym/ podjęła decyzję, że 2 starszych dzieci nie będzie z nią mieszkać, a z młodszym na nowo łatwiej jej będzie sobie życie poukładać. Nie jest wstanie ich utrzymać, bo alimenty w kwocie 2500 płacone w ratach a nie jednorazowo jej to uniemożliwiają, nie ma mieszkania, jej stan zdrowia, załamanie nerwowe i depresja na jaką cierpi ( hmmm swoją drogą w sądzie przedstawiła papiery, że sie nie leczy, i jest zdrowa) uniemożliwiają jej wychowywanie dzieci, nie radzi sobie z nimi i lepiej będzie jak chłopcy będą mieszkać z ojcem... słowem nie wspomniała o tym, że będą mieszkać również ze mną...
no ale nie oczekujmy, że zainteresuje się tym, że w pewien sposób ceduje odpowiedzialność za dzieci na rozrzutną zdzirę dojącą jej byłego męża z kasy wink

całą noc rozmawialiśmy z chłopem, nie było wyrzutów, krzyków, niczego, po prostu teoretycznie przestawialiśmy życie,

rano poszliśmy po skierowania na terapię, obawiamy się, że nie wydoimy finansowo płacić prywatnie za terapię dla 5 osób...

skontaktowaliśmy sie z prawnikiem w celu jak najszybszego uregulowania sprawy sądownie,

zapisaliśmy młodszego do podstawówki, szukamy gimnazjum

może gdzieś podświadomie się tego spodziewaliśmy?

może to jeszcze do nas nie dotarło...

jedno jest pewne... dziś gdy trzymając się za ręce wchodziliśmy do szkoły i kiedy on uścisną mi dłoń pomyślałam, że co nas nie zabije to nas wzmocni...
    • dyderko Re: nowy wątek - rewolucja 08.08.08, 14:55
      Teraz pytanie: czy ona uznała że to koniec i nie będzie więcej
      mieszać, czy że jak dzieci będą z Wami to utrudniać Wam życie będzie
      jej łatwiej?
      Ale nie dziwię się Twojemu spokojowi, sytuacja jest już taka że musi
      się zacząć poprawiać, po prostu musi.
      • konstancja16 Re: nowy wątek - rewolucja 08.08.08, 15:50
        o rrrrany.....

        nie wiem co powiedziec... to najmlodsze dziecko to tez Twojego
        faceta? nie powinno sie rozdzielac rodzenstwa. no i rozumiem, ze
        teraz ona placi 2 tys alimentow, w ostatecznosci w ratach? a
        Tatulek teraz nie ma wymowki, musi sie wziac za pozadne wychowywanie
        swoich synalkow. mam nadzieje, ze nie pracuje od 7 do 21 bo to
        chyba rokowaloby bardzo kiepsko temu wychowywaniu.

        jak slowo daje, coraz bardziej widze, ze ja to mam po prostu
        LUUUUZIK na razie. trzymajcie sie, Khaldum.
        • cleopa Re: nowy wątek - rewolucja 08.08.08, 15:57
          mato!!! 2-ch chlopaczków !!! łooo nie big_grin
          Trzymaj sie dzielnie i mam nadzieje ,ze ulozy wam sie smile
    • lilith76 Re: nowy wątek - rewolucja 08.08.08, 16:44
      To prawdziwa rewolucja.
      Potrzebujesz dużo pozytywnych fluidów.
      Trzymaj się smile
    • marusia1 Re: nowy wątek - rewolucja 08.08.08, 17:16
      Taaaak, teraz, to tylko spokój Cię uratuje! Podpisuję się pod alimentami - teraz
      exiara powinna płacić taką samą kwotę, jakiej sama żądała (w końcu nie miała
      chyba swoich roszczeń z sufitu?) No i trzecie dziecko - oby nie została zerwana
      więź, kiedy ex sobie życie ułoży. Jest ona później już nie do odbudowania. Niestety.
      • konstancja16 Re: nowy wątek - rewolucja 08.08.08, 17:24
        no i dziwi mnie troche ze takie rewelacje to kobita komunikuje w
        sierpniu. przeciez najwieksza rewolucja to jednak dla chlopakow.
        zmiana domu, szkoly. czy ktos ich na to przygotowal? czy
        dziesieciolatek to jest mebel albo kotek syjamski, ktorego sie
        oddaje na przechowanie? czy ktos ich zapytal czy chca? ecch, noz w
        kieszeni sie otwiera.

        tylko spokoj, jak mowia dziewczyny. no i jestesmy tu jakby co,
        niezwruszone jak sciana placzu.
        • chalsia Re: nowy wątek - rewolucja 08.08.08, 22:41
          Khaldum,
          wiesz na czym stoisz, dobrze, że zwróciliście się o fachową pomoc (terapeuta).
          Ufam, że będzie dobrze, a potem nawet lepiej, mimo, iż niewątpliwie nie będzie
          lekko. Z całego serca życzę powodzenia.
          Co do eksi - sa ludzie i taborety.
          Mam nadzieję, że zadbacie by więź między wszystkimi braćmi została zachowana.
    • marusia1 Re: nowy wątek - rewolucja 08.08.08, 17:19
      I co do porządków domowych i całej reszty obowiązków - teraz dzieci zostały
      domownikami na 24h i musicie podzielić wszystkie obowiązki i stworzyć grafik.
      Czego nie wyegzekwujesz od samego początku - nie będziesz miała.
    • pucia14 Re: nowy wątek - rewolucja 09.08.08, 10:42
      o jeej!! będzie trudno ale poradzisz sobie!!! trzymaj się
    • ywwy Re: nowy wątek - rewolucja 09.08.08, 15:18
      dobry tytuł!
      Toż życie Ciebie do tej pory nie rozpieszczało, miałaś
      sporo "ciekawych" zwrotów akcji, więc myślę, że sobie poradzicie!
      Trzymam za Ciebie kciuki z całych sił smile
      Moja droga, jako macocha całodobowa uważam, że właśnie tak jest
      znacznie lepiej- tylko musicie sobie to wszystko spokojnie poukładać!
      Chłopcy pójdą do szkoły, pojawią się nowi koledzy itp. A ich matka
      też się pozbiera, zacznie ich zabierać na weekendy. Dasz radę!!!
      Uważam, że przyda wam się porada prawna, musicie się zabezpieczyć
      przed humorami niepoczytalnej matki, a jak jej się znowu
      coś "odwidzi"?
      Swoją drogą - biedne dzieciaki...
    • kicia031 jestescie pewni 10.08.08, 17:09
      Ze to decyzja na stale, a nie chwilowy kaprys? Moze powinnisciempostawic warunki
      - po pierwsze komunikacja tej decyzji na pismie, potem podttrzymanie jej w
      sadzie, gdzie zmienicie miejsce przebywania dzieci, kwestie alimentow itp.

      Wyobraz sobie, ze zalatwiliscie wszystko, szloly, terapie,a exia wzywa policje
      pod haslem ojciec porwal dzieci....
      • marusia1 Re: jestescie pewni 11.08.08, 17:42
        Exiara mojego kolegi oddała mu córeczkę (było porozumienie, ale chyba nie
        notarialne), bo zaczęła sobie układać życie (zostawiła sobie syna, który jak się
        okazało po 3 latach miał zupełnie innego tatę). Mała przeprowadziłą się do ojca
        i macoszki (mamusia alimentów nie płaciła na czas i w zadeklarowanej kwocie),
        zaczęła dochodzić do siebie, aż do końca roku szkolnego - przyjechała mamusia i
        wzięła ją na spacer. Mała już nie wróciła do domu. Teraz kolega czeka na sprawę,
        bo exiara chce, żeby córka znowu u niej była i tatuś płacił alimenty. Jak się
        okazało jej nowy "adorator" zmył się, a wzraz z nim wizja nowego, dostatniego
        życia...
        • marusia1 Re: jestescie pewni 11.08.08, 17:44
          Jak mówi mój M. - "mamusia" zawsze może się okazać chwilowo niepoczytalna.
          Dlatego należy się zabezpieczyć prawnie.
      • khaldum Re: jestescie pewni 24.08.08, 08:10
        Załatwione na piśmie - bez najmniejszego oporu i sprzeciwu...
    • 13monique_n Re: nowy wątek - rewolucja 10.08.08, 19:09
      Khaldum,
      trzymam kciuki. Też bym zaczęła od terapii. I od uzyskania na piśmie:
      1) decyzji o przekazaniu BEZZWROTNIE dzieci Twojemu NM (bo to nie są
      meble to przestawiania po kątach, nawet mój pies nie znosi zmian -
      przepraszam za porównanie);
      2) decyzji sądu o alimentach na synów od Eksi, to nie są pieniądze
      dla Was, to są pieniądze chłopców, na przykład na opłacenie taerapii
      po odstawieniu w taki sposób przez matkę.

      Zastygłam szczerze mówiąc - co dalej? Mocno życzę Wam siły i
      wytrwałości. Chłopcy to bardzo przeżyją, a Ty możesz tez znaleźć się
      na celowniku ich rozżalenia.
      • mimozajka Re: nowy wątek - rewolucja 11.08.08, 08:37
        Trzymam kciuki!
        Dla mnie najbardziej "pawalające" jest, że owa exia tak po prostu
        sobie zadecydowała, ze oddaje dwoje swoich dzieci tej (jak to
        było?) "rozrzutnej zdzirze"?. Chłopcy na pewno to odczują, bo raz,
        że zosatją oddzieleni od matki, z która spędzali całe swoje
        dotychczasowe zycie, z rodzenstwem, szkołą, kolegami...
        Ale popieram zdanie poprzedniczek - niech teraz ona płaci alimenty,
        nie ma co...
        Na początku będzie trudno, ale poradzicie sobie smile
    • reksia Re: nowy wątek - rewolucja 11.08.08, 23:20
      tak czytam ten wątek i czytam i tak sie zastanawiam : gdzie Ty
      Khaldum pędzisz i po co Ci to tempo?
      • khaldum Re: nowy wątek - rewolucja 24.08.08, 08:07
        Reksia nie pędzę... zapewniam,
        staram się tylko w tym huraganie tak ustawić ster i żagle żeby się nie rozbić na
        jakiejś skale...
        choć remoncik na pewno jakiś będzie wymagany.... oby nie okazało się że tylko
        kasacja wskazana smile
    • khaldum wieści z "frontu" :) długie bo z przemyśleniami 24.08.08, 08:02
      nadal jestem spokojna...

      teoretycznie ustaliliśmy nowe grafiki obowiązków i dnia - zobaczymy jak bardzo
      życie je nam wyprostuje... wink

      wszystkie dzieci poza domem, wracają 30 i zaczynamy nowe, inne życie.
      Chłopcy u mamy, Rurka u taty.

      Chłopcy decyzję mamy przyjęli ze spokojem, z diabłem w oczach stwierdzili, że
      pomył im zupełnie nieeeepodoba i z uśmiechem dodali, że jak tata myśli że o 22
      będą chodzili spać, to się grubo myli.

      Exia podpisała zgodę na badanie w poradni psychologiczno pedagogicznej. Chłopcy
      badania będą mieli w pierwszej połowie września. Myślimy że badania pomogą nam
      to zapobiec problemom w nauce i z aklimatyzacją w nowym środowisku - wskażą
      obszary w których mogą pojawić się problemy.

      Ja z Chłopem dziś śpimy ostatni raz na starych śmieciach, jutro wywozimy dobytek
      do nowej chałupy, choć tam glazurnik ze stoickim spokojem układa kafle w holu i
      mówi że łazienkę to zacznie za 4 dni robić...
      Nie zdąży, to pewne, na szczęście rodzice zaproponowali nam żebyśmy popilnowała
      im w 1 tygodniu września domu, bo jadą na urlop... wczoraj go zaplanowali jak
      się dowiedzieli, w jakiej sytuacji jesteśmy. Kochanych mam rodziców...

      Chłopców zapisaliśmy do szkół.
      Młodszy będzie chodził do tej samej co Rurka. Starszego przyjęli nam do
      gimnazjum które nie ma własnej podstawówki i tym samym, łatwiej będzie mu sie
      tam odnaleźć, będzie wielu "nowych". Szkoła ma profilowane klasy i dzieci
      dowożone są właściwie z terenu całego miasta i okolic. Dyrektorka przyjęła go do
      klasy o profilu informatycznym - Młody jest zadowolony.

      Czekamy na prawomocną decyzję sądu w sprawie miejsca pobytu dzieci...

      Książki dla chłopców już wszystkie kupiłam, w tym tygodniu musimy kupić dla nich
      meble do pokoju.

      Troszkę to wszystko co piszę chaotyczne, ale jest niedzielny poranek... przede
      mną cały dzień pakowania tzw resztek... chłop będzie rozkręcał meble i pakował
      wszystkie papiery ... nareszcie ktoś to posegreguje na ważnie i śmieci...

      Wywiozłam do MOPSU już sporo rzeczy, które zalegały w szafach od kilku lat z
      metką "kiedyś się przyda"

      Gdzieś tam w środku myślę, że zmiana domu, nowe miejsce ułatwi nam integrację.
      Wszyscy będziemy w nowym miejscu, w nowym domu, razem będziemy go tworzyć.

      Wczoraj w markecie wpadłam na tą psycholożkę, która wciskała mi rok temu, że jak
      nie zaakceptuję teorii Hellingera i nie zrozumiem, że zawsze będę tylko
      dodatkiem do chłopa, exi i ich dzieci to mój związek legnie w gruzach ..., że
      mam sobie uświadomić, że nigdy nie będę "matka" tych dzieci i nie mam nawet
      próbować im organizować życia bo dla nich jestem nikim to jakoś mi się dziwnie
      zrobiło.
      Uśmiechnęłam się serdecznie powiedziałam dzień dobry i pomyślałam jak bardzo
      życie jest nieprzewidywalne...

      hmmm czas zacząć ostatni dzień na starych śmieciach...
      miłego dnia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja