Kto zna odpowiedź (alimenty), help pls !!!

20.11.03, 09:23
Dziewczyny,
nasza ex złożyła apelację odnośnie wysokości ustalonych przez sąd alimentów.
Wg mojej koleżanki jeśli sąd uzna jej roszczenia może zasądzić ich
podwyższenie z datą WSTECZNĄ!
Jeśli tak by się stało to czy jest szansa na rozsądny termin spłaty
takiej "zaległości" czy też staje się ona natychmiast wymagalna ?
Czy mamy się wtedy spodziewać wizyty komornika ???

Sprawa ma się odbyć wkrótce, ale chciałabym wcześniej wiedzieć czy zamiast
prezentu dla M. pod choinkę będę musiała włożyć mu kopertę z pieniędzmi dla
ex (wrrr). On i tak już działa w systemie "od pierwszego do pierwszego" i
oszczędności niet.
A może to nieprawda z takim podwyższaniem ? Czy to nie byłoby działanie prawa
wstecz ?

Życzę Wam miłego dnia,
(swój spisałam na straty ...)
F

PS To pewnie nagroda od ex, za to że M. zawsze płaci na czas.
    • kamila77 Re: Kto zna odpowiedź (alimenty), help pls !!! 20.11.03, 09:44
      Odnosnie daty - wyrownanie ewentualnej podwyzki bedzie konieczne do daty
      zlozenia pozwu. Takie sa przepisy.

      Odnosnie terminu splaty - to juz w sadzie sobie ustalicie, do kiedy trzeba
      wyrownac. Nie bedzie tak, ze sedzia powie "No to do jutra ma byc splacone".
      Komornikiem tez sie za bardzo nie przejmuj, w sprawach o alimenty dzialaja
      bardzo opieszale, bo im sie to po prostu nie oplaca ("moj" komornik od ponad
      dwoch lat nie jest w stanie wyegzekwowac zaleglych alimentow, bo sredni ma w
      tym interes).

      Pozdrawiam
      • la.felina Re: Kto zna odpowiedź (alimenty), help pls !!! 20.11.03, 10:56
        Kamila,
        dziękuję za info.
        Chyba na wszelki wypadek już zacznę oszczędzać. Wniosek złożony był parę m-cy
        temu. Jeśli kwota podwyżki x kilka m-cy byłaby = cztery cyfry to pewnie
        najleniwszemu komornikowi opłaci się ruszyć tyłek. Przecież na święta miałby
        parę groszy extra bez zbytniego wysiłku. Jedno pisemko do kadr u M. i gotowe.
        Nam nie chodzi o to żeby się uchylać od ew. wyrównania. Po prostu trzeba by je
        na raty rozłożyć żeby dało się jakoś to spłacić.
        Ex żąda znacznej podwyżki. Pozostaje liczyć na to, że sąd na aż tyle się nie
        zgodzi, bo M. musiałby chyba sam na moje utrzymanie przejść gdyby dali jej tyle
        ile żąda.

        Czy wiesz do kogo/którego sądu się zwracać o rozłożenie kwoty ew. wyrównania na
        raty ? Rejonowego czy apelacyjnego ?
        Wolę wiedzieć już teraz (najwyżej się ta wiedza nie przyda), bo chyba od
        momentu podjęcia przez sąd decyzji będzie tykał zegar ?

        Pozdrawiam,
        F
        • kamila77 Re: Kto zna odpowiedź (alimenty), help pls !!! 20.11.03, 11:13
          Tak dokładnie to się nie orientuję, ale wydaje mi się, że podczas rozprawy na
          pewno będzie mozliwosc ustalenia jakiegos rozsadnego terminu wyrownania. Nikt
          przeciez nie ma interesu w tym, zeby wyznaczac Wam jakies kosmicznie nierealne
          terminy. Pamietam sytuacje z mojej pierwszej sprawy rozwodowo - alimentacyjnej:
          kiedy sedzia dowiedzial sie, ze ojciec dziecka nie lozy w zaden sposob na jego
          utrzymanie, zapytal po prostu, do kiedy jest w stanie splacic te zaleglosci.
          Eks wymienil jakis tam termin (nawet nie pamietam, czy bardzo odlegly, bo
          jasnym bylo, ze go nie dotrzyma), sedzia sie zgodzil i po sprawie.

          K.
          • konkubinka Re: Kto zna odpowiedź (alimenty), help pls !!! 20.11.03, 11:31
            Nie jest powiedziane ze podwyzsza te alimenty wiec nie panikuj.
            Nie znam sie za bardzo (bardziej pomoze rybkavielorybka ale moze i od tego wy
            sie bedziecie mogli odwolac?Moze cos glupiego sugeruje jesli tak to sorry.
            Natomiast jesli chodzi o rozkladanie na raty i chcesz sie z czyms takim zwracac
            do sadu to sprawa nie moze byc zamknieta, no nie?
            • la.felina Re: Kto zna odpowiedź (alimenty), help pls !!! 20.11.03, 12:29
              Konkubinko,
              nie panikuję, a przynajmnie tak mi się wydaje wink
              Tak sobie też myślę, że lepiej mieć trochę wiadomości na zapas niż być
              zaskoczonym.
              Może faktycznie rybka się odezwie jeśli coś konkretnego wie.

              M. naprawdę nie ma kasy. Może małą podwyżkę (~100 PLN) jeszcze jakoś zniesie,
              ale ew. wyrównanie ... to byłby naprawdę ból.
              Dowcip polega na tym, że ex - rzekomo taka biedna - jeździ sobie C5-ką i jakoś
              od roku nie zmieniła na mniejszy, a M. autobusem podróżuje itd, itp.
              Pewnie jej się Diory kończą i stąd ta apelacja. Albo to tak w ramach miłości
              bliźniego życie mu uprzyjemnia, bo ona z tych "gorliwych katolików".

              Sorry, że tak złośliwię. To z bezsilności, bo przecież tak naprawdę nic zrobić
              nie mogę.

              Pozdrawiam,
              F

              PS Odwołania od apelacji to raczej nie można wnieść sad
              • rybkavielorybka Re: Kto zna odpowiedź (alimenty), help pls !!! 20.11.03, 12:54
                Spokojnie, jeszcze wyrok nie zapadł.
                Pytania:
                Co dostali?cie z sšdu? (tylko termin , czy jej tekst apelacji)
                Kiedy był koniec rozprawy w I instancji? (data)

                A teraz pomy?l:
                Co się zmieniło od tamtego czasu?
                Czy kupiła sobie co? nowego drogiego?
                Co się u Was zmieniło?

                Apelacja jest rozstrzygana na podst. dowodów z I Instancji pod warunkiem że nie
                wydarzyło się nic o czym w chwili zamkniecia sprawy nie było wiadomo. Może się
                więc zadarzyć że sprawa będzie do ponownego rozpatrzenia przed ?šdem I
                instancji.
                Brońcie się!! Je?li odpowiesz sobie na zadane pytania może się okazac że warto
                napisać do sšdu odpowiedx na apelację i wnioskowac o jej oddalenie.

                pozdrawiam
                • la.felina Re : spokojnie 20.11.03, 15:47
                  Rybko,
                  staram się zachować spokój, ale mój M. jest mocno zaniepokojony obrotem spraw.
                  Dostał termin i kopię apelacji. Generalnie stek kłamstw, ale wiele z nich można
                  odpierać tylko na zasadzie "słowo przeciw słowu".
                  O tym czy ex coś drogiego kupuje nie wiemy. Samochód już miała, została w
                  świeżo wyremontowanym i w pełni urządzonym mieszkaniu. Nawet jeśli coś kupiła
                  później (od dawna miała osobną kasę) to my się nie dowiemy. Dzieci są za małe
                  żeby coś powiedzieć, poza tym wizyty M. są /kiedy wogóle dochodzą do skutku/ u
                  ex a więc w pełni kontrolowane.
                  Ex twierdzi, że znacząco zmalały jej dochody (we własnej firmie; to akurat
                  spore pole do manewru, prawda ?)
                  Ja i mój M (mężczyzna) nawet razem nie mieszkamy. Sąd może więc wziąć pod uwagę
                  niewielką podwyżkę pensji M.
                  Sprawa rozwodowa jest w toku a alimenty były zasądzone na czas jej trwania.
                  Daty nie pamiętam. Było to parę m-cy temu. Czy to ma znaczenie ?
                  M. chce iść do adwokata żeby napisał odpowiedź na apelację.
                  Chyba można się w ten sposób ustosunkować do jej bzdur jeszcze przed rozprawą.

                  Staram się być dobrej myśli. Dziękuję za słowa otuchy.
                  Pozdrawiam,
                  F
          • la.felina Jeszcze raz dziękuję. n/txt 20.11.03, 12:05
            • konkubinka Re: Jeszcze raz dziękuję. n/txt 20.11.03, 12:51
              alez mnie nie przepraszaj.Ja bardzo dobrze umiem w twoim polozeniu sie
              postawic.W Waszym.Przeczytaj sobie watek "ku pokrzepieniu serc "czy cos w tym
              stylu.Tam opisalam cos niecos nasza eks.
              • la.felina Re: nie przepraszaj 21.11.03, 11:31
                Konkubinko,
                ja tak na zapas przepraszałam na wypadek gdyby kogoś dotknęła uwaga o
                katolicyzmie. Szanuję ludzi wierzących jeśli żyją wg zasad wyznawanej wiary.
                U ex wiara jest na pokaz, a w życiu - "do ostatniej kropli krwi".
                I bynajmniej nie dotyczy to tylko jej zachowania w stosunku do M, ale do
                każdego kto jej podpadnie.

                Wątek "ku pokrzepieniu" czytałam (jak tylko znalazłam to forum).
                Gdyby nie fakt, że sprawa poważna możnaby się ubawić.

                "Zwracam sie [...] o przyznanie na corke z 300 na 700"
                Po prostu boskie !

                Pozdrawiam,
                F



    • asiek25 Re: Kto zna odpowiedź (alimenty), help pls !!! 20.11.03, 16:06
      ój M. też obawia się, że jego ex wniesie do sądu o podwyższenie alimentów
      (odgrażała się poprzez swojego adwokata). No i włosy mi się zjeżyły po tym co
      tu przeczytałam. Wytłumaczcie mi jak krowie na rowie jak to jest.
      Rozwód był 3 m-ce temu i sąd wtedy ustalił alimenty. Jeśli ona teraz wniesie
      pozew o podwyższenie alimentów i będzie czekać na rozprawę 4 m-ce i dostanie
      podwyżkęw wysokości tysiąca zł. miesięcznie, to wyrównać jej należy 4 tys. czy
      7 tys.?
      Mój M. dostał w międzyczasie dużą podwyżkę, nareszcie poprawił nam się standart
      życia, a teraz obawiam się, że jej roszczenia znów go nam obniżą. Ratunku!!!
      • la.felina Re: 4 tys czy 7 tys 21.11.03, 10:19
        Asiu,
        wg tego co napisała mi Kamila w przedstawionym przez Ciebie wariancie
        wyrównanie wyniosłoby 4 tys.
        Ew. wyrównanie dotyczy chyba tylko apelacji od zasądzonej teraz wyskoości
        alimentów.
        Jeśli wasza ex wystąpi o ich PODWYŻKĘ, a może chyba nie wcześniej niż 6 m-cy po
        ich zasądzeniu, to będzie to nowa sprawa, więc bez wyrównania tylko z ew.
        podwyższeniem od momentu podjącia przez sąd decyzji o podwyższeniu alimentów.

        Oczywiście te 4 tys to przy założeniu, że ex teraz składa apealcję, wyrok
        zapada z 4 m-ce oraz ,że sąd uzna tak wysokie roszczenie. Jak napisała Lidka to
        raczej mało prawdopodobne.


        Pozdrawiam serdecznie,
        F
    • lidkasuper Re: Kto zna odpowiedź (alimenty), help pls !!! 20.11.03, 16:23
      nie wiem jak to jest z terminem spłaty, ale jeżeli chodzi o kwotę alimentów, to
      ex nie może sobie zażądać nie wiadomo jak wysokich. Pamiętam, że ostatnio ex
      wniosła o podwyższenie do 2000 na dwoję, ale została wyśmiana przez sędzinę i
      dostała tylko 200 zł wyższe alimenty. Przezcież Twój mąż też musi mieć za co
      zyć.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja