kredyty, długi, sprawa majątkowa

08.12.03, 15:51

MOże któraś z Was miała podobną syt. do tej opisanej poniżej i mogłaby
powiedzieć jak to wygląda w praktyce i jak jej się udało z podobnych
problemów wybrnąć.

Sprawa wygląda tak: ex małżeństwo , po rozwodzie, ale jeszcze przed sprawą
podziału majątku;ex z dziećmi mieszka w ich wspólnym mieszkaniu, z tym, że to
Jego ściągają banki - bo zaciagnęli podczas małżeństwa kredyty.
Czy podczas sprawy majątkowej sąd weźmie pod uwagę, że były to ich wspólne
kredyty i że spłata powinna byc rozłożona na dwoje, czyli że jeśli nawet da
on radę spłacić kredyty sam, to sąd nakaże ex oddać facetowi ( a ten wykazuje
minimalne zarobki) połowę kwoty.
Co dokładnie sąd bierze pod uwagę w takich syt.?

Czy jest taka możliwosc i czy banki honorują nastepującą sytuację: On mówi:
ok, spłacę kredyt, ale dopiero po odzyskaniu połowy majątku bo wolnej kasy
teraz nie mam. (I oczywiscie ex ze swojej połowy odda mu połowę należności z
tytułu spłaty kredytu).

pozdrawiam smile
    • kruszynka301 Re: kredyty, długi, sprawa majątkowa 08.12.03, 17:03
      banki chcą wyegzekwować spłatę kredytu i to jest ich priorytet, z tego co wiem,
      nie obchodzi ich sytuacja prywatna kredytobiorców (czy są małżeństwem, czy
      nie). Solidarnie odpowiadają za zaciągnięte zobowiązania.
      Nie wiem, jak sądy do tego podchodzą, bo spłatę kredytów omówiliśmy z eksem i
      jak na razie wszystko jest w porządku, ale kiedy chcieliśmy notarialnie
      potwierdzić naszą umowę (które kredyty spłacam ja, które eks), dowiedzieliśmy
      się, że to bank jest wierzycielem, i taka umowa nie ma racji bytu.
      Jeżeli bank wyekzekwuje od którejś ze stron całą kwotę wspólnego kredytu, to
      dopiero wtedy można wnieść sprawę z powództwa cywilnego o zwrot nadpłaconego
      kredytu.
      W każdym razie to bank jest wierzycielem, i najwięcej zależy właśnie od niego.
      Poponowałabym najpierw może porozmawiać z doradcą finansowym w banku.
      pozdrawiam
Pełna wersja