gocura
29.10.03, 12:42
Jestem z mężczyzną z "odzysku" już ponad 3 lata. Ma syna z pierwszego
małżeństwa. Ale nie o to biega. Ma również małżonkę(jeszcze nie ex, bo nie
daje rozwodu, bo niby go kocha), która "umila" nam życie na wszelkie możliwe
sposoby od wydzwaniania po zaczepianie i wykrzykiwanie na ulicy różnych
obelg. Jak by tego było mało to jeszcze straszy mnie, że jak będę w ciąży to
jej nie donosze! A do różnych rzeczy jest zdolna, nie raz bowiem mojemu
facetowi dostało się od niej przy synu. Psychopatka normalnie! Nie wiem co
robić z taką babą. Sama spotyka się z różnymi facetami, sprowadza ich do domu
a nam żyć nie daje. Czy ktoś przechodził taki horror? Czy jest szansa, że ta
kobieta kiedyś się uspokoi?