liz-beauty
30.08.08, 18:11
To pytanie raczej do mam niz macoch, ale zadam je, bo sprawa mnie nurtuje jako
macoche. Jak reagujecie na zachownia Waszych dzieci, ktore przypominaja Wam
Exa? Otoz nasz Mlody ma pare cech, ktore odziedziczyl po swojej mamie, a ktore
M. doprowadzaly u niej do szalu... A teraz nerwowo reaguje na takie zachowania
u swojego dziecka. Przyklad? Prowokowanie gniewu ojca - nie poprzez otwarta
agresje, ale taka cicha, a krnabrna postawe. Sa jeszcze inne sprawy, ale
chlopak ma tez wiele fajnych cech i nie o to mi teraz chodzi by sie na niego
skarzyc, tylko nie wiem jak reagowac w sytuacjach, gdy slysze: "No tak, mowisz
teraz jak mama". Przy czym jest to wyrazny zarzut, a nie neutralne
stwierdzenie. A faktem jest, ze Mlody po kilku dniach pobytu u matki mowi i
gestykuluje jak ona, chodzi jak ona, nasladuje jej miny i sposob bycia. Jest
nieobecny duchem, nie mozna sie z nim dogadac. Czy on tak wyraza swoja
tesknote i zal, ze nie jest z mama i przyrodnim rodzenstwem? Ktoras z Was
kiedys napisala, ze dziecko po kazdym wyjezdzie jest odmienione, ale M.
twierdzi, ze to wizyty u mamy rozbijaja go psychicznie (ciagle
przeprowadzki,zmiany partnerow itp) i rozwaza ograniczenie kontaktow. Moglby
to latwo
zrobic, bo to on za kazdym razem zawozi dziecko. Ja jestem przeciwna - po
pierwsze Mlody bardzo kocha mame, po drugie boje sie, ze nas znienawidzi.
Moglby nawet uciec z domu, zwlaszcza, ze szykuja sie u nas zmiany. Dodam
jeszcze, ze M. i chlopak nie nadaja na tych samych falach (chociaz sie
kochaja), a Mlody z mama tak. Jest do niej szalenie pod kazdym wzgledem
podobny...