ca.melia
22.08.08, 19:57
Bardzo dziękuję za przyjęcie
Jako "macocha" debiutuję. Dotychczas byłam dzielną samodzielną. O
ponad 4 miesięcy oprócz rodzonej córki mam 5 letniego"nierodzonego
synka", który jest kochanym dzieciakiem. Ogólnie układa nam się we 4
dobrze. Ale jest oczywiście postać EX (jak w każdej bajce

).
Mój NM ma pełnie władzy rodzicielskiej, nie ma sądownie w żaden
sposób ograniczonych lub ustalonych kontaktów, ponieważ dotychczas
Ex w miarę bez problemu Małego nam oddaje. Natomiast zaczęła
sugerować, że wystąpi do sądu o zakaz spotykania się mojego NM z
synkiem w moim towarzystwie, u nas w domu.
Ile jest w tym prawdy? Czy faktycznie może utrudnić nam w taki
sposób życie?
z góry dziękuję za pomoc