sacreble
08.12.03, 15:51
MOże któraś z Was miała podobną syt. do tej opisanej poniżej i mogłaby
powiedzieć jak to wygląda w praktyce i jak jej się udało z podobnych
problemów wybrnąć.
Sprawa wygląda tak: ex małżeństwo , po rozwodzie, ale jeszcze przed sprawą
podziału majątku;ex z dziećmi mieszka w ich wspólnym mieszkaniu, z tym, że to
Jego ściągają banki - bo zaciagnęli podczas małżeństwa kredyty.
Czy podczas sprawy majątkowej sąd weźmie pod uwagę, że były to ich wspólne
kredyty i że spłata powinna byc rozłożona na dwoje, czyli że jeśli nawet da
on radę spłacić kredyty sam, to sąd nakaże ex oddać facetowi ( a ten wykazuje
minimalne zarobki) połowę kwoty.
Co dokładnie sąd bierze pod uwagę w takich syt.?
Czy jest taka możliwosc i czy banki honorują nastepującą sytuację: On mówi:
ok, spłacę kredyt, ale dopiero po odzyskaniu połowy majątku bo wolnej kasy
teraz nie mam. (I oczywiscie ex ze swojej połowy odda mu połowę należności z
tytułu spłaty kredytu).
pozdrawiam