carrie_b
01.12.03, 15:32
a może i sie nie dziwię. Wasze związki są niezbyt udane i winą za to
obarczacie "ex". Tymczasem z waszych postów jasno wynika, że winni są przede
wszystkim wasi mężowie. Uważacie, ze te pierwsze małzeństwa to był amok i
pomyłka, a wy jestescie tymi "Mrs Right"? Wątpię. Zapewne kochali te swoje
pierwsze żony o wiele bardziej, bo z nimi wszystko przeżywali PIERWSZY RAZ.
Ślub, narodziny dziecka, urządzanie wspólnego mieszkania. I wy tego nie
możecie znieść. Jesteście i zawsze już będziecie te drugie i gorsze. Wiele z
was fryzą wyrzuty sumienia, bo rozbiłyście małzeństwa. Doskonale wiecie, że
skoro ten facet raz zdradził i porzucił, to zrobi to i kolejny raz, prędzej
czy później.
Dziwicie się, że porzucone dla was kobiety utrudniają rozwód, nie mają ochoty
rezygnować z wysokich alimentów i was nie lubią? No to może przestańcie sie
dziwić, bo dla mnie ich reakcja jest zupełnie naturalna.