do mikawi jedno pytanie wielka prośba-alimenty

03.10.03, 17:17
mam jedno pytanie-muj facet płaci alimenty na syna który w lutym kończy lat 19
otórz jest taka sprawa z jego szkołą-w tym roku szkolnym powinien pisać
maturę a jak do tej pory zaczął dopiero 1 semestr liceum ogółnokształcące
dla dorosłych wieczorowo.alimenty były zasądzone z 16 stycznia 2003r, zapisał
się do szkoły aby mamusia miała papierek dla sądu że synuś się uczy, po czym
ten chłopak przestał chodzić do szkoły przez co oczywiście nie zdał, z resztą
ma olewający stosunek do szkoły, teraz we wrześniu znów się zapisał tak dla
oka sądu do wieczorówki, pewnie znów nie zda, ile on może się tak bujać ze
średnią szkołą? czyżby mógł tak zaczynać ten 1 semestr do 26 lat?do kiedy
bedą mu przysługiwać alimenty?proszę cię o małą podpowiedz
monika
    • mikawi Re: do mikawi jedno pytanie wielka prośba-aliment 06.10.03, 10:42
      dziecko ma prawo do alimentów dopóki nie jest w stanie utrzymac się
      samodzielne, czyli teoretycznie dopóki się uczy i zdobywa kwalifikacje
      potrzebne do rozpoczęcia samodzielnego życia i podjęcia pracy. Oczywiście są
      przypadki że takie dziecko będzie celowo przedłużało swoją naukę aby tych
      kwalifikacji zbyt szybko nie uzyskać. W takim wypadku, gdy dochodzi do
      ewidentnego naciągania na alimenty w postaci celowego nie zaliczania egzaminów
      i wiecznego zmieniania kierunku np. studiów można wnieść do sądu o stwierdzenie
      ustania obowiązku alimentacyjnego. W pozwie trzeba to uzasadnić powołując się
      na zaistniałe fakty - notoryczne opuszczanie zajęć, w efekcie nie zaliczanie
      kolejnych semestrów, itp. Jeśli i sąd dojdzie do przekonania że dziecko
      zwyczajnie się obija po to aby mieć prawo do alimentów a w rzeczywistości nie
      zamierza się uczyć - zapewne uchyli ten obowiązek, bo jak się nie chce i nie
      zamierza uczyć, nich idzie do pracy, studia nie są w końcu obowiązkowe. Ale
      trzeba ten sąd przekonać co do takiego stanu rzeczy.
Pełna wersja