jeszcze raz o unieważnieniu

21.11.03, 15:14
Jeszcze raz proszę o kontakt osobę, która taka procedurę ma za soba albo
własnie jest w trakcie.
Jeżeli wczesniej nie wyraziłam tego jasno to teraz pisze:
nie jest to z mojej strony przyczynek do dyskusji, nie mam zamiaru dyskutować
na temat sensu bądź bezsensu albo moralności czy też nie takiego kroku. Mam
kilka konkretnych pytań i tylko tego dotyczy moja prośba.
danka
    • lena99 Re: jeszcze raz o unieważnieniu 22.11.03, 13:56
      Cześć, dzisiaj całkiem przypadkowo weszłam na to forum i trochę się zdziwiłam,
      bo jego tytuł sugeruje raczej innego rodzaju kłopoty, niż te o których tu
      przeczytałam Ale do rzeczy. Ja mam za sobą unieważnienie małżeństwa. Jeśli
      masz jakieś pytania, to chętnie odpowiem.
      • mamaadama4 Re: jeszcze raz o unieważnieniu 22.11.03, 16:55
        1. czy prawda jest, że unieważnienie sakramentu może odbyc się bez udziału w
        postepowaniu a nawet zgody drugiego z małżonków?
        2. Czy przesłuchania w sądzie kościelnym odbywają się zawsze tylko w obecności
        księdza sędziego i zaprzysiężonego notariusza?
        3. jak jest z powoływaniem świadków:
        - czy wskazuje ich osoba, która składa wniosek o uniewaznienie czy sąd?
        - czy osoba występująca o uniewaznienie może nie zgodzic się na powołanie na
        świadka np rodziców czy teściów?
        - czy fakt, że na ślub potrzeban była zgoda sądu cywilnego (mąż był
        niepełnoletni) ma jakiekolwiek znaczenie?
        - ile czasu upłynęło od złożenia wniosku do rozpoczęcia procedury, no i ile to
        wszystko trwało?
        to na razie tyle.
        będę wdzięczna za odpowiedź.
        danka
        • lena99 Re: jeszcze raz o unieważnieniu 22.11.03, 21:48
          hej, odpowiedź wysłałam na priva.
        • mayka_g Re: jeszcze raz o unieważnieniu 26.11.03, 23:37
          A sprawdz na stronie www.vinculum.pl
          Tam są podane podstawy do zaskarżenia ważności małżeństwa i podany jest adres
          kancelarii, która się tym zajmuje, wraz z meilem zresztą
Pełna wersja