Witajcie!

06.11.03, 11:38
Dzień dobry! Jestem z wami na tym formu od kilku dni, czytam Wasze posty i
czasami nawet nieśmiało zabierałam głoś w niektórych wątkach Ale postanowiłam
się oficjalnie przywitać i przedstawić, bo tak mi nakazuje moje wewnętrzne
ja. Mam 34 lata i mieszkam od 3 lat z facetem, który jest po rozwodzie i ma 2
dzieci. Więc trochę pasuję do Waszego grona, aczkolwiek nie jestem
prawdziwą "macochą", bo nie znam dzieci mojego faceta, a one nie wiedzą o
moim istnieniu. Też mam dużo problemów z tym związanych i jeśli przyjmiecie
mnie do swojego grona, to pewnie już wkrótce zacznę się Wam wyżalać. Puk,
puk, mogę?
    • domali Re: Witajcie! 06.11.03, 11:43
      smile))
      Witamy serdecznie smile))
      • aagacia Re: Witajcie! 06.11.03, 11:50
        witamy serdecznie smile fajnie ze dolaczasz do nas smile
    • mikawi Re: Witajcie! 06.11.03, 11:57
      zapraszamy smile))
      • jayin Re: Witajcie! 06.11.03, 12:10
        Witam również smile))
        pozdr.

        Joanna
        • naturella Re: Witajcie! 06.11.03, 12:39
          Witam, witam, zacznij się wyżalać jak najszybciej, bo i tak już mam mnóstwo
          pytań... może jestem nietaktowna, że tak od razu - ale w głowę zachodzę, jak
          udało się wam przez trzy lata kamuflować?
          • jayin Re: Witajcie! 06.11.03, 13:20
            o właśnie...
            3 lata to dość długo...? i dzieci jego nie wiedzą nic o Tobie?

            u nas jest tak, że syn Osobistego mnie nie zna osobiście. a ile wie - to już
            sprawa Osobistego. Na pewno wie, że SOBIE JESTEM z Osobistym smile
            ("oficjalnie" ponad rok).
            ale tak, zeby nic a nic nie wiedzieć?
            też się przychylam do prośby o bliższe info.

            pozdr.

            Joanna
            • ashan Re: Witajcie! 06.11.03, 15:07
              Cześć Asiu, miło Cię "czytać" i na tym forum smile
              A żeby zostać macochą nie trzeba wcale znać dzieci swojego faceta, trzeba mieć
              tylko odpowiednie predyspozycje psychiczne wink. Widziałaś logo, wiesz o czym
              mówię smile)))))
              pozdrawiam
              ashan
              • asiek25 Re: Witajcie! 06.11.03, 15:40
                Ale się cieszę, że jestem z Wami. Moja historia jest dziwna i raczej chyba
                smutna. I dość długa, więc, aby Was nie zanudzić to trochę ją skrócę.
                Kiedy zamieszkaliśmy razem mój facet zaczął się właśnie rozwodzić. Musieliśmy
                się ukrywać właśnie z tego względu, ponieważ walczył o rozwód bez orzekania o
                jego winie. Spotykaliśmy się tylko w gronie jego najbliższych przyjaciół,
                którym mógł zaufać. Weekendy on spędzał z dziećmi, ja w domu lub swoim
                rodzinnym mieście. Rozwód trwał ponad 2 lata i miesiąc temu się skończył. Miał
                plany, że po rozwodzie powie o mnie swoim dzieciom i zainicjuje spotkanie.
                Jednakże pewnego dnia wybuchła ogromna awantura z zoną - pokłocili sie o
                alimenty, on jej coś powiedział niemiłego, ona wpadła w szał, zaczęła się z nim
                szarpać (porwała mu koszulę) i wyrzuciła go z domu. Na to wszystko patrzyły
                dzieci (11 i 4 lata). Od tamtej pory ona nie pozwala mu się spotykać z dziećmi.
                On złożył do ponad miesiąc temu sądu wniosek o ustalenie wizyt, ale do rozprawy
                jeszcze nie doszło. Nie wiem kiedy poznam jego dzieci. Nie wiem nawet czy tego
                chcę. A na pewno bardzo się tego boję.
                A jeśli chodzi o wyżalanie to mam jeszcze mnóstwo innych problemów, które na
                pewno niedługo z Wami poruszę.
                • naturella Re: Witajcie! 06.11.03, 16:23
                  Asiek, może faktycznie teraz lepiej będzie jak to wszystko się troszkę uspokoi.
                  dzieci świeżo po rozwodzie mogą przeżywać, stać po stronie matki, jako, że z
                  nia mieszkają. Może lepiej odczekać. Twój mężczyzna powinien wysondować,
                  podczas następnego spotkania (no bo przecież musi się spotykać z dziećmi), jak
                  ich nastroje wyglądają, co myślą o wszystkim... potem delikatnie wybadać, czy
                  pora nadeszła, żeby powiedzieć o Tobie. Ale spokojnie, właściwa pora jeszcze
                  nadejdzie. tylko nikt nie powinien się do tego zmuszać i Ty też nie. Musisz być
                  pewna, że chcesz je poznać i że jesteś na to gotowa.
    • mkatarynka.edziecko Re: Witajcie! 06.11.03, 18:12
      Witam serdecznie smile))))
Pełna wersja