mamaadama4
10.10.03, 16:53
W moim poście dotyczącym "czapeczki" uzyłam sformułowania - "mag wyhamuj,
proszę cie". A potem, na końcu stwierdziłam, że muszę częściej zaglądać, bo
próbuje się macochy na ich forum po kątach rostawiać.
W porównaniu ze świętym obutrzeniem zawartym w poście mag do autorki postu o
czapeczce, to ja wykazałam się nad wyraz wysublimowaną kulturą. I proszę mi
tu nie imputować szrogęszenia się, nietolerancji, braku kultury, tępienia
kogokolwiek itp bzdur. Bo to jest - delikatnie mówiąc - mocne naduzycie.
Na samodzielenj epitety w stylu "larwa" są na porządku dziennym i jakoś nikt
nie oburza się z tego powodu. Jak narazie na tym forum tego typu określenia
używane były w formie bardziej "terapeutycznej", więc dajmy sobie spokój.
Przepraszać nikogo nie będę bo nie widzę powodu.
danka